Antena na słupie , do czego to ?
to taka ornitologiczna ciekawostka by  prąd nie uczynił bociana jak
usiadzie na jajach bezpłodnym



Moim zdaniem to nie jest miejsce na gniazdo, ale raczej ochrona przed
ptakami. Bocianie gniazdo potrafi ważyć kilkaset kilogramów (po kilku latach
nadbudowy, nasiąknięte wodą). Mocowanie jakie widać jest stanowczo zbyt
słabe aby udźwignąć ten ciężar.

     

  Antena na słupie , do czego to ?

| to taka ornitologiczna ciekawostka by  prÂąd nie uczyniÂł bociana jak
| usiadzie na jajach bezpÂłodnym
Moim zdaniem to nie jest miejsce na gniazdo, ale raczej ochrona przed
ptakami. Bocianie gniazdo potrafi waÂżyĂŚ kilkaset kilogramów (po kilku  
latach
nadbudowy, nasiÂąkniĂŞte wodÂą). Mocowanie jakie widaĂŚ jest stanowczo zbyt
s³abe aby udŸwign¹Ì ten ciê¿ar.



To już raczej powinna być metalowa szpica (przy okazji uziemiona).
Jeżeli "antenka" ma być miejscem na gniazdo, to pomysł jest sadystyczny.
A może ktoś, kiedyś, chciał mieć lepszy odbiór UKF?
A może to podsłuch? Mieszka jakaś szycha w otoczeniu?
Antek


  Syberyjskie gesi atakuja

| A jak tam u Rosjan z ochrona srodowiska ? Bo jesli gesie masowo emigruja do
| Polski, to znaczy, ze maja jakis powod.

Gęsi s. to gatunek wędrowny, który wędruje w podobnym stylu jak bociany
- choć na innych trasach :)



Zepsułeś piękny nastrój.
Gęsi uciekały przed prześladowaniami politycznymi i korupcją
do kraju wolności i czystych rąk, znaczy się naszego.


  Nie bedzie ptasiego azylu w ZOO
Decyzją powiatowego lekarza weterynarii zlikwidowane zostało schronisko dla
zwierząt i t.zw. ptasi azyl działające od lat przy warszawskim ZOO. Autor
tej decyzji  przyznaje, że  dopiero niedawni zapoznał się z podstawą prawną,
którą jest wymóg  kwarantanny zwierząt trafiających do ZOO. Dotychczas
placówka działała  w sposób nie zagrażający zdrowiu zwierząt przebywających
w ogrodzie zoologicznym, bowiem była od niego odizolowana dysponując
oddzielnym wejściem i wyodrębnionymi, odseparowanymi od reszty ogrodu,
pomieszczeniami i cieszyła się ogromnym powodzeniem. Ludzie przynosili tu
ranne ptaki, m.in. bociany,  które przychodziły do siebie. Wiele
egzotycznych zwierząt pochodziło z lotniska,  gdzie  odkrywano ich obecność
a bagażach podróżujących w trakcie kontroli celnych. Dziś  nie ma w
Warszawie podobnej placówki, co jest karygodnie w świetle przepisów o
ochronie przyrody.

Cytat za najnowszą Przyrodą Polską

Beno


     

  Nie bedzie ptasiego azylu w ZOO

Decyzją powiatowego lekarza weterynarii zlikwidowane zostało schronisko dla
zwierząt i t.zw. ptasi azyl działające od lat przy warszawskim ZOO. Autor
tej decyzji  przyznaje, że  dopiero niedawni zapoznał się z podstawą prawną,
którą jest wymóg  kwarantanny zwierząt trafiających do ZOO. Dotychczas
placówka działała  w sposób nie zagrażający zdrowiu zwierząt przebywających
w ogrodzie zoologicznym, bowiem była od niego odizolowana dysponując
oddzielnym wejściem i wyodrębnionymi, odseparowanymi od reszty ogrodu,
pomieszczeniami i cieszyła się ogromnym powodzeniem. Ludzie przynosili tu
ranne ptaki, m.in. bociany,  które przychodziły do siebie. Wiele
egzotycznych zwierząt pochodziło z lotniska,  gdzie  odkrywano ich obecność
a bagażach podróżujących w trakcie kontroli celnych. Dziś  nie ma w
Warszawie podobnej placówki, co jest karygodnie w świetle przepisów o
ochronie przyrody.



Ehh zaniosłam tam kiedyś chorą sroczkę. Pan weterynarz na powitanie
skwitował: "eeee sroczka? a po co to komu... ja rozumiem jakis
egzotyczny ptaszek ale sroczka? a poza tym juz nie żyje! Żegnam"
Co nie zmienia faktu, że to karygodne, iż zlikwidowano tego typu "placówkę".


  z cyklu "nicht fersztejen"

To Twoja chalupe nawet widac!! Prosze. Ja zwrocilem uwage na budynek,
dopiero jak ujrzalem nazwe... ;-))



Przypomniała mi się akurat historia z przed lat, kiedy to sącząc piwo w --
nomen omen -- piwnicy "Pod Baryłką" w Kazimierzu Dln. (railfree) przysiadł
się do mnie miejscowy potrzebowski z prośbą o dołożenie 20 zł. Przedstawił
się jako woźny cyrkowy. "Pewnie z cyrku Arena?" -- pytam, bo tylko taka
nazwa przyszła mi do głowy. A on na to: "Poznajesz?! Naprawdę, widziałeś
mnie tam?!" :)

A tak na serio, to mój rewir najłatwiej zlokalizować po fabrycznym kominie,
na którego wierzchołku bociany uwiły sobie gniazdo. I dzięki boćkom na
rozbiórkę tej ceglanej wieży nie zgodził się ani inspektor ochrony przyrody,
ani konserwator zabytków. I przyjedżający do mnie od strony wschodniej
goście natychmiast zdają sobie sprawę, że przegapili swoją stację. :)))


  Ratujmy Doline Rospudy.
Niestety minister ochrony środowiska pan Szyszko wyraził zgode na wybudowanie obwodnicy Augustowa przez Dolinę Rospudy(więcej tutaj : http://serwisy.gazeta.pl/...13,3492673.html )
Oznacza to wycięcie wielu drzew(zapewne z tysiąc jak nie więcej ) i zniszczenie całej fauny i flory(np. bocian czarny, wilk, orlik krzykliwy, głuszec, miodokwiat krzyżowy i wiele innych) tego obszaru.
Niestety jednak cały ten krajobraz czeka smutny los.
Pamiętajmy, że taką autostrade buduje się pare lat, a taki las rośnie wiele, wile lat.
Możemy jakoś temu zapobiec podpisując się pod listem do prezydenta w tym miejscu :
http://wiadomosci.gazeta....78,3491896.html
Rzeczjasna,mało prawdopodobne jest że cokolwiek uda się zrobić w tej sprawie, ale spróbować zawsze można, więc podpiszmy się pod tym listem.

Jeżeli jest taki temat na tym forum, to prosze moderatorów o zamknięcie tego wątka.

  Wielki remanent w lesie
PODKARPACKIE

Leśnicy zbierają dane, liczą i spisują leśny inwentarz. Pierwszy etap inwentaryzacji w lasach właśnie się zakończył.

Inwentaryzacja obejmuje gatunki roślin, zwierząt, innych organizmów i siedlisk przyrodniczych oraz siedlisk dzikiej fauny i flory. Na początek leśnicy gromadzą wszelkie publikacje dotyczące stanu przyrody na zarządzanym przez siebie terenie.

Do końca listopada zebrano tysiące publikacji naukowych i popularnych, informacji prasowych i zapisków terenowych. Wszystko to może być wskazówką co do występowania rzadkich gatunków roślin i zwierząt.

W ramach inwentaryzacji zebrano już dane o występowaniu sześciu gatunków ptaków charakterystycznych dla środowiska: bociana czarnego, orła bielika, orlika krzykliwego, puchacza, cietrzewia i żurawia.

W styczniu zaczynają się szkolenia, potem ekipy ruszają weryfikować zebrane dane w terenie. Inwentaryzacja służy lennikom m.in. do korekty w planach ochrony przyrody i gospodarowania w lasach. Raport trafi m.in. do Sejmu.

Nowiny24.pl
i RDLP Krosno

  ochrona przyrody w leśnictwie
Trzeba zmienić myślenie - dotychczas często myślało się, że jedynym sposobem na ochronę jest ogrodzenie i postawienie tablicy z napisem "rezerwat prawem chroniony - wstęp surowo wzbroniony". Choćby opisane tu przykłady pokazują, że często bywa całkiem inaczej. Że rzadkie gatunki roślin i zwierząt całkiem dobrze rozwijają się w sąsiedztwie i przy obecności człowieka.
Pamiętam z okresu nauki w TL - często chodziłem na obserwacje ptaków na pobliski cmentarz komunalny w Słupsku czy na ryby na stawki (Południowy Las Komunalny). Nawet nie wiecie jakie tam było bogactwo ptaków, i nie tylko.
Wniosek jeden - potrzebna jest znajomość biologii gatunków, zmysł obserwacji i umiejętność wyciągania wniosków. A później tylko konsekwentne realizowanie np. zapisów programu ochrony przyrody. Tylko, że te właściwe zapisy muszą się tam znaleźć. Jeśli trzeb aograniczyć penetrację - ograniczmy; jeśli trzeba puścić na łąkę owce lub wyciąć habazie - puśćmy lub wytnijmy.
Co do stref ochronnych; z własnego doświadczenia - przez okres wegetacyjny na uprawie były robione zabiegi; dopiero latem ktoś zauważył, że na skraju drzewostanu... na gnieździe siedzą trzy wypierzone, małe bociany czarne Ale błędem jest ustawienie rębaka i zrębkowanie tyczek 50 metrów od gniazda bielika...

  III edycja europejskiej akcji obserwacyjnej - Spring Alive!
W dniu 1 marca 2008 roku ruszyła III edycja europejskiej akcji obserwacyjnej - Spring Alive!
Akcję w Polsce koordynuje Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków.

Na czym polega akcja?
Sympatycy ptaków w 29 krajach rejestrują w europejskiej bazie danych Spring Alive swoje pierwsze tegoroczne obserwacje bociana białego, jaskółki dymówki, jerzyka i kukułki.

Na podstawie uzyskanych danych tworzone są mapy przylotów ptaków w całej Europie!

DODAJ SWOJE OBSERWACJE - SpringAlive

  Bociany z Przygodzic mają dwoje piskląt
"Znana w kraju i na świecie bociania para: Przygody i Dziedzica z Przygodzic (Wielkopolska) doczekała się już dwójki piskląt. Przygoda zniosła w tym roku pięć jaj. Bociany mieszkają na kominie nieczynnej kotłowni, znajdującej się na skraju Parku Krajobrazowego Doliny Baryczy i ostoi europejskiej sieci Natura 2000. "Gniazdo +odwiedziło+ już ponad 700 tys. internautów z tysiąca miejsc na całym świecie" - poinformował wiceprezes Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków - Paweł Dolata..." reszta na www.naukawpolsce.pap.pl

  Witam
Witam i pozdrawiam wszystkich zielonych i zielonolubnych. Trafiłem tu za namową znajomych którzy mi podpowiedzieli ze wiele ciekawych informacji tu sie znajduje, a o tym forum nie wiedziałem wcześniej. Aktualnie na forum Przyroda, oraz TP"Bocian".
2 słowa o mnie? Student Wydziału Leśnego AR-Kraków. Teraz już niemal na 3 roku.
Przyrodnik i zwolennik ochrony lasu, a nie traktowania lasu jako kopalni drewna.
Jeszcze nie, ale jak się uda to wkrótce przewodnik Beskidzki.
Mam nadzieję że odnajdę się na tym forum i uda mi się owocnie korzystać z jego zasobów, oraz że czasem coś mądrego uda mi się napisać.

Pozdrawiam!

  Obrączkowanie ptaków - czy zawsze i za wszelką cenę?
Potwierdzam. Mam na terenie leśnictwa 3 gniazda bociana czarnego i w sąsiedztwie na nieleśnym gniazdo bielika. Ale to nieoficjalnie. I nie mam zamiaru się z tym obnosić, podobnie jak z występującymi pilchowatymi i paroma innymi gatunkami chronionymi. Moje balansowanie w terminach prac na terenach gniazdowania i rozrodu przyniesie więcej korzyści i spokoju dla nich jak wyznaczanie stref ochronnych i „ochronę” wynikającą z przepisów i „nadzór” różnego typu naukowców i ekologów. Tym bardziej, że wiem co sie stało wcześniej ze zgłoszonymi gniazdami.

  Wylęg bocianów Online
Dzięki działaniom Pana Pawła Dolaty, wiceprezesa i pełnomocnika Zarządu Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków (Południowowielkopolska Grupa OTOP) w niedzielę 9 września br. ok. godz. 8.20 - 8.30 rano, w ramach programu TVP2 "Sto tysięcy bocianów", zostanie wyemitowany film o bocianach w powiecie ostrowskim, nagrany przez ekipę red. Marcina Krzyżańskiego.

WIĘCEJ

  czy moge byc w ciąży ?????
Jasne, plemniki mają nawet kółka do pływania :D Hop siup i już są w tobie, bo czują, że tam cieplutko i czeka na nich pewna mała kulka... ;P
A jeśli nie dotarły przez wodę, to przez dziurki w ubraniu i też przedarły się przez wszystkie możliwe zabezpieczenia, ukryły się przed ochroną twojej pochwy i też wlazły.
Szykuj się na bociana. Albo poszukaj dokładnie w kapuście ;)

Sorry, że taka ironia, ale gdy zobaczyłam ile ona ma lat to zakrztusiłam się kawą :D

  Organizacje pozarzadowe...
No może gdyby w każdej wsi był jeden to dalibyśmy radę


W sam raz na status wiejskiego "głupka" który bzikuje na punkcie ekologii, przyrody, środowiska.

Bocian to BOCIAN, dobrze że działacie, ale jak Was postrzegają w szkołach? W gminach? Czemu w szkołach są koła LOP a nie BOCIAN? Czy Bocian pilnuje systemu Obszary Chronionego Krajobrazu? Wracamy do sedna wątku. Co można zrobić żeby to miało większe znaczenie, które tereny powinny być lepiej chronione, a może stać się PARKIEM NARODOWYM?

Jaki system ochrony dla Polski jest optymalny, ale zacznijcie od SOŁECTWA, przy czym wiadomo że sołtys za wiele nie może... ale, ale. Są Spółki Wodne, są Spółki Pastwiskowe, zatem nie ma co się śmiać... sołtys, a raczej ZEBRANIE WIEJSKIE to potężna siła w Polsce, 40 tys podmiotów tego typu. Ile to pastwisk zaorano... a mogły być mądrze zamienione w użytek ekologiczny. Nierzadko są pod lasami, nad rzekami łąki.

Albo lasy prywatne, niekiedy ludzie mają po parę arów... las ma np kilka hektarów i 100 właścicieli. Zebrać ich, las przekazać w całości na rzecz np fundacji przyjaciół wsi takiej i takiej. Brakło nam pomysłów? Nie każda wieś to oaza zieleni, lasów, jest wiele wsi gdzie lasów jest mało, wsie rolnicze, a rolników nie ma... co to za rolnik z 1-3 ha jak to jest w Małopolsce czy Podkarpaciu, taka wieś jako rolnicza NIE MA SENSU w XXI wieku. To zajęcie dla 10% społeczności takiej gminy, albo i to nie.

Nie tracę nadziei że jakoś się włączę w prawicowy nurt ekologii w moim regionie.

  Dyskusja na temat kupowania owadów :-)
Cześć!
Handelek? a feee...! Kochani, co to za dyskusja o kupowaniu stopni? Tak to wygląda; daję 100 zł za zbiór, dostaję 3-kę, czy cuś koło tego i zapominam o tym, bo mam odfajkowane? Takich ładnych rzeczy student sie uczy? Dać robala mogiem, ale sprzedawać na zaliczenia? To prościej z łapóweczką od razu do psora wystartować, mniej zachodu, pośredników, a i lepszy efekt dla przyrody, bo niepotrzebnie nie wymorduje się żyjątek. A z tymi szkodnikami do już zupełna żenada, przy której ręce opadają. Pamietajmy raz na jutro:
JEDYNYM SZKODNIKIEM W PRZYRODZIE JEST CZŁOWIEK!!!
Inne organizmy po prostu sobie żyją, podjadając to i tamto. Tak egotyczne pojmowanie swiata, dzieląc go na "pożytecznych " i "szkodliwych " jest niebezpieczne, prymitywne i niedopuszczalne, zwłaszcza w wypowiedziach na przyrodniczym forum. Można mówić o pwenej szkodliwości z punktu widzenia gospodarki np. lesnej czy rolnej, ale należy zawsze to doprecyzować. Inaczej tak beztroskie, powiedziałbym nawet wulgarne, potraktowanie świata przyrody jest załamujące i nie wróży nic dobrego...
Powinniśmy tu chyba walczyć ze szkodnikami, z głupimi schematami, z tumiwisizmem i korupcją. Proszę Szanownych Adminów, by na przyszłość reagowali na posty uwłaczające ideom ochrony przyrody i godzące w statutowe podstawy "Bociana"...
Wujek Adam

  Dyskusja na temat kupowania owadów :-)
A z tymi szkodnikami do już zupełna żenada, przy której ręce opadają.
Tak egotyczne pojmowanie swiata, dzieląc go na "pożytecznych " i "szkodliwych " jest niebezpieczne, prymitywne i niedopuszczalne, zwłaszcza w wypowiedziach na przyrodniczym forum.
Inaczej tak beztroskie, powiedziałbym nawet wulgarne, potraktowanie świata przyrody jest załamujące i nie wróży nic dobrego...

W tym przypadku zażalenia proszę kierować do prowadzących zajęcia na wydziale ogrodnictwa SGGW, którzy każą zbierać SZKODNIKI roślin.

JEDYNYM SZKODNIKIEM W PRZYRODZIE JEST CZŁOWIEK!!!

Z tym zgadzam się w 100%.

Powinniśmy tu chyba walczyć ze szkodnikami, z głupimi schematami, z tumiwisizmem i korupcją.

Oraz z insynuowaniem i bezpodstawnym oskarżaniem innych.

Proszę Szanownych Adminów, by na przyszłość reagowali na posty uwłaczające ideom ochrony przyrody i godzące w statutowe podstawy "Bociana"...

Oraz na posty obrażające innych użytkowników.

Łauuu, aleś Wujku przyłożył...

Czyli jednak niektórzy moderatorzy trzymają moją stronę

A więc wicie-rozumicie

No nie wim i nie rozumim

pewne postawy trzeba prostować, a wyklute zło niszczyć w zarodku.

Pewne tak. Ale dlaczego akurat nasze, skoro nic złego nie zrobiliśmy? Nie ma co popadać w fobie i wszędzie szukać zła, wietrzyć korupcje i działanie na szkodę natury.

  Obserwacje ptaków 2008
Pański syn odebrał krogulcowi (ptak ściśle chroniony) posiłek, z mojego punktu widzenia odratowanie szpaka było zbyt "człowiecze". Tak właśnie funkcjonuje cześć przyrody, że drapieżniki polują i zjadają ofiary!!!!! nie pochwalam takiej "ochrony przyrody"

ps. rozumiem ofiarą padłby bardzo rzadki gatunek, ale szpak

Na siedleckim zalewie, Muchawce i okolice:
-perkoz dwuczuby 3
-łyska 2
-głowienka 1 (samiec)
-krzyżówka kilkanaście
-mewa śmieszka kilkanaście
-mewa pospolita 1
-potrzos 4
-bogatka kilkanaście
-kwiczoł 4
-grzywacz 6
-szpak kilkanaście
-bocian biały 1
-bażant około 15
-sroki, kawki, gawrony nie liczyłem
-bekas krzyk 1 (oznaczał przez telefon Corvus i wydaje mi się że się nie pomylił )

  ZIMA - jak jeszcze pomóc ptakom???
Ale jak jeszcze w zimie można im pomóc???



Zima to dobry okres, zeby zapisac sie do organizacji, ktora chroni siedliska ptakow. Oprocz Bociana, dobrze oceniam Komitet Ochrony Orlow, polnocnopodlaskie Towarzystwo Ochrony Ptakow i WWF. W ten sposob wiecej pomozesz ptakom, niz dokarmiajac je.

Jesli chcesz dodatkowo ulatwic zycie pospolitym ptakom wokol Twojego domu, ptaki lubia tez slonecznik. Mozesz tez pomyslec perspektywicznie i powiesic skrzynki legowe, a w przyszlym roku zasadzic jarzebine, ktorej owoce ptaki zima uwielbiaja.

  ZIMA - jak jeszcze pomóc ptakom???

Zima to dobry okres, zeby zapisac sie do organizacji, ktora chroni siedliska ptakow. Oprocz Bociana, dobrze oceniam Komitet Ochrony Orlow, polnocnopodlaskie Towarzystwo Ochrony Ptakow i WWF. W ten sposob wiecej pomozesz ptakom, niz dokarmiajac je.



Co daje zapisanie się do takiej organizacji?

  PREMIERA FILMU O GMO!
Wielka szkoda, że Zarząd TP"Bocian" zupełnie zignorawał pokaz filmu, a zwłaszcza dyskusje po nim. Była to niebagatelna okazja do nawiązania cennych kontaktów w środowisku ekologiczno - przyrodniczym.


Nie wiem jak traktować tę wypowiedź, ale różnego rodzaju spotkań, gdzie można nawiązać kontakty ekologiczno-przyrodnicze mamy aż nadto. Chyba trzeba by było mieć spacjalny etat do obsługi tych wszystkich spotkań, gdzie jesteśmy zapraszani - trzeba wybierać. Chwała Ci Wujku Adamie, że wybrałeś się na takie spotkanie z własnej woli, ale tak jak napisał Basior - wszystkim co wiąże się z ochroną środowiska nie jesteśmy w stanie się zajmować, a chyba już napewno nie GMO. I pewnie przy najbliższym spotkaniu zrelacjonujesz w skrócie przebieg spotkania i przekażesz cenne informacje. No i do materiałów chętnie zajrzymy.

  na borówki!
Wydawac sie moze ze temat nie pasuje do Ochrony Przyrody ale ...
Borowki mieszkancy gor zbierali od dawna, od niedawna jednak do ich zbioru stosuje sie taki transport jak na zdjeciu.
Efektem (procz zdewastowanych borowek przez samo zbieranie ich specjalnymi narzedziami) sa rozjezdzone drogi lesne a nieraz takze same polany.
Po borowki mozna spokojnie wjezdac bo w lasach szlabany sa http://forum.bocian.org.p...p?p=12632#12632

Nie wiem, czy to lokalni zbieracze czy przyjezdni ale stawiam na lokalnych. A gorale tak placza, ze u nich taka jest bieda, ze brak inwestycji ... a przy prawie kazdym domu stoi taka terenowka.
Zastanawiam jak sie to im oplaca Ile musza zebrac borowek zeby wzrocil sie koszt wjazdu

  Inwentaryzacja przyrodnicza w Lasach Państwowych
Jezeli ktos zna jakies stanowiska (pewne, prawdopodobne a nawet mozliwe) 6 inwentaryzowanych gatunkow ptakow (bocian czarny, zuraw, cietrzew, orlik krzykliwy, puchacz, bielik) na terenie LP nalezacych do RDLP w Krakowie i chcialby sie ta wiedza podzielic z lesnikami



Hej, Logan, prowokujesz?

Wszyscy wiedza, ze stanowiska co najmniej orlika i bielika co roku inwentaryzuje i sprawdza Komitet Ochrony Orlow (www.koo.org.pl), ktory na biezaco przekazuje dane lesnikom. Wszyscy wiedza tez, ze dane o stanowiskach powinno znac jak najmniej osob, weryfikacje (wstep do strefy) rowniez powinno przeprowadzac sie jak najrzadziej. M.in. z tego powodu na wstep do strefy potrzebne jest zezwolenie Ministerstwa Srodowiska.

Mam obawy, ze mozesz pisac na powazne i ta inwentaryzacja jest nie tylko nieprofesjonalna, ale ma na celu "negatywna weryfikacje" danych z roku 2004.

Dlatego sie spytam - czy do ludzi robiacych inwentaryzacje trafila dokumentacja, przekazana przez NGO-sy do Ministerstwa Srodowiska i Komisji Europejskiej z wiedza z roku 2004? Wypadaloby ja posiadac, chocby po to, zeby drugi raz nie kontrolowac proponowanych terenow Natura2000 i szukac nowych cennych obszarow przyrodniczych.

  Inwentaryzacja przyrodnicza w Lasach Państwowych
jasne, informacje o tych gatunkach przekazac mam tylko 2 osobom (w RDLP i PAN), ktore znam i wiem, ze zalezy im na ochronie, zreszta sa to (na razie) jedynie informacje o prawdopodobnych rewirach


coby nie być gołosłownym - prosze o potwierdzenie informacji przez przedstawiciela TP Bocian - w wytycznych do inwentaryzacji jest jeszcze zapis iż mapy z lokalizacją gniazd mają być w skali 1:25000 - i mają one otrzymać klauzulę poufne - na podstawie ustawy o o chronie informacji niejawnych - ten zapis zostanie jednak wykreslony gdyż pozostawienie go spowodowało by że z wyjątniem pracowników nadleśnictw po opracowaniu tych map nikt z NGO nie bedzie miał do nich dostępu gdyż nie posiada certyfikatu ABW na dostęp do tych danych. Zaś za ich posiadanie rozpowrzechnianie itp. bez stosownych zezwoleń grozi wizyta smutnych panów z ABW i zaproszenie na rozmowy do Pałacu Mostowskich . Zaś ustawa o ochrnie informacji niejawnych jest jednyną ustawą na mocy której można jakąś informację objąć limitem dostępu.

  zalegalizowane kłusownictwo?
Dostałem podpowiedź od starszej osoby że taka instytucja jak TP"B" może napisać pismo do ministra odpowiedzialnego za ochronę środowiska z prośbą o podjęcie inicjatywy ustawodawczej nowelizującej ustawę o ochronie przyrody. Konieczne byłoby sprecyzowanie: zakaz sprzedaży i używania środków pomocnych kłusownictwu. Wskazać słabe punkty aktualnej ustawy. Złożyć podpis jako organizacja przyrodnicza. Istnieje ponoć duża szansa na przejście czegoś takiego. Ma obowiązek rozważyć. W przypadku niepowodzenia można skierować pismo nawet bezpośrednio do Marszałka Sejmu również ze wskazaniem takich kretynizmów w naszym prawie.
W przypadku lokalnego zabronienia, można wnieść pismo np. do wojewody / starosty który ma prawo zakazać sprzedaży np. w swoim mieście czy województwie pewnych rzeczy np. takich łapek.



ok może i sie uda przeforsować takie postulaty
ale ile to będzie trwało miesiacami a może i więcej
przez ten czas wiele zwierząt może zginąć za to że wogóle są
trzeba zareagowac natychmiast
jeżeli pilicja twierdzi że nie ma zakazu sprzedaży
czyli oni nie pomogą to może faktycznie należałoby wysłać list czy emaila
do firmy która sprzedaje te wszystkie smiertelne zabawki
myslę że taki list powinno wystosować TP Bocian
będzie miało większą wagę niż napisze to ktoś prywatny

ale oprócz tego
zastanowiłbym sie czy nie warto żeby ludzie prywatni tez pisali
byc może jak dostana setki takich listów to sie troszkę wystraszą i zrezygnują
miejmy taka nadziej

  pustułka na balkonie
Proponuję dyskusję nt budek dla pustułek w Krakowie przenieść do tematu Ochrona pustułki.

Najpierw powinnaś porozmawiać z władzami wybranej przez Ciebie spółdzielni. Kraków jest duży, więc na początek wytypuj sobie jakieś osiedle i idź do spółdzielni. W Olsztynie spółdzielnia Jaroty sama zgłosiła się do Komitetu Ochrony Orłów z prośbą o wskazówki jak pomóc pustułkom. Wystarczyły foldery o pustułce (dostępne w sklepiku Bociana za 0 zł), są tam zdjecia i wymiary budki. Jeśli Spółdzielnia podchwyci pomysł to możliwe, że Twoja rola ograniczy się do rozmowy i zostawienia folderków. Dla spółdzielni zrobienie i wywieszenie budek to nie duży koszt, bo mają wszystko co trzeba. Zatem proponuję zachęcić spółdzielnię. Możesz jedynie wytypować miejsca, gdzie budki zawisną. Najlepiej, zeby budki nie były nad chodnikami (ludzie mogą zostać... zabrudzeni ) i żeby wisiały tam, gdzie pustułki latają.

  OPOLE - zagrożone jerzyki
ukaże się artykuł w gazecie i reportaż w radiu...

Coraz więcej dziennikarzy sie tym interesuje, w opolskiej Gazecie Wyborczej tez będzie jutro tekst na ten temat.
Dla pozostałych dziennikarzy kilka linków dla wyjaśnienia tła sprawy:

o jerzyku oraz program TPBocian: http://bocian.org.pl/programy/jerzyk

Wykładnia Ministerstwa Środowiska na temat ochrony jerzyka:
http://bocian.org.pl/aktu...sprawie-jerzyka

stan zaawansowania lęgów jerzyków można osobiście sprawdzić w Szczecinie dzięki kamerom internetowym: http://www.live.org.pl/

kopalnia wiedzy o jerzykach: http://www.commonswift.org/

jak się chroni jerzyki w Londynie: http://www.londons-swifts.org.uk/

  Akcja "RATUJMY ALEJE !!!" trwa
Trzeba tez pomysleć nad mozliwością uczestnictwa organizaji w tym postepowaniu.


Od dawna chodzi mi po głowie taki projekt czynnej ochrony wartościowych zadrzewień Mazowsza...
Połączony z zapukaniem o kaskę unijną...
Szanowny... Drogi... Kochany... Zarządzie Towarzystwa Przyrodniczego "BOCIAN" z siedzibą w Siedlcach (jakby nie było województwo to mazowieckie)...

  Studia - ochrona środowiska
praktyki w oczyszczalini scieków lub na wysypisku śmieci



No bez przesady - to już zależy czym się będzie interesował i chciał zajmować. Ja, studiując ochronę środowiska na SGGW miałam praktyki w tak przyjemnej instytucji, jaką jest TP Bocian . Rzeczywiście jednak trzeba przebrnąć przez wszystkie te techniczne przedmioty na pierwszych 3 latach studiów (czyli obecnie pewnie do licencjatu - ja jeszcze miałam studia jednolite, więc nie do końca się orientuję).
W czasie studiów jest dużo przedmiotów trwających tylko 1 semestr. Trochę takie zaglądanie do wielu dziedzin, bez zagłębiania się w żadną. Mnie to czasem męczyło, ale może studia po to są - żeby mieć ogólną orientację (jak to mi kiedyś wykładowca powiedział - zawodu nie nauczymy, w końcu to nie szkoła zawodowa ).
Od czwartego roku, kiedy zaczyna się specjalizacja można się w zasadzie zajmować się tym, co człowieka ciekawi. Będąc na Ochronie Przyrody miałam większość zajęć na Wydziale Leśnym, ewentualnie Wydziale Nauk o Zwierzętach.

Aha - dodam, że potem z pracą w zawodzie jest tak sobie. Z roku wyżej trochę osób dostało się do ministerstwa (akurat była koniunktura - hehe). Ode mnie parę osób pracuje w Agencji Rynku Rolnego, ktoś tam w firmie robiącej OOŚ, w WIOŚ, w RZGW, w firmie na stanowisku związanym z ochroną środ. Większość póki co znalazła pracę nie związaną ze studiami...

  Zle się stało
Jedno jest pewne - do realizacji programów ochrony realizowanych przez Towarzystwo zatrudniamy koordynatorów, logiczne też, że skoro zatrudniamy to mamy prawo także zrezygnować z wspólpracy. Tak się stało w tym przypadku.



to ciekawe... chciałbym dobrze zrozumieć zasady funkcjonowania zarządu TP "Bocian" - czyli np. ja robię wkład własny za swoje pieniądze, piszę projekt po czym zarząd mówi: "dziękujemy za współpracę" to dobre jest żyć nie umierać tylko skąd brać nowych naiwniaków?

  Aktualna sytuacja polityczna
Sluchaj Forestman, jak jestes taki forest to wiesz ze wszystkim rzadzi ALP czyli Minister. Wiec jest istotne co podpisze a co nie. Bylem w Skandynawii i Finlandii, rozmawialem tam z miejscowymi lesnikami. Tam lasy sa prywatne, ale tez do odpowiedniej ustawy sa odpowiednie przepisy wykonawcze a to sie w kraju nad wisla nie zdarza szeczegolnie czesto. Wiec jesli sie udzielamy nawet na forum, to robimy polityke, bo kazdy z nas kogos zna i komus swoje poglady powtarza. A ten ktos, jak postanowil z poltyki zrobic zawod to jest radnym, poslem lub wrecz europoslem. Wiec i my chcac nie chac uprawiamy polityke. Wazne aby nasza, byle cos szlo na ochrone przyrody.
Ja np jezdze na agroturystyke i tlumacze moim zaprzyjaznionym chlopom (moj dziadek byl chlopem i zawsze twierdzil, ze nigdy nie bedzie rolnikiem!!!), ze maja szanse na kase od wczasowiczow, jesli na ich polu za traktorem bedzie chodzil bocian 9 i wiesz, ze chodzi, a nawet widzialem orlika krzykliwego - okolice Plocka). Sprawa polega na tym, zeby jenak dostali kase od Unii za trojpolowke, za to zeby byly lisy i jastrzebie, ktore im zdusza jakies kurczaki, zeby obora nie byla sterylna, tylo zeby tam byly jaskolki. I to jest polityka, choc dla mnie niestety, bo wiem ze jak ktos wchodzi na calego, to sie musi ubabrac.

pozdro z warszawki
Kubelec 8)

  Imprezy Lokalne
Tak trochę pytam się bez zgody Szefostwa TP Bocian...
Ochrona przyrody nie moze być oderwana całkowicie od edukacji społeczeństwa i być tak całkowicie forsowana wbrew potrzebom tegoż społeczeństwa...
Dlatego sądzę, ze warto, by TPB bywało na cyklicznych imprezach lokalnych (nie koniecznie zwiazanych branzowo z działalnością TPB) z promocją swoich działań i z takim akcentem na pokazanie piękna przyrody i działaniań (lub możliwości działań) ochroniarskich, właśnie na terenie gdzie takie imprezy się odbywają...
Stąd moja prośbo-propozycja:
Podsyłajcie informacje z terenu o takich imprezach, na których wg Was mogłoby stanac stanowisko Towarzystwa Przyrodniczego "BOCIAN"...
Szkoda, by miał to być tylko Finał Dnia Ziemii na Polach Mokotowskich w Warszawie...

Oto moje małe propozycje na początek:

Wyszogród, pow. płocki – Dni Wisły (II kw.)
Michałowice, pow. pruszkowski – Dni Gminy Michałowice (II kw.)
Błędów, pow. grójecki – Piknik w Błędowskich Sadach (II kw.)
Czerwińsk n/ Wisłą, pow. płoński – Czerwińskie Święto Truskawek (II kw.)
Sierpc, pow. sierpecki – Kasztelańskie Dni Sierpca (III kw.)

W nawiasie podałem kwartał roku, w którym odbywa się impreza...

Pozdrawiam...

  Imprezy Lokalne
Nie podoba mi się to milczenie...

A co Ty taki szybki? Ja jestem w necie dopiero od chwili, oststani raz bylem w piatek chyba, jak masz pilną sprawe to tel. znasz a i dyzur dzis był w biurze warszawskim, więc wrzuc na luz...

Wielokrotnie w takich imprezach uczestniczylismy, od "dni Ursusa" do "świeta jesieni" w Rogowie czy dzień dziecka w Brwinowie i inne... Imprezy tego typu maja to do siebie, że czasami człowiek żałuje zmarnowanego czasu a czasami jest fajnie. I tak np. do Ursusa i Brwinowa to pewnie juz nie pojedziemy, zerowe zainteresowanie, ale to wynikalo z specyfiki imprezy i ich organizacji. Jeśli niema zadnego podtekstu ekologicznego to szkoda czasu i materiałow.
A my nie PZu i budżet na promocje ograniczony jest...
Reasumując inicjatywa z zbieraniem informacji o takich imprezach cenna, tymbardziej jesli jeszcze w ślad za informacja o imprezie, zgłosili by się członkowie chętni do poprowadzenia stoiska!! Więc jesli ktoś by miał czas, dostanie zestaw materiałow i dekoracji. Nawet z myslą o tym, w najbliższym czasie zakupione będą profesjonalne stelaże do prezentacji. Juz dziś z biura w Siedlcach, a po uprzednim zamówieniu z Wawy mozna wypozyczać wystawę o programie ochrony bociana białego i zestaw naszych plakatów edukacyjnych.

  Imprezy Lokalne
Kolejna impreza lokalna własnie trwa i bierzemy w niej udział:
http://www.otwarteogrody.pl/
Stoisko Bociana dzis i jutro 11-16, na boisku za kosciołem w Podkowie Lesnej, juz dzis spotakliśmy kilku członków
W Milanówku w niedziele w godzinach 12-18 prezentacja na temat ochrony jerzyków, ogród przy ul Krasińskiego 28a, organizator Stowarzyszenie Na Rzecz Miast - Ogrodów.
zapraszamy

  "Bocian" a Rospuda
Chodzi o to, że jeżeli organizacja jest rozpoznawalna, może załatwić więcej spraw, wstępuje do niej więcej członków i w efekcie jest jeszcze bardziej skuteczna.
Sprawa Rospudy wg mnie jest dobrą okazja aby "przy okazji" działań podjętych dla jej ochrony przez Bociana, zwiększyć siłę organizacji poprzez zwykłe pozytywne skojarzenia ludzi "grzebiących" w internecie.
Kiedy ludzie łączyliby nazwę "Bocian" z Doliną Rospudy, zdecydowanie poprawiłaby się rozpoznawalność organizacji w społeczeństwie, jak też w urzędach- gdzie trzeba załatwiać wiele spraw.
Działania były i są podejmowane dla Rospudy - tylko jeśli mało kto wie o tym że to Wy koledzy z Bociana bardzo zaangażowaliscie się w to ratowanie doliny, o tyle mniej skutecznie będzie można działać kolejnym razem.
No zwyczajnie mi szkoda, że prawie nikt nie wie o tym , że Bocian ma tu duże zasługi.
Ja wszystkim o tym mówie, Wy możecie mówic, ale to nic w porównaniu z siłą internetu.

  "Bocian" a Rospuda
Cześć!
Zdecydowanie popieram Rafklima. To, że się coś robi dla ochrony przyrody jest oczywiście najważniejsze, ale również niebagatelna jest informacja o tym. Cóż z tego, że można ją zrozumieć w kategoriach autoreklamy? Przecież się tego nie wstydzimy, a inne projekty i akcje przez nas realizowane są lepiej nagłaśniane i wszystkim to pasuje. Gdyby nie rozreklamowanie się choćby Greenpeace'u ich działania nie byłyby tak skuteczne. Oczywiście, że po wstukaniu tematu Rospudy w wyszukiwarce powinien pojawiać się nasz "Bocian", jeżeli nie na miejscu 1-wszym (nie przesadzajmy z megalomanią), to napewno w 1-wszej dziesiątce organizacji związanych z akcją ratowania tej doliny.
Kwestie techniczne dotyczące tego, czemu się w wyszukiwarkach nie pojawiamy jakoś udało się przeskoczyć innym organizacjom, tak więc nie jest to żadnym sensownym wytłumaczeniem.
Pozdrawiam!

  Interwencje
Członkowie Małopolskiego Koła Towarzystwa Przyrodniczego „Bocian” w osobach forestman i Ani zablokowali nielegalne zrzucanie gniazd ptaków w parku miejskim w Bochni.
Opisuje całe zdarzenie na gorąco bom się zdenerwował na maxa:
Dzisiaj zadzwoniła do mnie moja żona Ani około 11 00 iż na plantach miejskich w moim mieście jakaś firma zrzuca gniazda ptaków (lęgowe gatunki : uszatka, gawron, wrona siwa, kawka, sierpówka, gołąb, sikory , wróble, kos, szpak ... zlaltują - dziecioł zielonosiwy, dzęcioł duży, dzęciołek, pustułka, pełzacze itd). Od razu zadzwoniłem do WKP dowiedzieć się czy Urząd Miasta dostał takowe pozwolenie. Po otrzymaniu informacji iż nie ma takowego uzgodnienia wkurzyłem się i zadzwoniłem do Urzędu Miasta przedstawiając się jako pracownik służb ochrony przyrody oraz członek Towarzystwa Przyrodniczego Bocian i powiedziałem iż łamią ustawę o ochronie przyrody niszcząc gniazda w okresie lęgowym ptaków (wg ustawy można zrzucać gniazda w okresie od 16 X do 28 II) oraz robią taki proceder bez uzgodnień z WKP.
Powiedziałem urzędnikom iż w ciągu 30 minut jak nie wyniosą się z mojego parku dzwonie do prokuratury i policji, aby zablokowali ten zamach na „moje ptaki”. Skutek był momentalny (mój brat pracuje w Urzędzie Miasta i o wszystkim do mnie informował na bieżąco) – poruszyłem połowę Urzędu Miasta na nogi i w ciągu 15 minut wynieśli się z mojego parku. Zobaczę dziś jakich dokonali zniszczeń – bo jeszcze siedze w pracy, ale wielki respekt dla Ani ze zadzwonila do mnie i zadziałaliśmy. Boje się ze wieczorem już uszatki nie usłyszę. Ponizej wrzuce zdjecie mojego parku.

  Zgadywanki ptasie - wyniki
Szanowni Zgadywacze!
Z przyjemnością ogłaszamy, że tytuł "Pierwszego Zgadywacza" forum Bociana do 31 VII zostaje przyznany Lulkowi, który zgromadził na swoim koncie aż 73,5 punkta.
W uznaniu wielkiej wiedzy i zaangażowania posyłamy nagrody książkowe. Są to publikacje: Wyniki VI Światowego Cenzusu Bociana Białego, Poznajemy Nietoperze oraz Strategia Ochrony Fauny na Nizinie Mazowieckiej. Serdecznie gratulujemy zwycięzcy oraz zachęcamy innych do uczestnictwa w konkursie zagadkowym.

  Zgadywanki ptasie - wyniki
Szanowni Zgadywacze!
Z przyjemnością ogłaszamy, że tytuł "Pierwszego Zgadywacza" forum Bociana do 31 VII zostaje przyznany Lulkowi, który zgromadził na swoim koncie aż 73,5 punkta.
W uznaniu wielkiej wiedzy i zaangażowania posyłamy nagrody książkowe. Są to publikacje: Wyniki VI Światowego Cenzusu Bociana Białego, Poznajemy Nietoperze oraz Strategia Ochrony Fauny na Nizinie Mazowieckiej. Serdecznie gratulujemy zwycięzcy oraz zachęcamy innych do uczestnictwa w konkursie zagadkowym.


Oooooo. Jakie miłe zaskoczenie . Dziękuję bardzo. .

  KRASKA o nas zapomniała....
Ktoś napisał niedawno na PPtaki że "my i Bocian prowadzą program". Może chodziło o to, że obie organizacje prowadzą oddzielne programy, rozdzielne geograficznie

tak jest, tak to należałoby zinterpretować - to są dwa niezależne programy, choć łącznie sprowadzają się do ochrony gatunku w Polsce, tyle ze na innych obszarach

  Ptaki w dolinie Pilicy
A czy jakieś pieniądze za zwrot kosztów podróży (wszak teraz wszystko kosztuje) będą?. Wiem, że TP Bocian dostało naprawde duże pieniądze na wykonanie tej inwentaryzacji i wypadałoby aby były one przekazane osobom bezpośrednio biegającym po cieżkim terenie. Tak jest wszędzie przy wszystkich ekpertyzach, planach ochrony, inwentaryzacjach, że jesli są wykonywane za pieniadze to ludzie działajacy w terenie dostają kaske albo w postaci umów zleceń albo zwrot delegacji/kosztów przejazdu. Wykorzystywanie studentów albo fałszywie pojmowanie wolontariatu, kiedy w tym przypadku pieniądze są, już się dawno skończyło
Kacper

  Nasze działania na Ukrainie
Na stronie Programu RITA znajduja sie fotoreportaze (w jednym albumie, z bocianem czarnym na okladce) z naszych trzyletnich działań finansowanych przez ten Program, a dotyczacych przekazywania polskich doswiadczen zwiazanych z ochrona bociana bialego a Ukraine. Zwiazane jest to tez z konkursem - mozna wybrac najfajniejszy z nich... Konkurs trwa do 20 pazdiernika tylko!

  Poszkodowane bociany
Ja pisalam o tym problemie rowniez wczesniej http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=555, ale jakos nikogo to zbytnio nie zainteresowalo, a i odpowiedz jaka otrzymalam, byla jakas taka... U mnie na przewodach elektrycznych, pod gniazdem zginal 2 lata temu dorosly mam gdzies niewywolane jeszcze zdjecia), w gniezdzie zostal drugi na jajach. Co ja sie nadzwonilam, nakombinowalam. Chetnych urzedasow do pomocy nie bylo. Wydalam kupe kasy na pomoc drugiemu ptakowi. Nikt nie wiedzial, co zrobic. Kazali mi samej podejmowac decyzje (lamiac prawo?). Dopiero telefon do ministerstwa dal efekty (5 dni walki). Ustawa o ochronie tych ptakow ( dobro narodowe) jest tylko martwym tworem ludzi bez zadnej wyobrazni i chyba braku znajomosci tematu i srodowiska. Kazdego roku na gniezdzie sa problemy, wobec ktorych z powodu martwych przepisow czlowiek obojetnieje. Szkoda tylko, ze te cudowne istoty, od ktorych my ludzie powinnismy sie uczyc wielu pozytecznych rzeczy o zyciu, musza ginac, po pokonaniu tylu kilometrow, w swoich wlasnych gniazdach. TO PRZYKRE!

p.s. I jeszcze jedno, jak samodzielnie pomoc ptakom, ktore maja gniazdo na slupie energetycznym, a energetycy twierdza, ze opieka nad ptakami ich nie dotyczy?

  100 tysięcy bocianow
Witam

Zapraszam serdecznie na pierwszy film-magazyn z kraską w ramach cyklu "sto tysięcy bocianów." godz. 11.55, 16 XII 2006 sobota TVP2

– przedstawione będą nasze prace jesienne dotyczące ochrony kraski realizowane na terenie południowo-wschodniej Polski

Koordynator projektu aktywnej ochrony kraski na Podkarpaciu

Konrad Kata


  100 tysięcy bocianow
Komplet odc. (do ósmego włącznie) przekazałem m.in. do biura "Bociana". Daję błogosławieństwo na kopiowanie. Wiem, że pracuje tam dużo dobrych ludzi, więc jeśli znajdą chwilę czasu, to na pewno zrobią Wam kopie. Molestujcie. Z czasem będe podsyłał kolejne odc. Ja już niestety czasowo nie wyrabiam z kopiowaniem dla wszystkich.
Pozdrawiam i dziekuję za zainteresowanie.
Marcin Krzyżański.


Super, swietnie.
Gratuluje pomyslu i wytrwalosci w jego realizacji:) Przy okazji czy nie masz naciskow by o czyms nie mowic, bo jakis temat jest niewygodny, niezgodny ze stanowiskiem drogowcow, lesnikow itp. Szczerze bylem pod wrazeniem, gdy sluchalem wreszcie o rzeczywistej sytuacji w Puszczy Bialowieskiej, ze jagody, grzyby i inne rosliny runa lesnego sa chronione, a z drzewami lesnicy moga sobie robic co chca, a wszstko za oficjalna informacja ze walcza z kornikami. Wielu ludziom sie oczy otwieraja na ochrone przyrody w naszym kraju. Tak trzymac.

  100 tysięcy bocianow
Progtam TVP2
Sto tysięcy bocianów - odc. 17 bez ograniczeń wiekowych

09.09.2007 (Niedziela), godzina: 08:20
2007
czas trwania: 23 minut
/bez ograniczeń wiekowych/ /stereo/
scenariusz: Marcin Krzyżański
producent: JAWOR MARCIN KRZYŻAŃSKI

Wiosenna wyprawa do Puszczy Białowieskiej. Pokażemy bogactwo wiosennych kwiatów: zawilców, przylaszczek, czosnków i rzadkich sasanek. Posłuchamy ptasich mistrzów śpiewu. Zobaczymy owady, które trudno już znaleźć w jakimkolwiek innym lesie. Pokażemy także zbiornik Siemianówka leżący na północy Puszczy Białowieskiej. Obserwatorzy ptaków uważają, że w ciągu dnia można tu zobaczyć więcej ptaków niż nad Biebrzą. Razem z przyrodnikami z WWF będziemy świętować zebranie 100 000 podpisów pod apelem do Prezydenta i Premiera RP o skuteczniejszą ochronę całej puszczy. Widzowie programu "Sto tysięcy bocianów" mają spory wkład w ten sukces.

  100 tysięcy bocianow
czy 21-go grudnia był program?

Tak, niestety też nie widziałem, a był o ochronie rybitw czarnych prowadzonej przez Poznańską Grupe
Otopu pod Srodą Wielkopolską.
w niedzielę 4 stycznia odcinek "100 tysiecy bocianów" o pójdźce godzina 7.30 TVP2

  100 tysięcy bocianow
Jutrzejszy odcinek "Stu tysiecy bocianów" traktujący o mewach Szanownej Uwadze Forumowiczów polecam. Mniemam, że dość nam sie udał.

Ze spraw innych:
Wspominałem kiedyś o bezprawnym wykorzystaniu moich materiałów przez program "Dzika Polska". Sprawa zakończyła się na mocy zawartej ugody prawnej. Ja otrzymałem zwrot kosztów poniesionych z tytułu podjętych działań prawnych, a Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian" 5 000 zł na program ochrony pustułki.

  Budki lęgowe
Mirku to chodzi o żurawie.
Kraskę to chyba wdziałem raz i to nie jestem pewien czy to była kraska.
W rozmowie ze znajomym rolnikiem, co to też z lornetką w wolnej chwili lubi przyrodę podpatrywać, gdy mu powiedziałem jakiego kolorowego ptaszka widziałem, stwierdził że to mogła być kraska. Dawniej często widywana , obecnie rzadkość.
Dlatego zacząłem szukać czegoś na ten temat w Internecie i tak byłem na stronach ochrony kraski, jak też i trafiłem do bociana.
Jedną budkę dla kraski już mam tylko powiesić, dalsze w planie, myślę że do połowy kwietnia te trzy budki jak zamierzam będą powieszone tam gdzie ostatnio kraska była widywana.

3m się.

PS. nie wiem dlaczego nie wchodzą fotki, tylko pojawia się komunikat mniejsze 400x600 a zmniejszyłem 467x350, tak przynajmniej jest we właściwościach.

  kupowanie owadów sensu lato
CZEŚĆ!
Poniekąd się zgadzam. Rzeczywiście, długie wywody czytane są zwykle mniej chętnie. Ale popatrzmy na statystyki: ten post zaczął się 17-go stycznia, a więc zaledwie parę dni temu, a już w nim jest 26 odpowiedzi i 576 odwiedzin! (w momencie, gdy to piszę). To jednak świadczy o pewnym zainteresowaniu. I czy to nigdzie nie prowadzi? To zależy kogo. Niektórzy dawno już zbłądzili, lub dane im jest wiecznie brnąć przez mroki własnej ignorancji, lecz od nich zbyt wiele nie wymagajmy. Są zwolnieni od zabierania głosu, a nawet lepiej by się nie odzywali. Fakt, tu potrzeba trochę pomyśleć, zmierzyć się z prawdziwymi trudnymi problemami dotyczącymi ochrony przyrody. Czy dyrdymałem jest sprawa odłowu w pułapki chronionych zwierząt, a głupim i niepotrzebnym wymysłem zastanawianie się nad nowelizacją praw dotyczących kręgowców i bezkręgowców? Mam jednak lepsze zdanie o dwiedzających to Forum, a i przynależność do "Bociana" obliguje, przynajmniej osoby pełnoletnie i pełnosprawne umysłowo do czegoś więcej, niż do banalnej obserwacji kaczuszek w stawie...
Pozdrawiam!
Wujek Adam

  Pustułki w Warszawie
W tym tygodniu dostałem sygnał, że na sąsiedniej przecznicy na Puławskiej jest drugie gniazdo pustułek. Tutaj niestety szykuje się zabudowa strychu i pustułki stracą swoje miejsce lęgowe. Powalczymy, aby powiesić w zastępstwie skrzynki. Miejscówka bardzo fajna bo młode mają sporo drzew na których mogą ćwiczyć latanie. Ludzie którzy planują rozbudowę kamienicy oczywiście dostali folderek TP Bocian o ochronie pustułki. Z pierwszych rozmów wynikało, że się zgodzą na powieszenie skrzynek.

  POMNIKI PRZYRODY
http://www.kp.org.pl/pdf/...a_pomnikowe.htm
Pod tym linkiem można znaleźć m.in. Przykładowe wymiary drzew,kwalifikujące je do ochrony, według propozycji sformułowanych dla wybranych kompleksów leśnych w Polsce.
Bo to, czy drzewo ma wymiary pomnikowe zależy również od miejsca w którym rośnie. Inne wytyczne będą w Puszczy Augustowskiej (czy innej, nie będącej oczywiście Parkiem Narodowym!) a inne np. w krajobrazie jurajskim...

a na stronie: http://www.kp.org.pl/inde...d=34&Itemid=162
wiele poradników: m.in. jak założyć użytek ekologiczny i inne ostoje przyrody, instrukcja ochrony lasu, kodeks dobrej praktyki rolniczej i wiele innych opracowań wartych uwagi każdego, kto chce skutecznie chronić przyrodę. Polecam.
P.S.
wiele z tych poradników jest rekomendowanych również przez Krzysztofa Wojciechowskiego z KUL- przyjaciela "Bociana"

  Sekcja herpetologiczna
Witam i odrazu przechodzę do konkretów
Razem z znajomym mamy plany dotyczące powstania Sekcji Herpetologicznej, która działaby podobnie jak sekcja entomologiczna TP Bocian i swym działaniem obejmowałaby głównie podkarpacie i inne regiony górskie Polski. W związku z tym szukam osób (głównie z południa kraju) zainteresowanych czynnymi działaniami na rzecz ochrony i badania herpetofauny.

Powstanie takiej sekcji niosłby ze sobą zdecydowanie dużo plusów, tego nawet nie trzeba opisywać - większość z nas wie jak wygląda aktualnie sytuacja płazów i gadów. Pozatym osobom chcącym aktywnie zapobiegać ciągłemu wyniszczaniu populacji tych zwierząt działałoby się z pewnością lepiej w zoorganizowanej grupie niż osobno, pojedyńczo.

  Sekcja herpetologiczna
W sumie to jak sekcja powstanie to w jej działania można wliczyć niektóre rozpoczęte wcześnie indywidualnie przez członków. Np mój program ochrony gniewosza, weryfikacja eskulapowa, stałe obserwacje pewnego stanowiska 3 gatunków węży koło bieszczad oraz obserwacje 3 populacji węży + mała akcja edukacyjna (wystawa przyrodnicza i artykuł do miejscowej gazety, i jeszcze 100 tys bocianów). Jak ktoś ma coś swojego to można by to kontynuować w ramach sekcji, co sprzyjałoby jej rozwojowi.

  Uwagi do zasad gry
Dobra, juz zmienilem. A zatem:

Jest forum ochrona przyrody, w nim subforum Gra strategiczna "Ochrona przyrody w lasach", Na nim kazdy moze pisac - jakies swoje uwagi itp.

W nim nzajduje sie 5 subsubfor:

1. Gra - widoczne i dostepne tylko dla liderów zespołów, Hajstry jako moderatora głównego, oraz trzech Adminów całego Forum Bocian. Ci maja wladze, wiec niestety sa wszedzie

2.-5. Forum zespołu... - mają tu dostęp członkowie zespołów, będący w Grupie o nazwie zespołu. I Admini

Teraz czekam na liderów zespołów. Zostaną oni moderatorami swoich grup, tak jak napisalem wczesniej. Beda mogli przyjmowac nowe osoby, usuwać osoby (np. tych, którzy zrezygnuja). Mysle, że wykluczania nie bedzie...

Moderowanie grupy jest proste - tak jak i calego forum. Jest panel, w nim lista osob, przyciski dodaj osobe, usun...

  Kolejna awantura z forum przyrodniczym ?
Jak dzieci z piaskownicy, jak dzieci... ucieczki, pogonie, zasadzki. Porozumienia o niewchodzeniu sobie w paradę - kurcze niczym Mafia (ptasia )



No weź się nie nabijaj Grzegorz, właśnie przekonuję kolegę z forum przyroda na wstąpienie do Bociana , Nie chcę świecić przed nim oczami.
Takie wyjaśnienie jakie zamieszczono jest O.K., trzeba ratować reputację , bo łatwo ją stracić a potem lata pracy aby wrócić do punktu wyjścia.

Szkoda tylu lat naprawdę bardzo dużej pracy TP Bocian włożonej w ochronę przyrody, aby teraz ktokolwiek stawiał nas w takim świetle.

  Kolejna awantura z forum przyrodniczym ?
w ramach offu... jak to historia lubi zataczać kręgi ... pamiętam jak kiedyś na spotkaniu w Siedlcach Mopek niczym Rejtan bronił zarządu...



to spotkanie to był nadzwyczjny zjazd, na którym MTOF (Mazowieckie Towarzystwo Ochrony Fauny) stało się TP "Bocian".

  Kolejna awantura z forum przyrodniczym ?
A wiecie jak ja to widze? Niestety w kiepskim swietle widze Bociana:
1. Najpierw doszło do awantury z Błażejem Wojtowiczem, który prowadził stronę TP Bocian i forum Przyroda
2. W kolejności rozstało się z Bocianem w drodze niesnasek kilku naukowców z Akademii Podlaskiej i UWM w Olsztynie
3. Nie za wesoło było kiedy Bocian pokłócił się z ekipą ornitologów z Mławy.
4. Po drodze była awantura z Mietkiem Kurowskim obecnym dyrektorem Kozienickiego Parku Krajobrazowego
5. Ze współpracy z Bocianem zrezygnowali swego czasu Andrzej Dombrowski i Henryk Kot, którzy bardzo aktywnie w nim działali jako kierownictwo, organizatorzy akcji ochroniarskich.
6. Do bycia „głównym awanturnikiem” awansował w mniemaniu Bociana dr Sławek Chmielewski, wieloletni koordynator badań i burmistrz Mogielnicy,
7. Bez uzgodnienia z Towarzystwem Badań i Ochrony Przyrody, rozszerzył zasięg tzw. regionu Mazowieckiego na Ziemię Radomską
Pewnie wiele jeszcze przegapilem...
Kacper

  Budki dla jerzyka
A co do jerzyków, czy ktoś planuje akcję we Wrocławiu?



tego nie wiem
ale jak masz ochotę to śmiało możesz działać
i być prekursorem we wrocku pod warunkiem że nikt tego tam nie robi
chętnie udzielę kilku wskazówek
z reszta na stronie bociana w projekcie jerzykowym są
podstawowe informacje o zagrożeniach i ochronie
oraz założenia programowe
to co napisał Wiesław jest bardzo istotne - jak pogadasz z zarządcami budynków to zobaczysz na czym to polega i że to ciężka praca
pozdrawiam

  Obserwacje ssaków 2008
W sprawie moich nietoperzy...
Przeprowadziłem bardzo miłą rozmowę z prezesem spółdzielni. Okazało się, że wdmuchiwanie ekofibru przeprowadzono na kilka dni przed dniem, w którym obserwowałem nietoperze. Przez ostatnie dwa dni sprawdzałem miejsce, i jak się okazało, cały czas nietoperze są obecne w budynku, wydostają się z niego przez niezatkane otwory.
Uzyskałem zapewnienie, ze mimo wcześniejszego zamiaru, nie zostaną one zabezpieczone kratami. Tak więc są one bezpieczne. Więcej, uzyskałem zapewnienie, że w czasie okresu lęgowego nie będzie zamknięty żaden wlot wentylacyjny na budynkach spółdzielni w tym tam gdzie kończą się już prace termomodernizacyjne.
Tak więc w tym wypadku jerzyki i inne ptaki także powinny być bezpieczne.
Sprawa skrzynek dla jerzyków trafi na posiedzenie zarządu, prezes nie wykluczył, że spółdzielnia podejmie temat. Nie powiedział NIE.
A na zakończenie rozmowy prezes dostał cały zestaw wydruków dotyczących skrzynek lęgowych, jerzyka, programu jego ochrony a także materiały dotyczące TP Bocian.

  Odloty
Pierwsze oznaki nadchodzącej jesieni
Odleciały bociany gniazdujące w północnej części województwa warmińsko-mazurskiego. Ptaki, które mają gniazda na południu regionu, odbywają ostatnie sejmiki.
Krzysztof Molewski z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, ocenił, że w tym roku bociany z północnej części Warmii odleciały wyjątkowo wcześnie. - Zwykle odlatywały ok. 24 sierpnia - powiedział.

Bociany, które mają gniazda w północnej części Warmii, lecą na południe, m.in. wzdłuż linii Karpat, a zimują daleko za równikiem, nawet w parkach narodowych RPA. - Zauważyliśmy taką prawidłowość, że bociany, które w Polsce mają gniazda w najzimniejszych regionach, w Afryce lecą najbardziej na południe - powiedział Molewski. Przed odlotem bociany zbierają się zawsze na tzw. sejmikach - kilkanaście do kilkudziesięciu ptaków zbiera się na podmokłych łąkach albo polach. - Te niezwykłe widoki można obserwować jeszcze na wschodzie i południu Mazur. Warto się pospieszyć, by je zobaczyć, bo najdalej za kilka dni bociany i z tych części regionu odlecą - powiedział Krzysztof Molewski.

żródło: onet.pl, 21.08.2008



Jak wygląda sytuacja w waszym regionie? Ja ostatnio jestem bardzo zajęty, myślę, że wygospodaruję trochę czasu dopiero we wtorek, zeby pójść w teren (okolice Puław).
Tylko czy jeszcze będą?

  Ważna wykładnia Ministerstwa Środowiska w sprawie jerzyka
Czy TP "Bocian" lub inne zajmujace sie ochrona ptakow mogloby wystapic o podobna interpretacje dotyczaca jaskolek oknowek? Do tej pory wydawalo mi sie, ze nie ma problemu, bo nawet jesli zima gniazdo zostanie usuniete, to ptaki ulepia nowe. Tymczasem niedawno na moim osiedlu zamontowano w niektorych miejscach, w dolnej czesci budynkow, kolce odstraszajace, ktore uniemozliwiaja ptakom zbudowanie gniazda. Obawiam sie, ze to poczatek procederu, ktory moze byc zastosowany na szersza skale... Ptaki próbują budowac gniazda w miejscach, gdzie znajduja sie kolce co moze skonczyc sie tragicznie

  Bociany nie boją się ptasiej grypy!
A ja o bockach z drugiej strony Warszawy, tj z okolic Blonia i Radzikowa
Otoz gniazdo znajdujace sie we wsi Radzikow jest jeszcze niezasiedlone, ale wobec wczesnej pory roku nie mozna o niczym przesadzac, natomiast nad rzeka Utrata co prawda bocianow nie widzialem (ale widzialem czaplę siwą) ale za to jestem zbudowany stanem rzeki. Z dziecinstwa pamietam kanal plynacy przez zmeliorowane laki, a teraz idac od mostu na drodze Blonie-Nowy Dwor Maz w gore rzeki, napotkalem podmokle rozlewiska, porosniete trzcina i szuwarami i ciagnace sie ok 2km (idac brzegiem tarasu zalewowego, dluzej). Okolica powtornie zdziczala, gdzieniegdzie rosna stare drzewa, zreszta polamane po letnich wichurach z zeszlego roku. I wlasnie w takich miejscach bociany kiedys wily gniazda (zanim urosl Basior)!! Bede obserwowal ten teren, wiem, przedtem bocianow nie bylo, ale nie bylo tez takich wspanialych miejsc do gniazdowania!! W latach 70tych ludzie wycieli tam sporo starych drzew i gdzie sie mialy bocki podziac? A teraz drzewa sa znowu i tylko patrzec ptakow. Jak poszedlem kawalek dalej, przy niewielkim fragmencie starego gradu jesionowego,z ponadstuletnimi 40metrowymi jesionami zobaczylem krazace nad tymi drzewami drapole, ktore potem w domu oznaczylem jako orliki grubodziobe. Pokrzyczaly, pokolowaly, ale nie siadly i odlecialy , Basior mowil, ze teraz leca, wiec mozna spotkac wszystko. Tak sobie myslalem, czy by nie zglosic w gminie zeby zrobic z tego jakis uzytek ekologiczny, nawet wszedlem na strone UMiG Blonie, ale nic tam na temat obszarow chronionych nie znalazlem. No znalazlem kontakt do Wydzialu Ochrony Srodowiska, zobaczymy czy cos z tego wyjdzie.

  Ochrona środowiska: fanaberia czy konieczność?
wróbel: od nikogo się nie dowiedziałem, zobaczyłem na własne oczy.

Widzę, że występuję tutaj trochę w opozycji, mniejszości, bo uważam, że "ochrona środowiska" nie ma prawa hamować postępu technicznego, bo ten postęp prowadzi do wynalezienia technologii, które mają mniejszy wpływ na środowisko.
Ponadto motywy przyświecające różnym grupom "walczącym" o "ochronę środowiska" są często zwyczajnie zarobkowe. Na zasadzie: będziemy pikietować budowę waszej fabryki / wycinkę drzew / dowolną inwestycję, dopóki nie zapłacicie nam haraczu.

Jeszcze do wróbla: a nie pomyślałeś, że jak w powietrzu będzie więcej CO2, to więcej roślin będzie rosło?? Halo, nie jestem biologiem, ale jak jest wiecej myszy, to zaraz jest więcej bocianów.

Elektrownie jądrowe: są argumenty za i przeciw. Ja w sumie jestem za, ale jak wiadomo mamy d***okrację. Czy nam się to podoba czy nie.

Badania naukowe nad globalnym klimatem. One. Nie. Są. Wiarygodne.

Paliwa kopalne. Jak się skończą, to wspaniale!!! Będzie trzeba wynaleźć coś innego! Silniki wodorowe, o ile mi wiadomo, nie zanieczyszczałyby niczego.

Kocham przyrodę, ale jeszcze bardziej kocham moją wolność.

--
Prawda jest kwestią formy.

Post był edytowany przez autora dnia 10 24 2005 o godzinie 10:59

  Chronione Jezioro Nyskie ?
Ptaszki nigdzie się nie przeniosą. Tereny jeziora są rozległe i w wielu wypadkach tak niedostępne, że fauna da sobie radę. Z roku na rok ptaków jest coraz więcej. Zwiększa się zarówno ich ogólna liczba, jak i różnorodność gatunków. Mamy już np. kilka żurawii, kilkadziesiąt (jak nie kilkaset) kormoranów, masę czapli (nie tylko siwych), bocianów, ptaków drapieżnych. Zatrzymują się tutaj, nawet na zimę, różne gatunki przelotnego ptactwa. Tereny, które dawniej były regularnie zalane, porosły wierzbowo-olchowym gąszczem. Stanowi on schronienie dla zwierzyny płowej, zajęcy, a lis i dzik też nie jest rzadkością. Czy można się więc dziwić, że południowe i południowo-zachodnie brzegi jeziora usiane są... ambonami myśliwskimi? Może chodzi o to, by nikt "niepowołany" tam się nie szwendał; nie przeszkadzał myśliwym? Wiadomo, że do tego grona należą najbardziej wpływowi ludzie. Już zagrodzono wędkarzom istniejące od dziesiątków lat wjazdy na te tereny. Teraz przyjdzie kolej na tabliczki, potem zasieki...
Około 30 lat temu bóbr był gatunkiem niemal w Polsce wymarłym. Kto bywa na Mazurach, Warmii, w Borach Tucholskich, ten wie, jakim problemem jest dzisiaj jego nadmierna populacja. Doprowadziła do tego nadmierna, zbyt długo trwająca ochrona. Ale wpływowy gość z "grzmiącym kijem" już zaciera łapy i tak zmieni prawo, by móc sobie postrzelać...
Problem naszego środowiska wokół jeziora leży gdzie indziej: w kulturze ludzi nad nim wypoczywających. O ile nie zmieni się ich mentalność, nie zdziwię się, jeśli właśnie tutaj, nad nyskim zbiornikiem retencyjnym narodzi się nowy ptasi gatunek, np. "szambonura" lub "śmieciojada".

  Bocianią parę można już podglądać w Internecie
Długo oczekiwana w Przygodzicach (Wielkopolska) bociania para zasiedliła w sobotę gniazdo przy miejscowym urzędzie gminy.Dzięki zamontowanej mikroskopijnej kamerze, miłośnicy tych ptaków mogą już podglądać ich życie w internecie, na stronach www.przygodzice.pl lub www.pwg.otop.org.pl

"Chcemy przybliżyć ludziom życie bocianich rodzin. Z ziemi nigdy nie zdołamy zobaczyć tego, co dzieje się w gnieździe" - powiedział PAP lider Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków w południowej Wielkopolsce - Paweł Dolata.

Kamerę zamontowano na bardzo cienkim wysięgniku. "Jej oko zagląda niemal do wnętrza gniazda, ale urządzenie jest nieruchome i dzięki temu wcale nie przeszkadza ptakom" - zapewnił Dolata. Eksperyment sfinansowała gmina Przygodzice.

Gniazdo wybrano nieprzypadkowo. "To tak zwane dobre gniazdo, czyli zajmowane przez bociany od kilkunastu lat" - wyjaśnił Dolata.

W południowej Wielkopolsce było w 2004 r. około pół tysiąca bocianich par. W ubiegłym roku przyleciało ich o wiele mniej.

źródło PAP

  Pierwsze bociany przyleciały do Żywkowa - bocianiej wsi
Pierwsze bociany przyleciały do Żywkowa - bocianiej wsi

Pierwsza para bocianów przyleciała do warmińskiej wsi Żywkowo. Kolejnych bocianów należy się spodziewać najwcześniej za tydzień - powiedział Krzysztof Molewski z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

"Pierwsza para zawsze przylatuje wcześniej niż inne, to tak zwani zwiadowcy. W tym roku okazały się pionierami ptaki gniazdujące na zabudowaniach sołtysa Żywkowa" - powiedział Molewski.

Żywkowo to mała wieś tuż przy granicy z Obwodem Kaliningradzkim. Ponieważ jest tam rekordowa ilość gniazdujących bocianów (ich liczba dochodzi do 100 sztuk, a we wsi mieszka tylko 9 rodzin) Żywkowo zwane jest bocianią wsią.

W tym roku bociany, które już przyleciały na Warmię mają pecha, ponieważ w nocy z poniedziałku na wtorek załamała się pogoda - spadła temperatura i pada śnieg. "Na szczęście pojawiły się już na polach drobne gryzonie, np. myszy, więc bociany powinny znaleźć pożywienie, choć nie będzie to łatwe przy tej pogodzie" - zaznaczył Molewski.

Molewski dodał, że ponieważ ptaki są wyczerpane długim lotem nie należy do nich podchodzić czy płoszyć ich.

Kolejne bociany powinny pojawić się na Warmii za ok. tydzień, ale jak zaznaczył Molewski, jeśli załamanie pogody się utrzyma wówczas ptaki nie będą miały dogodnych korytarzy powietrznych i ich przylot nastąpi później. JWO

PAP - Nauka w Polsce
bsz
Źródło

  [E30] M40B16 Co wlać do silnika by przestał klekotać :)
ale ceramizer i teflon to niby przeciwdziałają wycieraniu się wałków i dzwigni a nie na bociany,
na bociany to dubeltówkę kup - tylko uważaj pod ochroną

a poważnie , ja po kupieniu przejeżdziłem 20 000 na minerałach, ale po kolejnej zmianie miski - heheheh niech żyje Wrocław z jego dziurami - zalałem półsyntetykiem ( niedawno wszyskie hydro wymieniłem i na mineralnym lekko klekotał szczególnie na zimnym ) i jest o wiele ciszej nawet przy rozruchu na -10 nie klekocze,
także zwracam honor mówiącym że do M40 to min półsystetyka trzeba lać

  Chyby
Jeśli nie podejmie się interwencji w dniu jutrzejszym, to dorosły bocian ze złamaną nogą może umrzeć, nie tyle z wykrwawienia, bo nogi bociana nie są bardzo ukrwawione, ile z infekcji ,która może dostać.
Niestety widać ze właściciele strony nie przejawiają dużego zainteresowania , łatwiej jest wsadzić informacje ze obraz może przedstawiać drastyczne sceny, niż ingerować i ratować życie ptaka ,który jest w Polsce pod ochroną.
Nie wiem czy sam właściciel strony, odpowiada przed prawem za życie tych naszych skrzydlatych braci?

[ Dodano: Pią 15 Maj, 09 22:54 ]
Arcadio , ręce opadają
to są Chyby
Chyby welcome to

  Czy ktoś widział już bociany
Wielka szkoda że ludzie nie są pod ochroną - może należałoby wprowadzić zakaz przeszkadzania ludziom w ich naturalnym środowisku.
Jakoś bardziej cenię sobie własny spokój.........niż bocianów, np. czarnych.
Ja im nie zabraniam latać, stać czy zakładać gniazd tam gdzie chcą ale one też powinny uszanować moją obecność w czasie i miejscu który ja wybiorę
A jak nie to ja im wlepię mandat

  Pomóżmy czarnym bocianom!
Drodzy Internauci i Czytelnicy!

W miejscowości Naprawa, woj. małopolskie, pow. Sucha Beskidzka, (znanej z epidemii grypy opisanej przez Jalu Kurka) znajduje się miejsce gniazdowania bobiana czarnego (hajstra) - Ciconia nigra, które jest zagrożone poprzez możliwość wycinki drzew na jego obszarze. W związku z tym bardzo prosimy o kontakt z jakąś organizacją zajmującą się ochroną tych ptaków. Sprawa jest bardzo pilna. Kontakt telefoniczny z Panem Jerzym Miśkowcem z Naprawy na numery telefonów: 0182672433 lub 0-516 339 332.

  Cezar
No co tu o sobie rzec... Jestem Czarek, interesują mnie zwierzęta, zwłaszcza dzikie, ale także domowe, głównie psy. Mam zamiar pracować ze zwierzętami - zostać weterynarzem Moim szalonym, zwariowanym wręcz marzeniem jest stworzenie sieci klinik [oraz przychodni] weterynaryjnych na jak największym terenie.

Poza tym interesuję się lasem i wszystkim co się w nim znajduje. Moim ulubionym zwierzakiem leśnym jest sarna. Może dlatego, że jedna tak jakby się ze mną zaprzyjaźniła i pozwala mi podejść BARDZO blisko. Może kiedyś pozwoli się dotknąć? Interesują mnie też ptaki, ale w tym wypadku tylko drapieżne i dwa gatunki z ptaków brodzących: żuraw i bocian biały. To są moje ulubione ptaki =) Jestem członkiem OTOP (Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków), KP (Klub Przyrodników) i PTPP ProNatura (Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody).

Pociąga mnie w niewielkim stopniu polityka. Lubię sobie pogawędzić na jej temat oraz 'pokomentować' na bieżąco wydarzenia, jakie mają miejsce w naszym Państwie.

Interesuję się również pociągami, głównie lokomotywami oraz samolotami (tymi nowszymi). Kiedyś chciałem pracować na samolocie, jako pilot, bądź steward, ale mi przeszlo. Chciałem być też kiedyś maszynistą, ale zrezygnowałem, widząc jak nasza kolej biednie przędzie.

Jestem Wikipedystą i piszę czasem artykuły na Wikipedii. Urzęduję tam od lutego 2006 r. i myślę, że idzie mi to jako - tako

Mam dziewczynę, z którą jest mi rewelacyjnie dobrze i nie zamierzam w tej partii mojego życia wprowadzać zmian, znaczy się nikogo innego, prócz Jej nie pragnę i nie szukam! =) I to chyba wszystko o mojej 'skromnej' osobie

  O Górnośląskim Kole Ornitologicznym
Plan zebrań GKO w sezonie 2006-2007
Spotkania odbywać się będą o godz. 16:00, w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu, w sali koncertowej, w budynku przy ul. Korfantego 34, tuż obok głównego budynku muzem.

10 listopad 2006
- Dariusz Szlama - Trochę Afryki: ptaki Egiptu i Tunezji

8 grudzień 2006
- Ireneusz Oleksik - Prawdziwa Afryka: wrażenia przyrodnicze z Ugandy i Tanzanii

12 stycznia 2007
- przygotowanie do zimowego liczenia ptaków
- Krzysztof Henel - Ochrona strefowa bociana czarnego i rzadkich gatunków ptaków drapieżnych w woj. śląskim. Raport za rok 2006
- Wiesław Chromik, Adrian Ochmann - Wrażenia ornitologiczne z Hiszpanii

9 luty 2007
- dr hab. Tomasz S. Osiejuk - W świecie reklamy, manipulacji i podsłuchów, czyli o czym śpiewają ptaki

9 marzec 2007
- przygotowanie do sezonu lęgowego
- planowane akcje ornitologiczne
- Monitoring Pospolitych Ptaków Lęgowych na Górnym Śląsku

  Giną bociany
Giną bociany

Giną bociany w Dolinie Baryczy, w obszarze specjalnej ochrony ptaków. Mieszkańcy wsi Radziądz są wstrząśnięci. Znaleźli 3 martwe, porażone prądem bociany.

Okazuje się, że aby chronić ptaki przez porażeniem prądem nie jest konieczna wymiana instalacji. Wystarczy zamontować na niej ostrzegawcze kolce, takie jakie montowane są na liniach wysokiego napięcia.

W Radziądzu są 3 bocianie gniazda. W sąsiedniej wsi Gatki – cztery. Dla rolników bociany są niemal członkami rodziny. Dlatego pan Krzysztof był zszokowany, gdy przed swoim domem zobaczył martwe ptaki.

Bociany wychowały się w gnieździe okiem pana Tadeusza, który obserwował ich pierwsze loty.

Przez Radziądz przebiega granica obszaru specjalnej ochrony ptaków. To także teren parku Krajobrazowego Doliny Baryczy.

Zdaniem mieszkańców i ekologów, linie energetyczne trzeba schować pod ziemię lub przynajmniej zmodernizować.

Rocznie w Polsce na liniach sieci energetycznej ginie 600 ptaków.

Do tej pory ostrzegawcze zabezpieczenia energetyka stosowała tylko na liniach wysokiego napięcia. Teraz, po raz pierwszy w kraju, mogą zostać zastosowane także na liniach średniego napięcia – właśnie w Doline Baryczy.

Decyzja jeszcze nie zapadła, ale w tej sprawie interweniował będzie także wojewódzki konserwator przyrody.

Reporterka: Jadwiga Jarzębowicz
tvp3wroclaw
ze str. http://ww2.tvp.pl/View?Cat=1687&id=537024

  Bociany wracają do Polski - to już wiosna!
Bociany wracają do Polski - to już wiosna!
Na Warmię przyleciały już żurawie, dzikie gęsi i kaczki oraz skowronki. Gniazdujące w tej części Polski bociany są już w drodze - przelatują nad Turcją.
Takie informacje przekazali ornitolodzy z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków - Iwona Ibron i Krzysztof Molewski.

- Pierwsze żurawie obserwowaliśmy na łąkach użytku ekologicznego Sątopy-Samulewo już 25 stycznia. To bardzo wcześnie, ponieważ zwykle te ptaki pojawiały się na Warmii w połowie lutego. W tym roku wygląda na to, że główny przelot żurawi jest już w Polsce - powiedziała Ibron. Dodała, że z obserwacji ornitologów wynika, że część żurawi w ogóle nie odleciała na zimę z Polski, tylko przeczekała mrozy na południu kraju. Na warmińskich łąkach ornitolodzy obserwowali już także skowronki oraz dzikie gęsi i kaczki, które pojawiły się dwa - trzy tygodnie wcześniej niż w poprzednich latach.

W drodze są już także bociany gniazdujące na Warmii. Niektóre z ptaków mają bowiem wszczepione chipy, dzięki którym ornitolodzy śledzą ich wędrówki. - Warmińskie bociany przelatują właśnie nad Turcją, jeśli nie będzie w Polsce gwałtownego załamania pogody to sądzę, że pierwsze bociany przylecą na Warmię za około dwa tygodnie - powiedział Krzysztof Molewski, który opiekuje się tzw. bocianimi wioskami na Warmii.

Źródło

  Bociany wracają do Polski - to już wiosna!
Pierwsza para bocianów przyleciała do warmińskiej wsi Żywkowo. Kolejnych bocianów należy się spodziewać najwcześniej za tydzień - powiedział Krzysztof Molewski z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Pierwsza para zawsze przylatuje wcześniej niż inne, to tak zwani zwiadowcy. W tym roku okazały się pionierami ptaki gniazdujące na zabudowaniach sołtysa Żywkowa - powiedział Molewski.

Żywkowo to mała wieś tuż przy granicy z Obwodem Kaliningradzkim. Ponieważ jest tam rekordowa ilość gniazdujących bocianów (ich liczba dochodzi do 100 sztuk, a we wsi mieszka tylko 9 rodzin) Żywkowo zwane jest bocianią wsią.

W tym roku bociany, które już przyleciały na Warmię mają pecha, ponieważ w nocy z poniedziałku na wtorek załamała się pogoda - spadła temperatura i pada śnieg. Na szczęście pojawiły się już na polach drobne gryzonie, np. myszy, więc bociany powinny znaleźć pożywienie, choć nie będzie to łatwe przy tej pogodzie - zaznaczył Molewski.

Molewski dodał, że ponieważ ptaki są wyczerpane długim lotem nie należy do nich podchodzić czy płoszyć ich.

Kolejne bociany powinny pojawić się na Warmii za ok. tydzień, ale jak zaznaczył Molewski, jeśli załamanie pogody się utrzyma wówczas ptaki nie będą miały dogodnych korytarzy powietrznych i ich przylot nastąpi później.

Dzięki uprzejmości: PAP Nauka w Polsce



Źródło

  Bocian czarny
Bocian czarny

Bocian czarny rzadko występuje w Polsce i objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. W przeciwieństwie do swego białego krewniaka stroni od ludzi.


(fot. PAP)

Bocian czarny zakłada gniazda w rozległych lasach w pobliżu jezior i rzek (fot. PAP)

(fot. PAP)

Ornitolog mierzy długość dzioba pisklęcia bociana czarnego (fot. PAP)

(fot. PAP)

(fot. PAP)

(fot. PAP)
ze str. http://ww6.tvp.pl/1886,20060720371867.strona

  Wiosenne ptaki
Poszukiwany - poszukiwana: wiosenne ptaki
Katarzyna Wójtowicz
2007-04-13, ostatnia aktualizacja 2007-04-13 22:23
Człowiek wiedział, że jak bociany wyrzucą z gniazda jajko, to szykuje się rok suchy, a jak pisklę - mokry
Pierwsze miejsce za wypatrzenie bociana jest już zajęte. 10 marca zobaczyła tego ptaka 71-letnia mieszkanka Huty Mińskiej. Opis w internecie pomógł jej zamieścić zięć. Po wejściu na stronę www.springalive.net wyświetliły się flagi europejskich krajów. Kliknął w biało-czerwoną ikonkę, a potem w link "Rejestruj swoje obserwacje". W imieniu pani Haliny napisał: "Słonko mocno świeciło, więc wyszłam przed dom trochę się ogrzać. Usiadłam na ławeczce i po chwili usłyszałam szum skrzydeł. Nad moim domem przeleciało sześć dorodnych boćków".

Za zgłoszenie pierwszych bocianów na Mazowszu do internetowej bazy wiosennej migracji dostała przewodnik dla obserwatorów ptaków.

Bocian używa damskich majtek

- Właśnie o takie obserwacje i ciekawostki nam chodzi. Przyrodnicy często nie docierają w wiele miejsc, dlatego prosimy wszystkich warszawiaków - do 21 czerwca piszcie o każdym napotkanym tej wiosny ptaku - prosi Danuta Pawlak, koordynatorka tworzenia mapy migracji ptaków z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
C.D.

  Ginie coraz więcej młodych bocianów
Ginie coraz więcej młodych bocianów

Ornitolodzy alarmują, że ginie coraz więcej młodych bocianów, które kończą właśnie naukę latania. Niezborne i słabe zaczepiają często o linie wysokiego napięcia, lądują na drzewach, uszkadzają sobie nogi i skrzydła.

Na polach można teraz spotkać pojedyncze bocianie rodziny, które szukają jedzenia (fot. PAP)

Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków przypomina, że w tym roku nauka latania rozpoczęła się dużo później, m.in. dlatego, że późno wykluły się młode. Także susza sprawiła, że bociany są osłabione.

Ornitolodzy podkreślają, że młodym bocianom trudno pomóc. Jeżeli ptakowi nic się nie stało, wystarczy go tylko podrzucić albo przenieść w okolice gniazda, a on już sam powinien sobie poradzić.

Chore bociany można zawieźć do weterynarza, ale - jak przestrzegają eksperci - trzeba założyć rękawiczki i przytrzymywać ptaka za dziób. Coraz częściej grupy bocianów spotyka się także przy drogach.

Ornitolodzy zastrzegają, że nie jest to jeszcze tzw. sejmikowanie, które rozpocznie się pod koniec miesiąca. Wtedy bociany zbierają się w stada po 100 - 150 ptaków. Na razie na polach widać pojedyncze bocianie rodziny szukające pożywienia.

Bociany odlecą pod koniec sierpnia. Mają do pokonania ponad 10 tys. km.
(IAR)
mzaw
artykuł z http://ww6.tvp.pl/1875,20060811380908.strona

  Styczniowe bociany żerują na łąkach
Międzyleś (pow. bialski)>>>Styczniowe bociany żerują na łąkach

W kilku miejscowościach gminy Tuczna można od tygodni spotkać parę bocianów. Od pewnego czasu boćki przesiadują na gnieździe znajdującym się na słupie energetycznym przy drodze Międzyleś-Sławatycze. Emerytowana nauczycielka Janina Litwiniuk z Międzylesia powiedziała nam, że niedawno widziała te ptaki żerujące na łące. Jeden z nich ma opuszczone skrzydło. Być może złamane. Daje jednak radę polecieć na gniazdo.
Wczoraj sygnał o parze bocianów i towarzyszącym jej... łabędziu trafił do bialskiego Starostwa Powiatowego i Delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Janusz Szostakiewicz, starszy inspektor wojewódzki do spraw ochrony przyrody w LUW zapewnił nas, że wybierze się do Międzylesia, aby poznać warunki bytowania tych ptaków. Uważa, że na razie nie należy zakłócać bocianom żerowania na łąkach. W przypadku pogorszenia pogody ptaki zostaną zabrane do Parku Krajobrazowego Nadbużański Przełom Bugu w Janowie Podlaskim. (PIM)

ŹRÓDŁO

  Boćian który nie odleciał do ciepłych krajów
A i jeszcze jedno

Pozwoliłem sobie napisać dziś do organizacji toz otrzymałem emajl zwrotny o treci:

Proszę sprawę bezzwłocznie zgłosić do właściwego referatu ochrony środowiska
urzędu gminy w celu konsultacji sprawy - bocian znajduje się na liście
gatunków ptaków objętych ścisła ochroną
Piotr Jaworski
Krajowy Inspektorat TOZ

Co sadzicie w takim razie o tym ??

  Boćian który nie odleciał do ciepłych krajów
A i jeszcze jedno

Pozwoliłem sobie napisać dziś do organizacji toz otrzymałem emajl zwrotny o treci:

Proszę sprawę bezzwłocznie zgłosić do właściwego referatu ochrony środowiska
urzędu gminy w celu konsultacji sprawy - bocian znajduje się na liście
gatunków ptaków objętych ścisła ochroną
Piotr Jaworski
Krajowy Inspektorat TOZ

Co sadzicie w takim razie o tym ??



Zależy co im napisałeś, bo podałeś tylko odpowiedź z TOZ

Odpowiedź TOZ jest w typie spychotechniki
Napisz maila do Wydziału Ochrony Środowiska i poinformuj ich że bocianek lata

Dla nas najwazniejsze, że tak jak piszesz, bocianek wygląda na zdrowego i daje sobie rade

  Proszę o pomoc! małe myszołowy
to napewno pustułki - młody myszołów w bloku - niewykonalne.
najlepiej, jak zobaczyłbym zdjęcie - dobra podpowiedź powyżej - duża skrzynka na kwaty ze żwirem w środku załatwi sprawę w 100% lub zbić z desek pustułkową budkę
wszystko o ochronie pustułki i budka tutaj do wglądu
http://www.bocian.org.pl/...ojekty/pustulka
w razie pytań i problemów moj kontakt na mojej stronie

www.zap.lomix.net
piotrek

  Co ile ? :)
Czas na zamknięcie zagadki
a ze spisem to jest tak, że na obszarze całej Polski przeprowadzanyw ramach Miedzynarodowego Spisu Bociana Białego czyli co 10 lat natomiast corocznie przeprowadzany jest na obszarach próbnych w ramach Programu Ochrony Bociana Białego a także różne organizacje ornitologiczne czy przyrodnicze organizuja coroczne liczenia

Lamika - 1 pkt. + 0,5 pkt. jako bonusik za zauważenie, że boćki spisywane są i częściej

Pitta - 1 pkt
Kubek - 1 pkt
Joszka - 1 pkt
Ashmir - 1 pkt
78 - 1 pkt
Acci - 1 pkt
Karlik - 1 pkt
Pavel - 1 pkt
Silver - 1 pkt + 0,5 pkt (dopisane przeoczone).

Dziękuję za udział w zabawie i gratuluję

  Elektrownie wiatrowe a bezpieczeństwo ptaków
vilhelmina, przejrzyj założone tematy na dwóch przyrodniczych forach:
http://forum.przyroda.org...atrowe-vt18.htm

http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=1567

ja zdecydowanie jestem przeciwna stawianiu ferm wiatrowych w korytarzach migracyjnych ptaków! a z reguły tam są lub maja być stawiane ze względu na siłę i kierunek wiatru, którą w naturalny sposób wykorzystują ptaki - np. w Parku Ujście Warty, gdzie zimują i migrują tysiące ptaków.
Rolą ochrony środowiska jest chronienie jej w całości, owszem odnawialne źródła energii są jak najbardziej potrzebne i pożądane, ale stawiane tam , gdzie ocena oddziaływania na środowisko jest pozytywna!

  Jak legalnie i humanitarnie przenieść gniazdo
coliber_2, witaj na forum
Nie wiem, czy wiesz, że zaliczasz sie do nielicznej grupy szczęśliwców, których bocianki wybrały za swoich gospodarzy. Znam wprawdzie większe uciążliwości niz bocianie gniazdo, ale postaram sie pomóc Ci

Więc na początek... obecnie nie ma mowy o tym, żeby gniazdo w tym sezonie zostało przeniesione. Zanim uda Ci sie pozałatwiac wszelkie formalności, bociany zasiedlą gniazdo i rozpocznie sie okres lęgowy. Ewentualne przeniesienie gniazda bedzie możłiwe dopiero jesienia, kiedy bocianki juz odlecą.

Nie podajesz gdzie mieszkasz, ale pierwsze kroki powinienes skierować do Wydziału Ochrony Środowiska w swoim mieście i tam zgłosic sprawę. Jest to konieczne, ponieważ bocian biały jest gatunkiem chronionym.
To narazie tyle, tak na szybko

  PETYCJE !!!
z TP Bocian :

Chciałabym podziękować wszystkim, którzy poparli i popierają swym głosem petycję o wstrzymanie polowań na terenach Grecji na okres 5 lat. Jak widać ochrona przyrody i ptaków nie ma granic i nieważne czy można jej pomóc u siebie, czy w Grecji czy w każdym innym kraju.
W imieniu swoim, kolegów z Greckiej Organizacji Ornitologicznej EOE/HOS-Helles, greckich reprezentantów WWF i przedstawicieli greckiego Ministerstwa Srodowiska serdecznie i gorąco wszystkim dziękuję.

Eva Stets-Vithoulka



TP Bocian

  Dni ptaków... jakie i kiedy...
Dzień Bociana obchodzimy

Żyjemy w królestwie bocianów. W Polsce bytuje około 50 tysięcy tych pięknych ptaków, a na Pomorzu Zachodnim ponad 7 tysięcy - pisze "Głos Szczeciński".

Dzisiaj, 31 maja obchodzimy Dzień Bociana Białego. Święto ogłosiło Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody Pro Natura. W Polsce gnieździ się ich największa na świecie populacja.

Inne kraje, często znacznie uboższe w bociany (Niemcy, Austria, Szwajcaria) obchodzą podobne święto, tymczasem w Polsce wciąż brakowało dnia, w którym ten piękny ptak zostałby oficjalnie uhonorowany - argumentuje Roman Guziak, działacz Pro Natury. Dzień Bociana ogłosiliśmy, by zwrócić uwagę na szczególne miejsce jakie ptak zajmuje w polskiej kulturze i krajobrazie, na jego zagrożenia i potrzebę ochrony.

Na apel Pro Natury odpowiedzieli uczniowie 325 szkół w całej Polsce. W akcję ochrony bociana i obchodów jego święta włączyło się również 13 placówek w Zachodniopomorskiem - informuje "Głos Szczeciński". (PAP)

ŹRÓDŁO

  zakoniczyn :)
wracając do Dworu Zakoniczyn:
Wzniesiony w latach 70tych XIX wieku, na miejscu starszego dworu. Otaczające dwór budynki należały do folwarku. Zakoniczyn, podobnie jak Łostowice, był niegdyś wsią rycerską, po drugim rozbiorze Polski powiększył dobra Państwa Pruskiego. Niegdyś dobra te nalezały do rodziny Wandtów. Później, po II wojnie, majątek ten przejął kombinat PGR.

Wspomnieć należy o mieszkających tam bocianach

No i przede wszystkim Dwór Zakoniczyński i otaczający go park jest objęty ochroną konserwatora przyrody.

  Filmy przyrodnicze w TV i czasem "ptasie" audycje
Niedziela 29.03

TVP1
15.50 Opowieści o Yellowstone odc.1

TVP2
7.00 100 tysięcy bocianów
10.35 Dolina wilków

Puls
9.00 Ludzie,zwierzęta i doktorzy

TV 4
7.55 Australijskie oceanaria odc.13

Animal Planet
7.00 Wyprawy Corwina
8.00 Wielkie morskie przygody
9.00 Łowca krokodyli
10.00 Rezydencja surykatek
14.00 Wielka migracja na sawannie
15.00 Wyprawy Corwina
16.00 Wielkie morskie przygody
17.00 Niezwykły świat pingwinów
18.00 Przedziwny świat owadów
19.00 Dziennik z życia wielkich kotów
22.00 Ulica lemurów

National Geographic
8.00 Z życia dzikiej przyrody
9.00 Z życia dzikiej przyrody
10.00 Rekin Nicole
11.00 Krymunalne zagadki ze świata zwierząt
14.00 Śmiercionośna dwunastka
21.00 W łonie matki - koty
22.00 W łonie matki - wieloraczki

Planete
7.35 Ochrona przyrody w Lasach Państwowych
10.50 Woda - życie dla lasu
16.45 Przyjaźni przyrodzie - Nadleśnictwo Zaporowo
17.15 Funkcje lasu
17.50 Nurkowanie w morzu Śródziemnym

  Filmy przyrodnicze w TV i czasem "ptasie" audycje
Niedziela 5.04

TVP1
15.50 Opowieści o Yellowstone odc.2

TVP2
7.00 100 tysięcy bocianów
10.35 Otchłań Pacyfiku

Puls
9.00 Ludzie,zwierzęta i doktorzy

TV 4
8.20 Nature's Babies odc.1

Animal Planet
7.00 Wyprawy Corwina
8.00 Wielkie morskie przygody
9.00 Łowca krokodyli
10.00 Rezydencja surykatek
14.00 Oko w oko z niedźwiedziem polarnym
15.00 Wyprawy Corwina
16.00 Wielkie morskie przygody
17.00 Niezwykły świat pingwinów
18.00 Przedziwny świat owadów
19.00 Dziennik z życia wielkich kotów
22.00 Ulica lemurów

National Geographic
6.00 W łonie matki - koty
7.00 W łonie matki - bliźnięta jednojajowe
8.00 W łonie matki - ekstremalne zwierzęta
10.00 W łonie matki - ssaki
12.00 W łonie matki
13.00 W łonie matki
14.00 W łonie matki - wieloraczki
16.00 W łonie matki - bliźnięta jednojajowe
17.00 W łonie matki - psy
18.00 W łonie matki - koty
19.00 W łonie matki - ekstremalne zwierzęta

Planete
9.50 Funkcje lasu
17.50 Zielone płuca Polski
18.25 Ochrona przyrody w Lasach Państwowych

  Antena na słupie , do czego to ?

Ostatnio zalozono u mnie w miescie taka antenkę na słupie ?
Co czego ona służy ?



Ochrona przed ptactwem ... głownie bocianami chyba ?


  Na dworcu w Białogardzie - utrudnienia

4. Odkryłem tabliczkę o treści "Gniazdo Psów Obronnych Służby Ochrony
Kolei".



Jak bociany na słupie ? :-))))))

Jgular


  Syberyjskie gesi atakuja

A jak tam u Rosjan z ochrona srodowiska ? Bo jesli gesie masowo emigruja do
Polski, to znaczy, ze maja jakis powod.



Gęsi s. to gatunek wędrowny, który wędruje w podobnym stylu jak bociany
- choć na innych trasach :)

m.


  No patrzecie państwo...raj przedgrobowy
Dnia 3/30/04 12:45 PM, przetłuszczona kartka przyklejona do gablotki
informowała, że wewnątrz znajdują się doczesne szczątki stworzenia
zwanego 'Mariusz Merta', obok dołączono kilka słów opisu owego monstrum:

Niegodnym tego zaszczytu bycia prorokiem...



No, to osądzi historia. Bacz tylko, by jednocześnie
ze słowem prorok, nie wymawiali tego drugiego. Bo
słowo 'męczennik' brzmi może dramatycznie, ale zanim
się zasłuży na ten przydomek to troszkę boli... ;(

ale jeżeli trzeba porosne futrem odzieje się
męski stringi i będę głosił na postumencie Neptuna (ale tylko wtedy gdy woda
nie będzie leciec
jak zagorzały kołtun przeciwny UE nie używam mydła)



Nie musisz. Do czysta wylizuję Cię pewnie, z wdzięczności
za bohaterską ochronę przed europejskim upodleniem, nasze
żywe symbole narodowe. Żubr, Bocian, Roman Giertych... ;)

Zresztą, juz niedługo zobaczymy kto sie pośmieje naprawdę...



Nie śmieję się. Pisałem (chyba) tu już kiedyś, że
do fanatycznych euroentuzjastów raczej nie należę.
Interesuje mnie za to sens Twojej walki. Myślisz,
że jeśli będziesz darł szaty do samego dnia zero,
to w uznaniu Twych zasług, gdy wykupią miasto, nie
postawią tu pomnika poległych w ataku na bronioną
przez zdesperowanych bandytów Pocztę Gdańską?... ;)

Tu nie trzeba być prorokiem wystarczy patrzeć...
i słuchać...zwłaszcza tego o czym nie piszą nasze gazety, za to piszą
niemieckie



Ciekawe, czy oni czytają Supersedes, Fakt, Wróżkę
albo (moje ulubione;) Gwiazdy Mówią. Jeśli tak, to
po lekturze długo będą się zastanawiać, czy wejść
tu i wyżreć nam cały cukier. Będziemy bezpieczni! ;)


  przybywa samochodów - w Sanoku to czu ć bardzo
Sanok to mała mieścina - około 40 000 mieszkańców. Po Sanoku jeździło
się fajnie. Na światłach nie było tłoku, a na skrzyżowaniach
nieoświetlonych stało się krótko, nawet w centrum. Szok przeżyłem, kiedy
początkiem sierpnia (po około 4-o miesięcznej absencji) pojechałem tam
na urlop. Sezon turystyczny sezonem (Sanok leży na trasie w Bieszczady
więc latem jakby gęściej od innobylców), ale to, co zobaczyłem tym razem
przeszło wszelkie moje oczekiwania. Główna ulica (Kościuszki), zapchana
po pachy. Smród spalin kopcących starych diesli dławi, przejść przez
ulicę nie problem, bo i tak wszystko niemal stoi, na uliczkach o
(kiedyś) małym natężeniu ruchu zrobiło się znacznie gęściej, a w centrum
miasta praktycznie nie ma gdzie zaparkować, bo nawet trawniki obstawione
są pościąganymi z rajchu audicami cygarami, golfami, beczkami itp. Rada
miasta Sanoka odrzuciła projekt budowy pojemnego piętrowego parkingu pod
płytą rynku miejskiego tłumacząc się ochroną dziedzictwa kulturowego czy
innymi dyrdymałami. Wyłączono na stałe z ruchu jedną z ulic prowadzącą
do rynku, przekształcając ją w deptak. Projekt budowy południowej
obwodnicy leży w Sanokckim magistracie od kilkunastu lat, a północna
obwodnica już dawno przestała spełniać swoje zadanie, bo biegnie w
miejscu, w którym przy jej projektowaniu były tylko żaby i bociany, a
dziś są całe osiedla. W Wydziale komunikacji, gdzie dopisywałem się jako
współwłaściciel do DR, pani powiedziała mi, że mają tyle roboty przy
rejestracji od połowy maja, że siedzą w kwitach do baaaaaardzo późnego
wieczora (22:00-23:00), a sprowadzanych samochodów jest coraz więcej.
Blacharz, u którego robiłem lakier mówi, że także od połowy maja ma
więcej pracy, bo zwożą mu coraz to lepiej puknięte wózki. W największym
w Sanoku zakładzie blacharsko - lakierniczym odpierdzielają sztukę, żeby
się w terminach wyrobić, a mechaniki w zaprzyjaźnionym zakładzie
wprowadzili drugą zmianę, podczas gdy przed UEinfekcją wychodzili
godzinę wcześniej niż ustawa nakazuje.

  Niedziela o 13 pod Neptunem - kolejna demonstracja w obronie Doliny Rospudy.


| O ile się orientuję, to z praw, które Polska zobowiązała sie
| przestrzegać wstępując do UE wynika, że ta sprawa nie jest nawet
| krajowa. Jest europejska. więc tym bardziej :)

No dobra czyli UE daje kase na referendum oki :)



nie nie.. tylko znaczy, że to referendum będzie w całej Unii.
A treść pytania będzie brzmieć mniej więcej tak:

"Czy jesteś za tym, aby w Polsce (to taki kraj na wschodzie UE)
Słowianie (to taki naród żyjący w Polsce) olali nasze przepisy ochrony
przyrody i machnęli sobie betonową autostradę przez środek Puszczy
Augustowskiej, Biebrzańskiego Parku Narodowy, Puszczę Białą - które to
obszary chronione są w ramach sieci Natura 2000 - oraz przez Dolinę
Rospudy, która stanowi jeden z najcenniejszych obszarów torfowiskowych
(torfowiska niskie i przejściowe), o naturalnych, nie naruszonych
stosunkach wodnych i jest objęta ochroną ze względu na występowanie
rzadkich gatunków roślin i zwierząt oraz rośnie tam m.in. 19
przedstawicieli rodziny storczykowatych, podlegającej ścisłej ochronie
prawnej, w tym jedyne w Polsce stanowisko miodokwiatu krzyżowego
(Herminium monorchis) a  w Dolinie i przylegających do niej lasach
gniazdują chronione gatunki ptaków, takie jak: jarząbek, głuszec,
kropiatka, derkacz, żuraw, bielik, orlik krzykliwy, błotniak stawowy,
trzmielojad, włochatka, bocian biały, dzięcioł czarny, dzięcioł
białogrzbiety, gąsiorek, jarzębatka i inne."

[ ] TAK
[ ] NIE

I jak myślisz, jaki będzie wynik?
Po podliczeniu głosów oczywiście na biurko Jarosława K. wpłynie stosowny
rachunek za referendum, a on zapewne radośnie ogłosi ściepę narodową na
poczet jego opłacenia. :)

pozdrawiam szczerze rozbawiony,


  Wycięli wiekowe buki i dęby nad Odrą
http://miasta.gazeta.pl/z...82,3723831.html

" Dlaczego tną stare drzewa w podzielonogórskiej Krępie? Leśnicy: ta decyzja zapadła kilka lat temu, nikt nie protestował
Mieszkańcy podzielonogórskiej Krępy zaalarmowali "Gazetę", że w ich lesie pod siekierę poszły piękne dęby i buki. - Ten piękny las mógł przyciągać turystów, ale wójt i leśnicy położyli na nim krzyżyk - mówią.

Stuletnie drzewa tworzą niecodzienny klimat. Sadzili je Niemcy, tworząc turystyczny Oderwald w starym korycie rzeki, gdzie wypoczywali mieszkańcy dawnej Zielonej Góry. Brzeg Odry od miasta dzieli nieco ponad 10 kilometrów. Wkoło roi się od wąwozów, bagien, urwisk i piaszczystych wzniesień. - Czegoś takiego nie znajdziesz w okolicy - opowiadają mieszkańcy Krępy. Liczyli, że obszar leśnicy wpiszą do Zespołu Przyrodniczo- Krajobrazowego "Lasy Odrzańskie".

- Już kilkanaście metrów od ostatnich domów w Krępie można było spotkać okazałe dęby i buki. Dziś zostały po nich tylko pnie. Serce się kraje - żalą się mieszkańcy.

Wycinka nie podoba się także ekologom. - Te tereny dominują w starodrzewie. Żyją tu unikatowe gatunki, są spore kolonie dzięcioła średniego, żółwia błotnego, bociana czarnego, występuje rzadki orzech wodny - wylicza Leszek Jerzak, prezes zielonogórskiej Ligi Ochrony Przyrody. - Teren lasów odrzańskich powinien być zachowany na jak największej powierzchni.

Krzysztof Poczekaj, dyrektor ds. gospodarki leśnej w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, wyjaśnia, że częściową wycinkę drzew zaplanowano w 2000 r. To był tzw. plan urządzenia lasu. Projekt nie budził sprzeciwu władz gminy ani mieszkańców..."

  Najpiękniejsza dolina będzie zabudowana
"Zatwierdzony trzy lata temu przez gdańskich radnych miejscowy plan zagospodarowania pozwala na rewaloryzację terenów kompleksu budynków Młyna XVI w Dolinie Radości. Rewaloryzacja w tym przypadku to rekompozycja, czyli całkowita wymiana substancji budowlanej. Oznacza to nic innego, jak budowę nowego obiektu. Będzie nim rezydencja mieszkalna typu dworek polski, zbudowana przez prywatnego inwestora Wojciecha Kaczmarka na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, kilka metrów od potoku i ściany lasu. Przed laty stał tam niewielki budynek mieszkalny.

TPK leżący na terenie Trójmiasta to bezcenny obszar przyrodniczy, a nasza aglomeracja jest jedynym miejscem w Polsce mogącym się pochwalić takim skarbem przyrodniczym, leżącym w granicach miasta. W lesie znajduje się wiele gatunków roślin i zwierząt m.in. bielik, bocian czarny, jeleń szlachetny, borsuk, żmija zygzakowata. W potokach pływają minogi strumieniowe, pstrągi potokowe. 35 gatunków porostów występujących w parku objętych jest ścisłą ochroną, a 42 są na liście zagrożonych. Jednak jedyna wymagana zgoda, poza pozwoleniem z wydziału architektury UM w Gdańsku, to zezwolenie wojewódzkiego konserwatora zabytków. Marian Kwapiński nie miał nic przeciwko budowie w Dolinie Radości rezydencji w stylu dworku polskiego. Zgodnie z prawem budowlanym nie musiał się wypowiedzieć ani wojewódzki konserwator przyrody, ani dyrektor Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Obydwie służby przyrodnicze opiniowały tylko przy powstawaniu planu zagospodarowania przestrzennego i zgodziły się wówczas na odtworzenie siedliska.

Zbuntował się mieszkający w Oliwie szef Trójmiejskiego Klubu Wysokogórskiego Michał Kochańczyk..."
http://miasta.gazeta.pl/t...36,4786235.html

  Podsumowanie akcji Spring Alive - pierwsze przyloty
W akcji organizowanej przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków i koncern energetyczny Vattenfall opiekujący się śląskimi bocianami, wzięło udział ponad 7 tys. osób z całego kraju - informuje Joanna Kalinowska z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Uczestnicy akcji przez cztery miesiące rejestrowali swoje pierwsze obserwacje bociana białego, jaskółki dymówki, jerzyka i kukułki. Po zebraniu danych można było zanotować jak bardzo zaawansowana jest wiosna w poszczególnych regionach kraju.

Ptasie przyloty rejestrowali także mieszkańcy 29 krajów europejskich.
Polska z wynikiem 9245 obserwacji znajduje się w czołówce i zajmuje drugie miejsce w europejskiej klasyfikacji programu.

Dzięki danym przekazanym przez obserwatorów z całego kraju wiadomo, że wiosna, która przybyła do nas wraz z ptakami "wyprzedziła" tę astronomiczną o 16 dni.

Masowy przylot pierwszych bocianów został odnotowany na początku marca, przy czym najwięcej bocianich obserwacji zanotowano 5-go. Druga, potężna fala boćków dotarła do Polski w Prima Aprilis – 1 kwietnia a dwa tygodnie później rozpoczął się masowy przylot jaskółek dymówek.
Pierwszego bociana w ramach tegorocznej akcji zaobserwował Aleksander Kalinowski, któremu 12 lutego wyraźnie zmęczony bociek przeciął drogę na trasie Środa Wielkopolska – Leszno.
Rekordowo wcześnie, bo 3 marca została wprowadzona obserwacja kukułki w województwie świętokrzyskim. Głos ptaka usłyszał Mirosław Kargul.

Natomiast najwcześniejsza obserwacja jaskółki dymówki miała miejsce 5 marca w województwie dolnośląskim. Pierwszą jaskółkę w bazie zarejestrował Damian Białas. 31 marca, potwierdzoną informację o obserwacji jerzyków w woj. świętokrzyskim podała Ewa Urbańska.

źródło >>>

  forum bociana
cian to ptasie forum, ornitologiczne, nie tylko bocianie


wszystko co zwiazane z ochrona przyrody
polecam tez inne forum: http://forum.przyroda.org/

  Dolina Pacynki woła o ratunek
"Jedlnia Letnisko, Siczki, Antoniówka, dolina Pacynki, las między ulicami Bełżeckiego i Jarosza na północy Radomia to tereny objęte programem "Natura 2000". Oznacza, że z mocy prawa są chronione ze względu na występujące tutaj niektóre gatunki ptaków, jak: derkacz, lerka, gąsiorek, jarzębatka, bocian biały i czarny. Przepisy mówią, że nie może być tu prowadzona działalność, która mogłaby mieć szkodliwy wpływ na środowisko. Ograniczenia dotyczą m.in. wytwórni betonów, garbarni, tartaków czy stacji telefonii komórkowej. Planując nową inwestycje, trzeba sporządzić raport, w jaki sposób będzie ona oddziaływać na środowisko. Tyle teoria.

- W praktyce okazuje się, że przepisy, które mają chronić ginącą przyrodę, ochrony jej nie zapewniają. Ekologia przegrywa z prawem do prywatnej własności - mówi Jacek Słupek, ekolog. W 2002 r. złożył do wojewódzkiego konserwatora przyrody wniosek o ustanowienie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego "Pacyna", co pozwoliłoby chronić cenny teren doliny rzeki. Według ekologów jest on niszczony przez ludzi, którzy bezkrytycznie zabudowują brzegi, grodzą rzekę, regulują na własną rękę. Przykłady takiej działalności odkryli m.in. w Siczkach i Rajcu Poduchownym, w okolicy Mnicha - dopływu Pacynki. Tymczasem, gdyby obszar ten został objęty ochroną, obowiązywałby zakaz budowy do 100 m od naturalnych brzegów rzeki. Wniosek Słupka nie doczekał się rozpatrzenia.

Wydawało się, że sprawę rozwiąże program "Natura 2000". I znów życie pokazało, że przepisy są nieskuteczne. W ostatnich dniach ekolodzy odkryli, że w dolinie Pacynki w okolicy Antoniówki właściciel prywatnej działki wyciął drzewa, niszcząc łęg, i nawiózł tam ziemi, podnosząc poziom terenu o blisko pół metra. Co tam planuje - nie wiadomo. W urzędzie gminy w Jedlni Letnisko nie ma żadnych wniosków o wydanie warunków zabudowy dla tego miejsca.

- Każdy na prywatnej działce może sobie nawieźć ziemi. Trudno stwierdzić, czy właściciel złamał przepisy. Musielibyśmy udowodnić, że zniszczył gatunki chronione, a to jest praktycznie niemożliwe. Niestety, prawo jest ułomne - mówi Mieczysław Kurowski, dyrektor Kozienickiego Parku Krajobrazowego. Okazuje się, że jedyne przewinienie właściciela działki jest takie, że bez zgody leśników przejechał ciężkim sprzętem przez las. I choć zniszczył drogę, surowych konsekwencji nie poniesie.

- Zadeklarował, że drogę naprawi. Temat uważamy za zamknięty - mówi Jerzy Karaśkiewicz, nadleśniczy radomski..."
http://miasta.gazeta.pl/radom/1,48201,5001836.html

  Symbole
Mam pytanie. Czy w LP oznacza się w jakiś sposób(np. znakami na drzewach) strefy ochrony dla zagrożonych ptaków drapieżnych i bociana czarnego

  Pierwszy w Polsce raport oceny wartości biologicznej lasów
23.07.2007 | Pod koniec czerwca br. ukazał się pierwszy w Polsce raport dotyczący oceny wartości biologicznej lasów.

Jest to pierwsza próba oceny wartości biologicznej lasów w Polsce, oparta na konkretnych naukowych kryteriach. Ma ona ogromne znaczenie dla zweryfikowania efektywności ochrony lasów cennych przyrodniczo i zamieszkujących je gatunkach zwierząt i roślin przez system obszarów chronionych Natura 2000.

Rozpoznanie obszarów cennych przyrodniczo przez naukowców z OTOP pozwoliło określić jaki procent polskich lasów stanowią te najbardziej cenne, gdzie się znajdują, czy są w wystarczającym stopniu objęte ochroną i jak należy je dalej chronić.

Uzyskane wyniki potwierdzają wysoką pozycję Puszczy Białowieskiej oraz inne puszcze północno wschodniej Polski w klasyfikacji obszarów cennych przyrodniczo ale przynoszą także sensacyjne informacje o innych, cennych obszarach leśnych zidentyfikowanych między innymi na południu Polski.

Opracowane przez OTOP dane stanowią klucz do utworzenia i wdrożenia programów ochrony lasów cennych przyrodniczo i zamieszkujących je rzadkich gatunkach zwierząt i roślin.

W odróżnieniu od wielu krajów europejskich, w Polsce można spotkać niemal wszystkie typy lasów występujące w Europie. W każdym z nich zachowały się fragmenty przyrodniczo cenne, które są środowiskiem naturalnym dla rzadkich gatunków takich jak nadobnica alpejska – chrząszcz spotykany w starych lasach bukowych lub wilk i ryś.

W Polsce występuje ponad 10 % europejskiej populacji lęgowej ptaków leśnych takich jak:
bielik, dzięcioł czarny, dzięcioł średni, bocian czarny, które w Europie Zachodniej już wyginęły lub są poważnie zagrożone wyginięciem.

Publikacja:
http://otop.skygroup.pl/k...anie_lasow.html

  U Pana Boga w ogródku(2007)


W swoim pierwszym filmie o mieszkańcach Królowego Mostu reżyser naszkicował portret wsi na Kresach Wschodnich, gdzie tradycja i dawne wartości stworzyły zabawny melanż z nowym stylem bycia. Z ciepłym dystansem pokazywał, jak miejscowy policjant ugniata nogami w beczce kapustę, rozmawiając jednocześnie przez telefon komórkowy, a proboszcz za pomocą pagera przypomina parafianom o odmówieniu pokuty. Jednocześnie przekonywał, że ta kresowa społeczność broni się przed zawirowaniami współczesności i zazdrośnie chroni swoje prowincjonalizmy.

Od tego czasu w Królowym Moście niewiele się zmieniło. Wciąż to jest to samo miasteczko z kościelną wieżą górującą nad okolicą i złotą kopułą cerkwi, z charyzmatycznym proboszczem i posłusznymi parafianami. To świat, w którym czas łaskawie się zatrzymał.

W filmie "U Pana Boga w ogródku" powracają ci sami bohaterowie - miejscowy policjant i ksiądz proboszcz, który ma niemal całkowitą władzę nad duszami parafian. Pojawiają się też nowe postaci. Do Królowego Mostu trafia najgorszy absolwent szkoły policyjnej. Przełożeni skierowali go tu tylko dlatego, że jest ciamajdą z tzw. wysoko postawionym zapleczem rodzinnym, a miejscowość słynie z minimalnej przestępczości. Tymczasem pod lasem osiedla się świadek koronny, któremu trzeba zapewnić ochronę.

Krzysztof Dzierma: Proboszcz
Andrzej Zaborski: Henryk, komisarz policji
Wojciech Solarz: Marian Cielęcki
Emilian Kamiński: Jerzy Bocian
Małgorzata Sadowska: Halinka Struzikowa
Agata Kryska-Ziętek: Luśka, córka komisarza
Aleksander Skowroński: Ogniomistrz, ojciec komisarza
Eliza Krasicka: Jadzia, żona komisarza
Jan Wieczorkowski: Witek
Irina Latchina: Marusia
Mieczysław Fiodorow: Burmistrz
------------------------------------------------------------

  Organizacje pozarzadowe...
Off topic zrobiliśmy, temat organizacji proponuję w nowym wątku i zmoderować wątek podzielić.

Na pewno coś wymyślimy, można się dogadać z LOP przynajmniej jeżeli chodzi o szkoły, oni mają dobre układy od zawsze w tym temacie, systemy zmieniają się, a oni zawsze w szkołach. Środki? Na pewno MOS i duże środki krajowe (te przecież szarpią organizacje cały czas od wielu lat) w tym unijne, nie drobić bo to g....da w skali makro, chyba że tworzy się fundusz np GMINNY grantowy i szkoły aplikują czy te koła LOP, czy inne. Krajowe, wojewódzkie conajmniej programy - szkoły na wsiach są kluczem, te dzieci kiedyś same zaczną zakładać organizacje, nie tylko ekologiczne, przyrodnicze. To inwestowanie w ochronę przyrody, uruchamiania koła zamachowego które samo bedzie się kręciło siłą działań społecznych za kilka, 10 lat.

Ogólnie może tak. Konsorcjum z LOP na czele, zyskacie wprowadzajacego do szkół. Uderzcie MERYTORYCZNIE do Giertycha, ale też do komisji edukacji w parlamencie i daleko od ZNP z zasady, bo wiadomo jak się gryzą, pomysł od razu oberwie od MEN kiedy bedzie szedł z ZNP... ale ciekawe co na to LOP... sami nie działają, bo trudno nazwać to co w szkołach robią jakimś prężnym działaniem, czy zechcą współpracy z całym ruchem przyrodników, ekologów? To tylko pierwsza refleksja.

LOP słabuje w szkołach bo nauczycielom trzeba zapłacić, to będzie wiekszy zapał do tego. PO drugie kto powiedział że LOP musi być w szkole? Może też dajmy szkołom opiekunów organizacji spoza kadry nauczycielskiej, są na to procedury. Dajmy oddziały gminne przy GOK, problem jest w tym że mało jest oddziałow LOP w gminach, cóż może koło... dzieciaków i znudzonej nauczycielki... bez osobowości prawnej nie widzę organizacji, chyba że jak Bocian macie super z sobą kontakt, to co innego

  Dyskusja na temat kupowania owadów :-)
Proszę Szanownych Adminów, by na przyszłość reagowali na posty uwłaczające ideom ochrony przyrody i godzące w statutowe podstawy "Bociana"...


Łauuu, aleś Wujku przyłożył...

  Obserwacje ptaków 2008
No chyba
Może w ramach programu ochrony ktos od bocianów czarnych by się zajał tym prawdopodobnym gniazdowaniem w małym lesie w Luszynie?
Lesnicy tak jak z bielikiem powiedza , że gniazdo jest ale nie wiedzą gdzie

  czy wsparcie zalesiania gruntów rolnych szkodzi przyrodzie?
Od kilku lat funkcjonują w Polsce płatności na zalesianie gruntów rolnych. Tj. rolnik, który zalesi swoje grunty rolne (pola, łąki, pastwiska) otrzymuje wsparcie finansowe na samo zalesienie oraz później tzw. "premię pielęgnacyjną" na pielęgnację powstałej uprawy. Wysokość tych płatności jest atrakcyjna dla rolników. Mechanizm ten budził niepokój przyrodników - nasz także. Obawialiśmy się, że w wyniku jego dzialania dojdzie do zalesiania cennych przyrodniczo łąk, muraw itp.

Przynajmniej w jednym miejscu w Polsce te obawy się potwierdziły. Znany jest przypadek obszaru Natura 2000 "Warminskie Bociany", gdzie tak się rzeczywiscie stało - zalesieniu przy wsparciu tego mechanizmu uległy łąki stanowiące żerowisko bocianów. Ministerstwo Rolnictwa uważa jednak, że "jest to jedyny taki przypadek w Polsce". Czy tak jest naprawdę? Odpowiedź na to pytanie jest ważna w swietle toczącej się wciąż dyskusji nad szczegółami Programu Rozwoju Obsarów Wiejskich na lata 2007-2013.

Uprzejmie prosimy więc o przesłanie nam lub zamieszczenie w tym temacie informacji, jak sytuacja wygląda na znanych Wam terenach. Szczególnie prosimy o przysłanie konkretnych, znanych Państwu informacji o przypadkach, w których zalesianie prywatnych gruntów rolnych doprowadziło do szkód przyrodniczych. Będziemy wdzięczni za jak najdokładniejsze informacje - w tym informację jakie siedliska przyrodnicze / siedliska gatunków (roślin, praków..) zostały zalesione, a także czy miejsce, w którym to się stało, znajduje się na jakimś obszarze chronionym (park krajobrazowy, obszar Natura 2000) lubproponowanym do ochrony (shadow-Natura 2000).

Prosimy o informacje pocztą elektroniczną na adres kp@kp.org.pl lub zamieszczenie w tym wątku na forum

Paweł Pawlaczyk i Robert Stańko, Klub Przyrodników

  bocian zastrzelony z wiatrówki
Cóż, poniższa wypowiedź jest dla mnie pretekstem do ogólnej wypowiedzi na tematy społeczne .

a swoją drogą, taki jest właśnie efekt dawania społeczeństwu broni do ręki, choćby nawet głupiej wiatrówki



To (zastrzelenie bociana dla zabawy) jest raczej efekt złego wychowania, będącego skutkiem, statystycznie rzecz biorąc, procesu coraz większego zdejmowania odpowiedzialności z barków rodziców przez państwo socjalne (socjalistyczne) jakim jest Polska (Państwo za rodziców kształci dzieci, wpaja przekonania, kształtuje, "wyrównuje szanse" w coraz większym stopniu - skoro tak, to rodzice zajmują się czymś innym, miast wychowywaniem dzieci, tym bardziej, że wiedzą z góry, że ich byt na starość zabezpieczy państwo, a nie opieka dobrze wychowanych własnych dzieci - zaś nasza cywilizacja dostarcza znacznej ilości rozrywek "ciekawszych" niż kształtowanie własnego dziecka; ponadto mamy dopłaty dla rolników, wysokie podatki itp - co dodatkowo zniechęca do jakiegoś większego wysiłku ogólnie). Prowadzi to w dłuższej perspektywie, jak się wydaje, do coraz większego (ale wciąż statystycznie, więc nie bierzcie tego do siebie) zdziecinnienia społeczeństwa.

Zaś prawo do samoobrony, z którym często łączy się posiadanie broni, jest jak się wydaje, prawem naturalnym człowieka i nie może zasadniczo być ograniczane dla zwykłych obywateli - przecież państwo, "obrońca" jakoś nie wypłaca ofiarom przestępstw odszkodowań za popełnione na nich czyny niezgodne z prawem, mimo, że jednym z podstawowych celów istnienia państwa jest ochrona praworządnych obywateli. Państwo powinno wypłacać odszkodowania poszkodowanym, ścigać złoczyńców - a po ich złapaniu ściągać z nich należność za popełnione przestępstwo. Skoro państwo tego nie czyni (co każdy widzi), to powinno pozwolić ludziom na posiadanie broni, ażeby mogli dać odpór przestępcom.

  Pytanie o budki i karmniki
Pelek, na większość pytań znajdziesz odpowiedz na forum bocian, trzeba przejrzeć :
karmnikowa liga, ochronę pustułki, kraski , dudka .............
Ogólnie, otwórz temat Ptaki i czytaj.