Eng-pl systemic failure (unijne i bardzo pilne)
Witam ponownie!

Komisja Europejska opracowuje nową procedurę kierowania do ETS spraw o
naruszenie przepisów ochrony środowiska i jeśli procedura ta zostanie
uchwalona to:

"If the ECJ follows the advice of the Advocate-General (an adviser to the
Court), action against a large number of illegal landfill sites in Ireland
may establish a legal precedent for ‘grouping complaints’ _to show a
systemic failure_, whereby a single judgement will also cover any new cases
arising after the ruling, rather than the Commission having to prepare a new
application"

czyli jeżeli ETS posłucha zaleceń rzecznika generalnego i podejmie kroki
związane z nielegalnymi składowiskami odpadów w Irlandii, to powstanie
precedens prawny dla pozwów zbiorowych i co dalej?? Nie wiem jak to ugryźć,
nie wiem co oznacza w tym kontekście "systemic failure" i generalnie się
pogubiłam... pomożecie?

Pat


     

  Eng-pl systemic failure (unijne i bardzo pilne)

Witam ponownie!

Komisja Europejska opracowuje nową procedurę kierowania do ETS spraw o
naruszenie przepisów ochrony środowiska i jeśli procedura ta zostanie
uchwalona to:

"If the ECJ follows the advice of the Advocate-General (an adviser to the
Court), action against a large number of illegal landfill sites in Ireland
may establish a legal precedent for ‘grouping complaints’ _to show a
systemic failure_, whereby a single judgement will also cover any new cases
arising after the ruling, rather than the Commission having to prepare a new
application"

czyli jeżeli ETS posłucha zaleceń rzecznika generalnego i podejmie kroki
związane z nielegalnymi składowiskami odpadów w Irlandii, to powstanie
precedens prawny dla pozwów zbiorowych i co dalej?? Nie wiem jak to ugryźć,
nie wiem co oznacza w tym kontekście "systemic failure" i generalnie się
pogubiłam... pomożecie?



systemic failure = wszystko padło
systemic failure oznacza 'niewydolnośc całego systemu', a w kontekście
tych nielegalnych składowisk pewnie chodzi o to, że są one dowodem na
to, że cała strategia składowania odpadow w irladnii jest zła, a nie że
są to izolowane przypadki nieprzestrzegania prawa.
Może 'w celu wykazania istnienia niedomogi na poziomie systemu'?
Tak trochę medycznie.

MG


  Eng-pl systemic failure (unijne i bardzo pilne)

Witam ponownie!

Komisja Europejska opracowuje nową procedurę kierowania do ETS spraw o
naruszenie przepisów ochrony środowiska i jeśli procedura ta zostanie
uchwalona to:

"If the ECJ follows the advice of the Advocate-General (an adviser to the
Court), action against a large number of illegal landfill sites in Ireland
may establish a legal precedent for ‘grouping complaints’ _to
show a
systemic failure_, whereby a single judgement will also cover any new
cases
arising after the ruling, rather than the Commission having to prepare a
new
application"

czyli jeżeli ETS posłucha zaleceń rzecznika generalnego i podejmie kroki
związane z nielegalnymi składowiskami odpadów w Irlandii, to powstanie
precedens prawny dla pozwów zbiorowych i co dalej?? Nie wiem jak to
ugryźć,
nie wiem co oznacza w tym kontekście "systemic failure" i generalnie się
pogubiłam... pomożecie?



A jak brzmi to zalecenie rzecznika? Bo według mojego odczucia ten
fragment nie dotyczy sprawności systemu składowania odpadów
tylko procedury rozpatryania pozwów. Poza tym nie jestem
pewien, czy "pozwy zbiorowe" to właściwy termin (w oryginale
to "class action"), bo tu chodzi o odgórne wrzucanie do jednego
kapelusza  spraw różnych  podmiotów (pozwanych), których wina
może być zasadniczo inna, a nie grupowanie spraw poszkodowanych
w jednakowy sposób przez jeden podmiot, którego wina będzie
indywidualnie ustalana w procesie (to jest właśnie pozew zbiorowy).
wh


  drzewa na działce - jak to jest?

| Mam rząd dość dużych drzew na skraju działki. Wiem, że jeśli jakieś
przeszkadza
| podczas budowy, można wystąpić o pozwolenie na wycięcie. Problem jednak mam
| inny. Sąsiadowi jakoś "przeszkadzało" drzewo rosnące w rogu mojej działki,
bo
| bez uzgodnienia ze mną poobcinał mu gałęzie, również te od mojej strony.
Stoi
| teraz taki smutny kikut, nie dość, że brzydko wygląda, to jeszcze nie wiem,
czy
| nie będę za to odpowiadać. Czy coś za to grozi, jeśli chodzi o przepisy?
| (oprócz tego, że zapowiada mi się dość uciążliwe sąsiedztwo)  :(

Zacznij od pogadania z sasiadem, tematy:
a) spychacz
b) drzewko
Nie strasz nie awanturuj sie, ale grzecznie sie spytaj, czemu sie nie
zapytal, tylko wjechal.
Jak przeprosi i wyjasni jak bylo, to zrobcie symboliczna flaszke na
zgode i bedzie dobrze.
Jak Ci powie, ze masz spadac, to coz, sprawa sadowa donoc do ochrony
srodowiska etc.

BR
Igus'



Otóż rozmawiałam, ale nie mam większej nadziei na efekt. Początkowo się
wypierał, potem twierdził, że spychacz "zawracał" po mojej działce. Bardzo
kręcił, bo nawet "na oko" teren wygląda na wyrównany na całej powierzchni
(bagatela - 1000m2), + część kolejnej działki. Uszkodzone drzewo zauważyliśmy
dopiero teraz, obcięte są wszystkie gałęzie, ale pojawiają się żywe odrosty,
nie wiem, czy to zmienia "kwalifikację prawną"? Nie jestem pewna, czy z
siąsiadem o drzewie warto rozmawiać, bo co by to miało dać?

s.


     

  Proces inwestycyjno budowlany a prawo ochrony środowiska
Witam wszystkich!

Jestem studentką V roku Wydziału Prawa i Administracji. Zbieram
materiały do pracy magisterskiej "Proces inwestycyjno - budowlany na tle
przepisów prawa ochorny środowiska". W swojej pracy chcę zając się
usatwą o planowaniu i zagospodarowaniu jako pierwszym etapem inwestycji,
następnie procesem uzyskiwania pozwolenia na budowę a w trzeciej
kolejności samą budową, tj. materiałami, nadzorem, odbiorem.

W związku z powyższym bardzo proszę Państwa o opinię dotyczące aktów
prawnych z którymi macie Państwo do czynienia w trakcie planowania
budowy i jej realizacji. Zalezy mi również na informacjach co
chcielibyście Państwo zmienić, co jest niepotrzebne, co trwa zbyt długo,
jest niewydolne a czego brakuje. Chciałabym kontynuować ten temat na
dalszych szczeblach kariery naukowej, więc może wspólnymi siłami uda nam
się coś osiągnąć.

Oczywiście praca do wglądu dla zainteresowanych;))

Bardzo liczę na Państwa pomoc


  telefon komorkowy szkodzi * top secret * scepy nas oklamuja





Atahualpa zapomnial tylko dodac, ze sprzedaje telefony komorkowe.

Amerykanska Narodowa Rada Ochrony przed Promieniowaniem i Pomiaru
Promieniowan (NCRP) zlecila zespolowi wybitnych i *niezaleznych*
naukowcow opracowanie raportu na podstawie gromadzonych przez ponad 9
lat na zlecenie Kongresu USA i amerykanskiej Agencji Ochrony Srodowiska
EPA materiale badawczym.

Wyniki tego 800 stronicowego raportu sa alarmujace. Wynika z niego, ze
nawet slabe pola elektromagnetyczne, jesli dzialaja przez DLUZSZY czas,
moga powodowac powstanie nowotworow. U podstaw szkodliwego odzialywania
fal EM na organizm czlowieka lezy wrazliwosc mozgu na nawet slabe
promieniowanie. Zostaje zahamowana produkcja wielu hormonow, np.
melatoniny i estrogenu, co rozregulowuje organizm i zwieksza
niebezpieczenstwo powstawania raka. Ustalono, ze pola EM powoduja
stresowe przeciazenie organizmu i dolegliwosci nerwowe. Ponadto
pojawiaja sie niekorzystne zmiany morfologiczne krwi, zmiany jej
krzepliwosci, podwyzszenie tetna, zaklocenie przemiany weglowodorowej,
niekorzystne zmiany w _czynnosci_elektrycznej_mozgu_, zaburzenia pracy
serca.

przepisy prawne dotyczace ochrony itd. Zatem proponuje bys zanim



a przepisy prawne z roku na rok zaostrzaja normy emisji fal EM.
Zapewne bez powodu...

cvbn1


  Uwaga na fałszywych świadków Jehowy

żebyś wiedział, że na szczęście.
Chodziło mi o sprawdzenie w kartotece.
Na marginesie - nie musisz popełnić przestepstwa. Wystarczy, że
wyglądasz
podejrzanie i już jesteś w osobnej bazie. Taka baza w tazie czego, dla
rozpoznania środowiska. Jeśli nie oficjalnie, to nieoficjalnie takowa
jest. I Państwo prawa w niczym Ci tu nie pomoże.



Spiskowa teoria dziejow. Takie "nieoficjalnej" bazy nie ma i byc nie
moze. Nawet sobie nie wyobrazasz jaka bylaby afera gdyby cos takiego
bylo i sie wydalo. Owszem, policja ma "wiedze operacyjna", moze wiedziec
ze jakas osoba "przewija" sie w sledztwach, obraca sie w podejrzanym
towarzystwie. Policjanci moga miec swoje notatki etc. I bardzo dobrze.
Ale nie ma prawa tworzyc z tego zadnego rejestru czy bazy "na wszelki
wypadek". Powtarzam: samo zaliczenie "do podejrzanego elementu"
wystarczylo zeby sie dostac do kartotek w poprzednim ustroju. Teraz na
szczescie nie.
Zreszta taka baza musialby lamac przepisy o ochronie danych osobowych
(skoro mialaby byc "nieoficjalna") Sugerujesz ze policja swiadomie i
permanentnie lamie prawo? Ciekawa teoria...

Pozdrawiam


  emisja zanieczyszczen ze zrodel punktowych

Dzieki za wskazowki!
Wyglada na to ze taka baza nie istnieje,



Gwarantuję ci że taka baza istnieje ...
wynika to choćby z przepisów prawa ochrony środowiska i UE.

Inną sprawą jest jej dostępność ... ale ten temat to NTG

natomiast jeśli chodzi o geobazę - usytowanie emitorów to już zależy
od GIOŚ oraz poszczególnych WIOŚów.
Nie ma obowiązku przygotowania takiej informacji ani jej publikowania.

GUGiK prowadzi projekt mapy sozologicznej i chwała mu za to ...

Ciekawy jestem czy jak zrobisz już tą mapę to udostępnisz ją w inecie za
free.

pozdrawiam,
Artur K.

przynajmniej nie w jednolitej

formie dla calej Polski.
pozdrawiam,
maciek




  Do evi Kwiatowicz-konkurs "ELITA"
Sz. P "evi"
To była bardzo poważna wypowiedź.
Czytałem ją wielokrotnie.Im dłużej tym
z większym podziwem. Pewnych zagadnień jednak nie rozumiem.
W przepisach prawnych dot. ochrony środowiska mówi się o potrzebie
streszczenia opracowania specjalistycznego w języku niefachowym.
Byłbym wdzięczny za prostszą wypowiedź, za esencję.
M.in. o co chodzi z tę Elitą? . Czy to jest jakaś sekta?
Chciałbym się tam zapisać, przyjmą mnie?
Zraziłem sobie jednego takiego pana, czy to błąd?
I już mnie nigdy nie przyjmą?
A ja tak się starałem wszysko zrozumieć. I to 2D, i 3D, i 4,5D - Pana
Lipki
Potrzeba wprowadzającego?
Hrabia de`Bil

-----
Wysłano za pośrednictwem WWW.3D.PL (http://www.3d.pl)


  Olewanie Malopolski vs."Twoja Komorka" vs.Kapitan Nemo

Przyczyna opóźnień w Małopolsce - brak przepisów wykonawczych do nowej
ustawy o ochronie środowiska.

Kapitan Nemo

Zgodnie z sugestią Kapitana Nemo nabyłem numer "Twojej Komórki". I tu
już pierwsza uwaga: tam gdzie są problemy z pokryciem GSM są również
problemy z "Twoją Komórką". Zatem, Panie Kapitanie, nie każdy może móc
zastosować się do tak światłych porad jakich udzielił Pan Kapitan.

Przeczytałem cały artykuł niezwykle uważnie i... NIE ZNALAZŁEM
odpowiedzi na pytanie: "Dlaczego Plus olewa Małopolskę". Bo po pierwsze:
opisane problemy dotyczą również Ery a ta Małopolskę olewa jakby mniej
niż Plus. Po drugie: te prawne zawiłości NIC NIE POWINNY MNIE OBCHODZIĆ
- płacę = wymagam. Jeżeli np. stracę źródło dochodów z powodu, dajmy na
to, błędnej ustawy, Polkomtela też nic to nie obejdzie i odetnie mnie od
sieci gdy nie zapłacę faktury.

Dlatego proszę się nie zasłaniać ministerstwami tylko najzwyczajniej
przyznać mi rację: owszem, olewamy i tak już zostanie przez dłuższy
czas.

--
    Pozdrawiam     -- \|// ------------  | Tun <<  ---------
                      (o o)       W o j t e k   C e t e r a

                   == (   ) ========== GSM: 601 505 221 ======
                       ( )




  Inne religie, odłamy itp.
Aborcja - regulacje prawne które mają zastosowanie np. w Polsce ( gorzej z egzekwowaniem tych przepisów konstytucyjnych ) , są w pełni akceptowane przez satanizm . Aborcja nie może być środkiem antykoncepcyjnym . Satanizm popiera także wprowadzenie edukacjii seksualnej w szkołach .
Kara śmierci - powyżej napisałem . W przypadku popełnienia najcięższych zbrodni , kara ta jest jak najbardziej uzasadniona . Przecież każdy uczciwy człowiek ma prawo poruszać się bezpiecznie po okolicy ? Czyż nie ?

Eutanazja , to walka o godną śmierć . To nie ucieczka przed problemami ( tak jak samobójstwo ) . Jednym z najważniejszych zagadnień w sataniźmie , to autonomia każdego z nas . Po pierwsze - nie krzywdź innego człowieka , a i sobie nie czyń niczego wbrew swojej własnej woli . I nie wykorzystuj swej pozycji dla wzbudzenia poczucia winy . Eutanazja według mnie , nie powinna podlegać właśnie takiemu osądowi . Przepisy także jasno i precyzyjnie wyjaśniają zasady i okoliczności podjęcia decyzji o eutanazji . W pełni szanuję to prawo , a i nie zaprzeczam , że kiedy ( jeżeli ) nadejdzie taki czas , sam o nie powalczę .

A co do truskawek - przeżycie . To nie jest poważny argument ? Sieję , uprawiam i sprzedaję . To samo dotyczy masarnictwa . Nie jestem jaroszem . Zresztą - natura jest tak skonstruowana , że jeden zjada drugiego ( katolicy mogą napisać list protestacyjny do Jhwh w tej sprawie ) .

Inna sprawa . Ochrona środowiska powinna zacząć się od nauki , że nawet listka bez potrzeby nie wolno zerwać z drzewa . Ale za to w szkołach , częściej wznosi się modły o mannę z nieba ..... i to do "niepokalanego" poczęcia .

  Szukam e-booków
Poszukuje następujących e-booków :

1.Poskrobko B. "Zarządzanie środowiskiem"
2. Zbiór przepisów "Ochrona środowiska"
3. Strzałko J. "Kompedium wiedzy z ochrony środowiska"
4. Pytko-Gutkowska E. "Ekologia z ochroną środowiska"
5. J.R. Dojlido "Ekologia i ochrona środowiska"
6. Górka K. Poskrobko B. Radecki W. "Ochrona środowiska. Problemy społeczne, ekonomiczne i prawne."

Za pomoc z góry dziękuje.

  Ustawa o ochronie przyrody vs ustawa o ochronie i kształtowa
Witam wszystkich,
Naczytałem sie różnych rzeczy na temat wycinania drzew na działce i padł na mnie blady strach że tylko można do 5 lat. Ale natknąłem sie na 2 różne interpretacje ustawowe i jak sprawdziłem pochodzą z różnych ustaw jak w temacie. Pierwsza USTAWA z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody. (Dz. U.04.92.880 z dnia 30 kwietnia 2004 r.), druga to poprawka do USTAWA z dnia 29 sierpnia 1997 r.
o zmianie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska. I w artykule 47 i 48 jest zapis że można usunąć bez pozwolenia drzewa i krzewy, których wiek nie przekracza 30 lat, usuwanych z terenu nieruchomości stanowiących własność lub będących w użytkowaniu wieczystym osób fizycznych."; po art. 48 dodaje się art. 48a w brzmieniu:
"Art. 48a. Przepisów ustawy dotyczących usuwania drzew i krzewów, pobierania opłat i wymierzania
kar nie stosuje się do:
1) drzew i krzewów w lasach i na gruntach leśnych,
2) drzew i krzewów objętych ochroną na podstawie ustawy o ochronie przyrody, ....
Starałem się sprawdzić czy ustawa o ochronie i kształtowaniu środ. nie wygasła i wyglada na to że nie, a zatem pozostaje ustalić czy drzewa nie chronione prawnie rosnace na działce let. podlegają pod ustawe o ochr. przyr. czy ustawie o ochr. i kszt. środ. A może ustawa o ochr. przyr. jest nadrzędną.
Co o tym myslicie
Pozdrawiam
Rolek

  Konkursy na dyrektorów i nadleśniczych - w praktyce?
# Po § 15 dodaje się § 15a o następującym brzmieniu: „§ 15a. Dyrektor generalny Lasów Państwowych może unieważnić konkurs na każdym etapie postępowania konkursowego bez podania przyczyn”.

1. W art. 681 Kodeksu Pracy ustanowiono, iż powołanie może być poprzedzone konkursem, choćby przepisy szczególne nie przewidywały wymagania wyłonienia kandydata na stanowisko wyłącznie w drodze konkursu.
2. Statut Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe został nadany zarządzeniem nr 50 ministra ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa z 18 maja 1994 r. W § 6 tego statutu ustanowiono, że w wykonaniu zadań określonych przez ustawę (o lasach) oraz przez przepisy wykonawcze do ustawy, a także w wykonaniu innych przepisów prawnych – dyrektor generalny Lasów Państwowych wydaje zarządzenia i decyzje obowiązujące w Lasach Państwowych. Przepis § 6 statutu LP stanowi jedyną podstawę (delegację) do wydawania przez dyrektora generalnego Lasów Państwowych zarządzeń oraz podejmowania decyzji zarządczych. W przepisie § 8, ust. 2, pkt 3 statutu LP ustanowiono, iż dyrektor generalny Lasów Państwowych kształtuje strukturę zatrudnienia w Lasach Państwowych.

http://www.lp.gov.pl/zd/z79-2008/dz_view

  Książka (ewidencja) wyjść myśliwych w łowisko...
Otóż, regulamin polowań stracił swoją ważność wraz z uchyleniem ustawy o hodowli .... z 1959 roku, w jego miejsce na mocy ustawy łowieckiej z 1995 roku weszło rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa i nie było ani jednego dnia, w którym oba te, różnej rangi, akty prawne obowiązywały jednocześnie

I tak dalej...

Skrót myślowy zbyt duży. Już więc wyjaśniam. Napisałem, że w żadnym z wymienionych aktów prawnych nie ma wyszczególnionej innej formy niż "odłowy". Jednak przyznam Ci w części rację bo precyzyjnie powinienem napisać "nie przewidywały i nie przewidują", oraz, że przytaczam przepisy przekrojowo. Przytocz proszę rzetelniejszą interpretację przepisów, i bliższą duchowi łowieckiej etyki.

Porozmawiajmy bo ciekaw jestem Twojego zdania. Do meritum - wypowiedz się podpierając tekstem prawnym lub interpretacją.

  Prosze o Pomoc !!!!!!!!!
hej wszystkim mam do was wielka perosbe ucze sie tech.ochrony srodowiska,,i na ferie dostalem zadanie.... "Znajduje w lesie dzikie wysypisko smieci i..." teraz mam do tego takie pytania....Jak powinno sie zapobiegac takim sytuacja...do jakiej instytucji powinienem sie skierowac gdy znajde wysypisko..i jakie przepisy dotycza takich zdarzen..prosze o szybki kontakt



i jakie przepisy dotycza takich zdarzen?...
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z 13 września 1996r, oraz uchwalony przez radę mieską na mocy tej ustqawy regulamin utrzymania czystości i porządku w gminach.

do jakiej instytucji powinienem sie skierowac gdy znajde wysypisko..?
Zawsze do urzędu Miasta lub gminy bo jeśli nawet nie jest to ich teren to są władni (Burmistrz) w drodze decyzji nakazać uprzatnięcie terenu.

Jak powinno sie zapobiegac takim sytuacja?
Prawne regulacje są wystarczające lecz aby zmienić ludzką mentalnośc trzeba czasu i czasem radykalnych działań (karać).

Dodatkowo jeśli chodzi wspomniane prze forumowiczów samoopodatkowanie na rzecz zorganizowanego odbioru śmieci. Jest to możliwe po przeprowadzeniu referendum. projekt ustawy mówi o możliwości wprowadzenia tej formy przez organy włądzy uchwałodawczej. w mojej ocenie jest na to jeszcze za wcześnie - zzbyt duże dysproporcje społeczno ekonomiczne - , w tej formie opłatę taką samą na osobę poniesie człowiek który zarabia 5000zł i ten który zarabia 500zł. a logicznym jest ze liości produkowanych przez nich odpadów są diametralnie różne.

  Program Natura 2000 ogranicza inwestycje
"Zachód planował inwestycje, a potem Naturę. Polska Naturę, potem kombinuje bo coś się nie zgadza".

oj będą problemy, oj będą
Nowa ustawa rozszerza uprawnienia organizacji ekologicznych. Do tej pory ich udział w postępowaniu dotyczącym np. oceny oddziaływania inwestycji na środowisko uregulowany był w ustawie - Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2008 r. nr 25, poz. 150 z późn. zm.). Przepisy te stanowiły, że deklaracja o udziale organizacji ekologicznych w takim postępowaniu powinna zostać zgłoszona w terminie 21 dni od jego rozpoczęcia. Zgodnie z nowymi przepisami organizacje ekologiczne nie będą już ograniczone tym 21-dniowym terminem. Będą mogły zgłosić swój udział, a także przedstawić swoje uwagi przez cały czas postępowania. Oznacza to, że uzyskają takie same prawa jak pozostałe strony.
http://prawo.gazetaprawna...nformowana.html

  42 tys. zł usługę prawniczą!
Subject: [Wiadomosci KP] Kto nam napisze ustawę

Ministerstwo Środowiska poinformowało, że bez przetargu zleciło za 42 tys
zł. usługę prawniczą (taka kwalifikacja jest niezbędna do zlecenia z wolnej
ręki przy takiej wartości zamówienia) p.t. "Zweryfikowanie spisu treści oraz
zaproponowanie nowych i nowelizowanych przepisów aktów prawnych będących
przedmiotem pracy Międzyresortowego Zespołu ds. Przeglądu Prawa Ochrony
Środowiska i Gospodarki Wodnej - opracowanie do poddania obróbce w ramach
cyklicznych posiedzeń zespołu, zaplanowanych na czas od połowy czerwca do 20
grudnia 2006r. "

Zamówienia udzielono osobom fizycznym, nieprowadzącym działalności
gospodarczej: (1) Ryszardowi Kapuścińskiemu [jest zastępcą Dyrektora
Generalnego Lasów Państwowych], Wojciechowi Fonderowi [jest naczelnikiem
wydziału w DGLP] oraz Zygmuntowi Rozwałce.

Źrodło:
http://www.mos.gov.pl/2og...09_06_pos.shtml

Jedną z komórek organizacyjnych Ministerstwa Środowiska jest Departament
Prawny zatrudniający 29 osób.

  Regulamin TPN
No to już jest wiadomo dlaczego nie znajdziemy nigdzie regulaminu w necie.
Zaciągnąlem "języka" tu i tam i co się okazuje. Otóż dotychczasowy regulamin po prostu już nie obowiązuje. To znaczy, żebyśmy się dobrze zrozumieli. Nie obowiązuje z formalnego punktu widzenia. Z resztą tak samo jak inne przepisy wykonawcze wydane na podstawie starej już nie ważnej ustawy o ochronie środowiska. W nowej ustawie i przepisach wykonawczych nie ma przepisu wymuszającego potrzebę tworzenia takiego regulaminu przez władze TPN. Po prostu taki regulamin nie musi istnieć. Wszystkie nowe rozporządzenia i zarządzenia muszą być zgodne z nową ustawą i to wszystko a wszelkie szczegółowe regulacje prawne znajdują się w obowiązujących nowych zarządzeniach Dyrektora TPNu. W ten właśnie sposób przestało między innymi obowiązywać zarządzenie nr 05/1993 (nie jestem pewny roku ale sprawdzę) w sprawie działalności przewodników tatrzańskich na terenie TPNu.

Tak więc nie ma co szukać regulaminu TPN. Lepiej szukać na bieżąco zarządzeń Dyrektora TPNu, które powinny znajdować się na oficjalnej stronie TPN.

  Warszawa i okolice (Mazowsze)
Dzisiejsze ZW:

Autostrada planowo

Budowa przedłużenia autostrady A2 z Konotopy na zachodniej granicy Ursusa przez Bemowo do ul. Powązkowskiej zacznie się o czasie. Właśnie ogłoszono przetarg na dokumentację potrzebną do budowy odnogi bemowskiego przedłużenia.

Dzięki niej kierowcy z A2 dostaną się w okolice Al. Jerozolimskich. Chodzi o wybudowanie nowej ul. Nowolazurowej. Prace powinny ruszyć w przyszłym roku. Podobnie jak budowa samego łącznika Konotopa ? Powązkowska.
? Na pierwszym odcinku arterii Konotopa ? Lazurowa mamy już 96 proc. działek potrzebnych do budowy ? mówi Wojciech Dąbrowski, szef mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. To GDDKiA będzie za rządowe pieniądze budować to połączenie.

Nad budową łącznika ( jest on niezbędny, by uniknąć paraliżu centrum Warszawy po tym, jak w 2008 roku autostrada A2 dobiegnie do stolicy), niedawno zawisły czarne chmury.

W lipcu weszła w życie nowelizacja prawa ochrony środowiska, która wprowadza bardziej rygorystyczne przepisy związane z planowaniem budowy dróg. W efekcie nowelizacji wiele inwestycji trzeba będzie rozpocząć od początku, przez co opóźni się ich oddanie. Na szczęście nie dotyczy to łącznika między Konotopą i Powązkowską, bo GDDKiA załatwiła formalności związane z pracami przed wejściem w życie nowych przepisów.

Nie wiadomo, kiedy ruszy budowa przedłużenia A2 przez Ursynów. Przygotowania jeszcze się nie zaczęły. Zamiast w 2008 roku budowa może ruszyć z poślizgiem. Koniec najpóźniej w 2012 roku. Pod ul. Płaskowicką na Ursynowie arteria pobiegnie w tunelu.

Data: 2005-08-05 MHAD


  Z kraju
Larum ciag dalszy:

Pieniądze w błoto, zamiast na drogi

140 mln zł ? tyle straci Polska na zmianach w przepisach ochrony środowiska. Blokują one kontynuację wielu rozpoczętych przygotowań do budowy autostrad.

Dotarliśmy do najnowszych wyliczeń poszczególnych oddziałów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Oddziały podsumowały swoje straty wynikające z nowelizacji przepisów ekologicznych. Łącznie uzbierało się 140 mln zł. To koszt budowy np. siedmiokilometrowego odcinka autostrady.
Skąd te straty? Ponad 100 ważnych projektów drogowych, na przygotowanie których wydano już w całej Polsce 140 mln zł, trzeba będzie rozpocząć od początku. W związku z zamieszaniem prawnym stanęły przygotowania m.in. do budowy autostrady A2 spod Łodzi do Warszawy, a także projektowanie obwodnic wokół stolicy.

O wielkich pieniądzach wyrzuconych w błoto z powodu zmiany ustawy o ochronie środowiska pisaliśmy dwa tygodnie temu. Zmiana zakłada, że przed rozpoczęciem projektowania drogi GDDKiA musi uzyskać ocenę oddziaływania inwestycji na środowisko (do tej pory na późniejszym etapie prac) i że Dyrekcja Dróg musi przedstawić resortowi środowiska kilka wariantów budowy danego odcinka trasy. Resort ostatecznie zdecyduje, którędy trasa będzie przebiegać. Kryterium ekologiczne (np. ochrona małego zagajnika) wygra z technicznym i ekonomicznym, a czas przygotowania budowy opóźnią się w każdym przypadku o 2-3 lata.

Data: 2005-06-27

MHAD



Chyba przypada nam rola zagajnika :lol:

  Inspektor pracy
Nie przejmuj się tym. Niech robią co chcą aby nie popsuli sieci.
Natomiast przy okazji - ponieważ może się to przydać innym cytuję fragmenty
wątka z grupy pl.soc.prawo dotyczące podstaw prawnych BHP przy komputerze:

"Interesują mnie normy dotyczące pracy przy komputerze (praca ciagła).

Jakie warunki musi spełnić pracodawca tworząc miejsce pracy przy
komputerze.
Czy istniej stopień zagęszczenia komputerów na metr kwadratowy



Czesc,
Jest to Rozporzadzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 1 grudnia 1998
roku w
sprawie bhp na stanowiskach wyposazonych w monitory ekranowe, Dz.U. nr 148
poz 973 wraz
z zalacznikiem dot. minimalnych wymagan bhp oraz ergonomii, jakie powinny
spelniac
stanowiska pracy wyposazone w monitory ekranowe (np. odleglosc miedzy
sasiednimi
monitorami powinna wynosic co najmniej 0,6 m, a miedzy pracownikiem i tylem
sasiedniego
monitora - co najmniej 0,8 m). Poziom halasu i promieniowania okreslaja
odrebne
przepisy i Polskie Normy.
Serdecznie pozdrawiam
Marek Janczur

| Poziom halasu i promieniowania okreslaja odrebne
| przepisy i Polskie Normy.

A dokladnie ktore?



Halas. Norma PN-N-01307: 1994 Halas. Dopuszczalne wartosci halasu w
srodowisku pracy.
Norma PN-86/N-01321: Halas ultradzwiekowy.
Norma PN-86/N-01338: Halas infradzwiekowy.

Oswietlenie. Norma PN-84/E-02033: Oswietlenie wnetrz swiatlem elektrycznym.
Norma PN-71/B-02380: Oswietlenie wnetrz swiatlem dziennym.

Dyrektywa Rady EWG z 29 maja 1990 w sprawie minimalnych wymagan w
dziedzinie
bezpieczenstwa i ochrony zdrowia przy pracy z urzadzeniami wyposazonymi w
monitory
ekranowe (Dz. Urz. Wspolnoty Europejskiej z 21.06.1990).

Rozporzadzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26.09.1997 w sprawie
ogolnych
przepisow bhp (Dz.U. z 23.10.1997, nr 97, poz. 844).

Serdecznie pozdrawiam
Marek Janczur"

K.T.


  podzial Polski

Nie jestem entuzjasta tej reformy, ale prosze o powazne
argumenty.

                   Jerzy Pankiewicz



 Podobno bierze sie pod uwage referendum.
Czy sadza Panstwo ze jest jakas szansa?

Na razie zdaje sie wedle rankingow jest pol-na-pol.
Sadze ze przeciwko powiatom przemawiaja doswiadczenia lat minionych, choc
system polityczny byl odmienny.
Mnie sie wydaje ze niezaleznie od systemu rozrosnieta biurokracja dziala
tak samo: korumpuje, wstrzymuje reformy, czyni czesto srodowisko zycia
nieznosnym ze uwagi na powiazania wladzy z roznymi strukturami
nieformalnymi a takze z uwagi na nieformalne powiazania w niej samej.
Pamietajac powiaty, musze powiedzec ze obywatel latwiej "przepada" gdy
dojdzie do lolaknych wasni, niz w sytuacji jego interwencji w
wojewodztwie.

Mysle ze na powiatach moze stracic tez tzw. panstwo obywatelskie:
obywatel nie zachowa w takiej strukturze koniecznej zdolnosci obrony przed
ingerowaniem wladzy niskiego i nieco wyzszego szczebla (czesto bywalo -
powiazanej) w jego sprawy. Nawet osobiste.
Tzw.powiatowosc kojarzy mi sie tez czesto z "transprentnoscia"
obywatela podczas gdy to nie obywatel lecz wladza ma obowiazek
bycia transparentna.
Moim zdaniem w Polsce zapanuje pelna demokracja w momencie gdy obywatel
zachowa prawo do ochrony swoich dobr osobistych a wladza utraci ten
przywilej jakiego symbolem sa wciaz: immunitet poselski i ochrona prawna
funkcjonariusza na sluzbie.
O ile wiem immunitet nadal aktualny. Prosze mi dac znac jesli ten drugi
przepis zniknie z "firmamentu".
Daniela

PS.Przepraszam Panstwa za czesciowe "zjedzenia" tekstow przez systemy z
ktorych korzystam. Niestety nie mam na niektore rzeczy wplywu i tylko
wypada mi prosic o wyrozumialosc.


  Pytanie do prawnikow

| Pani X-inska dopuscila sie przestepstwa nierzadu. Pani Y-owska nazwala

Nierzad nie jest przestepstwem.



Gwoli wyjasnienia: w Polsce i niektorych krajach prawo stosuje
tzw.paragraf "0". Zgodnie z tym "brakiem" karze podlegaja jedynie osoby
czerpiace korzysci z nierzadu.
W USA sama prostytucja, podlega karze. Podobnie
podlega karze proceder posrednictwa.
To tak na boku poprzedniej, dosc sofistycznej dyskusji o tym, czy mozna
dopuscic sie przestepstwa dokonujac "uszczuplenia dobr"/przekroczenia
etykiety wobec osoby  (w tym przypadku o ile dobrze pamietam chodzilo o
osoby anonimowe) dokunujacej uszczuplenia dobr:)

Osoba anonimowa,mimo ze kryje sie za nia pewna cielesnosc (nieosiagalna
jednak) nie posiada zadnej osobowosci - ani prawnej
ani personalnej. W swietle prawa moze byc ona "parapersonam" (takze
gratam, albo wrecz non-gratam"),lecz jedynie "para-".
Istnieja przepisy (w kazym kraju) "rozkodowujace" prawnie
tzw.parapersonalnosc rozumiana jako pseudonim. Pseudonimy musza posiadac
gdzies umiejscowione "rozwiazania" i miejsce rozwiazania na ogol jest
dostepne (nie tylko dla prawnikow i dla osob dokonujacych z "parapersona"
umiejscowiona - rozliczen finansowych.
To tak gwoli wyjasnienia zwyczajow zwiazanych z uzyciem pseudonimu
tworczego. Podlega on pewnym normom.
W sieci dyskusyjnej otwartej ,na ogol nie tworczej w pojeciu prawa
autorskiego, pseudonimy stanowia na ogol akty dowolnej
parapersonalizacji nieumiejscowionej czyli z roznych wzgledow majacej na
celu ukrycie personaliow. Cele poslugiwania sie imieniem
falszywym lub anonimem ujawniaja sie na ogol podczas korespondencji w
medium dyskusyjnym. Nie musze byc zdrozne, zas osoba taka nie zawsze jest
agresywna; czesto bywa tylko niesmiala.
Mozna sobie dowolnie tworzyc pseudonimy, natomiast trzeba na siebie
przyjmowac pewne ryzyko. Po pierwsze - w przypadku zachowan adresowanych
do innych a uznanych za prawnie niedopuszczalne, zawsze istnieje
niebezpieczenstwo "ulokowania" anonima, po wtore - depersonalizujac sie
pozbawia sie on sam swoistej ochrony. Czujac sie obrazonym czy
spostponowanym w rozumieniu prawa, czy we wlasnym odczuciu i przebywajac w
srodowisku zagrazajacym jego wlasnemu komfortowi psychicznemu, nie ma
nawet tytulu  dochodzenia swoich praw wynikajacych z najzwyklejszego
savoir vivre'u.
Zatem chyba lepiej anonimem na sieci nie byc.
A w zyciu? Mozna zarejestrowac swoj
pseudonim tworczy, powiadomic elegancko gremia iz poslugujemy sie nim z
przyczyn takich to a takich i jest on zakodowany oraz dostepny dla
roszczen prawnych i finansowych "tu i tu"

Daniela


  kierownik budowy a inspektor nadzoru
ROZDZIAŁ 3. PRAWA I OBOWIĄZKI UCZESTNIKÓW PROCESU BUDOWLANEGO

Art. 17. Uczestnikami procesu budowlanego, w rozumieniu ustawy, są:
1) inwestor,
2) inspektor nadzoru inwestorskiego,
3) projektant,
4) kierownik budowy lub kierownik robót.
Art. 18. 1. Do  obowiązków inwestora należy zorganizowanie procesu budowy z
uwzględnieniem zawartych w  przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony
zdrowia, a w szczególności zapewnienie:
1) opracowania projektu budowlanego i,  stosownie  do  potrzeb,  innych
projektów,
2) objęcia kierownictwa budowy przez kierownika budowy,
3) opracowania planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia,
4) wykonania i odbioru robót budowlanych - przez osoby o odpowiednich
kwalifikacjach zawodowych.
2. Inwestor może ustanowić inspektora nadzoru inwestorskiego na budowie.
3. Inwestor może zobowiązać projektanta do sprawowania nadzoru autorskiego.
Art. 19.1. Właściwy organ może w decyzji o pozwoleniu na budowę nałożyć na
inwestora obowiązek ustanowienia inspektora nadzoru inwestorskiego, a także
obowiązek zapewnienia nadzoru autorskiego, w przypadkach uzasadnionych
wysokim stopniem skomplikowania obiektu lub robót budowlanych bądź
przewidywanym wpływem na środowisko.
Art. 21a. 1. Kierownik  budowy  jest  obowiązany sporządzić lub zapewnić
sporządzenie, przed rozpoczęciem budowy, planu  bezpieczeństwa  i ochrony
zdrowia, uwzględniając specyfikę  obiektu  budowlanego  i warunki
prowadzenia robót budowlanych, w tym planowane jednoczesne prowadzenie robót
budowlanych i produkcji przemysłowej.
Art. 24.1. Łączenie funkcji kierownika budowy i inspektora nadzoru
inwestorskiego nie jest dopuszczalne.
2. Przepisy ust. 1 oraz art. 22 i art. 23 stosuje się odpowiednio do
kierownika robót.
Art. 26. Inspektor nadzoru inwestorskiego ma prawo:
1) wydawać kierownikowi budowy lub kierownikowi robót polecenia potwierdzone
wpisem do dziennika budowy dotyczące: usunięcia nieprawidłowości lub
zagrożeń, wykonania prób lub badań, także wymagających odkrycia robót lub
elementów zakrytych oraz przedstawienia ekspertyz dotyczących prowadzonych
robót budowlanych, dowodów dopuszczenia do obrotu i stosowania w
budownictwie wyrobów budowlanych oraz urządzeń technicznych,
2) żądać od kierownika budowy lub kierownika robót dokonania poprawek bądź
ponownego wykonania wadliwie wykonanych robót, a także wstrzymania dalszych
robót budowlanych w przypadku, gdyby ich kontynuacja mogła wywołać
zagrożenie bądź spowodować niedopuszczalną niezgodność z projektem lub
pozwoleniem na budowę.


  Jak wykorzystac deba
Drodzy grupowicze !

Czytam sobie Wasze posty i stwierdzam że większość z nich to czysta fantazja
wklepana naprędce ot tak sobie dla kaprysu - nieładnie.

Co do autora tego tematu to mam następujące uwagi:
1. Bardzo dobrze że poczytałeś sobie o aspekcie prawnym w internecie,
szkoda tylko że jak się powołujesz na jakieś przepisy to nie podajesz na co.
Powinno być Dz.U. 2001 Nr 99 poz. 1079 "Ustawa o ochronie środowiska" tekst
ujednolicony
art. 47 e, f, g

Poczytalem w internecie. Trzbea miec zgode jezeli drzewo ma ponad 30 lat.



I tu poprawka (art.47 f  ust. 4 p.3 (...) których wiek nie przekracza 5 lat.

Oplate placa tylko jednostki organizacyjne wycinajace drzewo, osoby
fizyczne
sa zwolnione z tego tytulu oplat.



Dodam (...) osoby fizyczne nie będące przedsiębiorcami.  (art. 47g  ust.1
p.2)

"Nie jest wymagane zezwolenie na usunięcie:,drzew i krzewów
owocowych, drzew i krzewów, których wiek nie przekracza 30 lat, usuwanych z
terenu nieruchomości stanowiących własność lub będących w użytkowaniu
wieczystym osób fizycznych."



Nie wiem skąd to jest ale poprawna trść tego przepisu to (art. 47e  ust.4)
1. drzew i krzewów owocowych, z wyłączeniem nieruchomości wpisanych do
rejestru zabytków.
2. drzew i krzewów sadzonych na plantacjach.
3. drzew i krzewów, których wiek nie przekracza 5 lat.
----------------------------------------------------------------------------
-----------------

Na schody czy meble drewno kup. Drzewo zostaw. Niech rosnie.



Powinieneś być wdzięczny teściowi że zachował to drzewo, musi być okazałe
ma pewnie z jakieś 80-100 lat
Niech rośnie, masz szczęście że posiadasz takie drzewo i to żywe.

A skąd drewno weźmie stolarz, powinien z tartaku, a tartak z plantacji.
Gościowi który chce uśmiercić drzewo kwasem, proponuję najpierw żeby
tą kurację sam sobie zaaplikował - lecz się człowieku, a nie pieprz głupot.
Zresztą uschnięte drzewo to nie to samo co wysuszone drewno.


  odpowiedzialność kierownika budowy
Art. 22. Do podstawowych obowiązków kierownika budowy należy:
  1)  protokolarne przejęcie od inwestora i odpowiednie zabezpieczenie
terenu budowy wraz ze znajdującymi się na nim obiektami budowlanymi,
urządzeniami technicznymi i stałymi punktami osnowy geodezyjnej oraz
podlegającymi ochronie elementami środowiska przyrodniczego i kulturowego,
  2)  prowadzenie dokumentacji budowy,
  3)  zapewnienie geodezyjnego wytyczenia obiektu oraz zorganizowanie i
kierowanie budową obiektu budowlanego w sposób zgodny z projektem i
pozwoleniem na budowę, przepisami i obowiązującymi Polskimi Normami oraz
przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy,
  4)  wstrzymanie robót budowlanych w przypadku stwierdzenia możliwości
powstania zagrożenia oraz bezzwłoczne zawiadomienie o tym właściwego organu,
  5)  zawiadomienie inwestora o wpisie do dziennika budowy dotyczącym
wstrzymania robót budowlanych z powodu wykonywania ich niezgodnie z
projektem,
  6)  realizacja zaleceń wpisanych do dziennika budowy,
  7)  zgłaszanie inwestorowi do sprawdzenia lub odbioru wykonanych robót
ulegających zakryciu bądź zanikających oraz zapewnienie dokonania wymaganych
przepisami lub ustalonych w umowie prób i sprawdzeń instalacji, urządzeń
technicznych i przewodów kominowych przed zgłoszeniem obiektu budowlanego do
odbioru,
  8)  przygotowanie dokumentacji powykonawczej obiektu budowlanego,
  9)  zgłoszenie obiektu budowlanego do odbioru odpowiednim wpisem do
dziennika budowy oraz uczestniczenie w czynnościach odbioru i zapewnienie
usunięcia stwierdzonych wad, a także przekazanie inwestorowi oświadczenia, o
którym mowa w art. 57 ust. 1 pkt 2.

Pozostałe reguluje umowa cywilno-prawna pomiędzy Wami.


  Oczyszczalnia - zgłoszenie budowy
Witam,

| Oczyszczalnie nalezy zglosic na 30 dni przed przystapieniem do jej
| eksploatacji (czyli mozna po budowie). Zgoszenie to sprowadza sie do
| zlozenia w urzedzie 1 kartki papieru.

Właśnie urząd zażądał ode mnie wyników pomiarów wód gruntowych podpisanych
przez uprawnioną osobę.
Czyli jaką?
Jakie to uprawnienia są wymagane i czy na pewno urząd sobie nie powinien
sam
opłacić tego typu badań?
W końcu w momencie budowy domu też nie finansujemy żadnemu urzędowi opinii
prawnych itd itp....



Nie bardzo wiem po co na tym etapie urzednikowi takie badania. Czasem
odpowiednim na zadanie dodatkowych opinii jest zgloszenie zamiaru budowy a
nie zgloszenie o przystapieniu do eksploatacji. Zgloszenie o przystapieniu
do eksploatcji oczyszczalni ma sluzyc gminie/miastu wylacznie w celu
informacyjnym.

Na wszelki wypadek cytuje Prawo ochrony srodowiska:

"
Art. 152.
1. Instalacja, z której emisja nie wymaga pozwolenia, mogąca negatywnie
oddziaływać na środowisko, podlega zgłoszeniu organowi ochrony środowiska, z
zastrzeżeniem ust. 8.

2. Zgłoszenie, o którym mowa w ust. 1, powinno zawierać:

1) oznaczenie prowadzącego instalację, jego adres zamieszkania lub siedziby,

//czyli twoj

2) adres zakładu, na którego terenie prowadzona jest eksploatacja
instalacji,

//czyli adres budowy

3) rodzaj i zakres prowadzonej działalności, w tym wielkość produkcji lub
wielkość świadczonych usług,

//scieki bytowe

4) czas funkcjonowania instalacji (dni tygodnia i godziny),

// od kiedy zaczniesz eksploatowac oczyszczalnie

5) wielkość i rodzaj emisji,

//przepustowosc oczyszczalni, + ew. parametry sciekow oczyszczonych

6) opis stosowanych metod ograniczania wielkości emisji,

// oczyszczalnia z drenazem rozsaczajacym dlug. ....

7) informację, czy stopień ograniczania wielkości emisji jest zgodny z
obowiązującymi przepisami.

// jezeli oczyszczalnia byla prawidlowo zaprojektowana i wykonana to tak.
"

Wg mnie zaden z tych punktow nie upowaznia urzednika do zadania dodatkowych
opinii. Zreszta nie bardzo byloby to logiczne - bo co da urzednikowi na tym
etapie np: poznanie twoich wod gruntowych....

Jezeli nie uda ci sie ustnie przekonac urzednika to niech napisze (a moze

__________
Pozdrawiam
grzegorz wisowski
www.hydrosystem.lublin.pl


  Zwrot butelek

| Jeśli chciałbyś dostać za nie zwrot kaucji, to musisz udowodnić, że butelki
| kupiłeś właśnie tam.

A możesz podać podstawę prawną tego wymagania?



  Wynika to z samej ustawy - nakłada ona na przedsiębiorców wymóg przyjęcia
butelek, ale nie nakłada obowiązku zapłaty kaucji. Na tej grupie, 30 września
Marek Radwański pisał:

//początek cytatu
Zagadnienia związane ze zwrotami opakowań (w tym i butelek) uregulowano w
ustawie z dnia 11 maja 2001 r. o opakowaniach i odpadach opakowaniowych.
(Dz.U. z 2001r., Nr 63, poz. 638). Ustawa nakłada na sprzedawców szereg
obowiązków. I tak sprzedawca produktów w opakowaniach jest obowiązany do
przekazywania użytkownikom tych produktów informacji o opakowaniach i
odpadach opakowaniowych w zakresie:1) dostępnych systemów zwrotu, zbiórki i
odzysku, w tym recyklingu, właściwego postępowania z odpadami opakowaniowymi,
3) znaczenia oznaczeń stosowanych na opakowaniach - co najmniej przez
wywieszenie odpowiedniej informacji w miejscu sprzedaży. Jednostki handlu
detalicznego o powierzchni handlowej powyżej 25 m2, sprzedające napoje w
opakowaniach jednorazowych, są obowiązane do posiadania w ofercie handlowej
podobnych produktów dostępnych w opakowaniach wielokrotnego użytku. Jednostki
handlu detalicznego są obowiązane do przyjmowania zwracanych i na wymianę
opakowań wielokrotnego użytku po produktach w takich opakowaniach, które
znajdują się w ich ofercie handlowej. Jednostki handlu detalicznego o
powierzchni handlowej powyżej 2.000 m2 (duże markety) są obowiązane do
prowadzenia na własny koszt selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych po
produktach w opakowaniach, które znajdują się w ich ofercie handlowej, według
rodzajów odpadów określonych w przepisach o odpadach. Z tych przepisów
wynika, że na sprzedawcy nie ciąży obowiązek skupu opakowań zwrotnych (w tym
i butelek). Czy sklep będzie skupował, za jaką cenę, czy tylko przyjmował
opakowania zależy od jego właściciela. Oczywiście, w sytuacji, jeżeli sklep
pobrał kaucję i wydał dowód pobrania kaucji, to musi od nas opakowanie
przyjąć, za taką cenę, na jaką się umówiliśmy. Jednakże sklepy nie przejęły
funkcji skupów opakowań i nie zajmują się komercyjnym obrotem opakowaniami.
Przepisy powyższe nie miały na celu rozszerzenia uprawnień konsumentów. Mają
one na celu ochronę środowiska naturalnego, a ich wprowadzenie stanowiło
kolejny etap dostosowania naszego prawodawstwa do uregulowań obowiązujących w
Unii Europejskiej.

//koniec cytatu

www.liwiusz.republika.pl


  telefon komorkowy szkodzi * top secret * scepy nas oklamuja


Atahualpa zapomnial tylko dodac, ze sprzedaje telefony komorkowe.



Wolalbym, zebys swoje umiejetnosci postrzegania pozazmyslowego
trenowal w nieco innych okolicznosciach bo tutaj ci nie wychodzi.
Jeszcze ktos pomysli, ze uciekasz sie do wciskania kitu jako sposobu
na wsparcie chuderlawej umiejetnosci prowadzenia dyskusji...

Amerykanska Narodowa Rada Ochrony przed Promieniowaniem i Pomiaru
Promieniowan (NCRP) zlecila zespolowi wybitnych i *niezaleznych*
naukowcow opracowanie raportu na podstawie gromadzonych przez ponad 9
lat na zlecenie Kongresu USA i amerykanskiej Agencji Ochrony Srodowiska
EPA materiale badawczym.

Wyniki tego 800 stronicowego raportu sa alarmujace. Wynika z niego, ze
nawet slabe pola elektromagnetyczne, jesli dzialaja przez DLUZSZY czas,
moga powodowac powstanie nowotworow. U podstaw szkodliwego odzialywania
fal EM na organizm czlowieka lezy wrazliwosc mozgu na nawet slabe
promieniowanie. Zostaje zahamowana produkcja wielu hormonow, np.
melatoniny i estrogenu, co rozregulowuje organizm i zwieksza
niebezpieczenstwo powstawania raka. Ustalono, ze pola EM powoduja
stresowe przeciazenie organizmu i dolegliwosci nerwowe. Ponadto
pojawiaja sie niekorzystne zmiany morfologiczne krwi, zmiany jej
krzepliwosci, podwyzszenie tetna, zaklocenie przemiany weglowodorowej,
niekorzystne zmiany w _czynnosci_elektrycznej_mozgu_, zaburzenia pracy
serca.

| przepisy prawne dotyczace ochrony itd. Zatem proponuje bys zanim

a przepisy prawne z roku na rok zaostrzaja normy emisji fal EM.
Zapewne bez powodu...



Na Boga, czlowieku, no to zdecyduj sie wreszcie czy cie oklamuja czy
nie...Skoro jest powod by przepisy zaostrzac, to znaczy, ze cos sie w
tej materii dzieje i nikt niczego nie ukrywa...


  Oświadczenie Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Finansów Zyty Gilowskiej
Oświadczenie Wiceprezes Rady Ministrów,
Minister Finansów Zyty Gilowskiej

W związku z postanowieniem wydanym w dniu 8. III. 2006 r. o godz. 11.15
przez Prezesa NBP Leszka Balcerowicza - Przewodniczącego Komisji Nadzoru
Bankowego - wyłączającym Cezarego Mecha, Podsekretarza Stanu w Ministerstwie
Finansów, pełniącego na mocy ustawy funkcję Zastępcy Przewodniczącego
Komisji Nadzoru Bankowego od udziału w postępowaniu prowadzonym przez
Komisję w sprawie wniosku UniCredito z dnia 29.VII.2005 r. o wydanie przez
Komisję Nadzoru Bankowego zezwolenia na wykonywanie prawa głosu na walnych
zgromadzeniach następujących banków: Banku BPH S.A., BPH Banku Hipotecznego
S.A. oraz Banku Rozwoju Energetyki i Ochrony Środowiska S.A. Megabank (w
likwidacji)

oświadczam, że

uważam rozstrzygnięcie wydane przez Przewodniczącego Komisji Nadzoru
Bankowego za nie posiadające podstawy prawnej i faktycznej:

brak podstawy prawnej wyraża się w zastosowaniu przez Przewodniczącego
Komisji do wyłączenia Zastępcy Przewodniczącego tej Komisji procedury
wynikającej z przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, podczas gdy
obowiązujący stan prawny (art. 25 ustawy o NBP, art. 11 ustawy Prawo
bankowe) nie dopuszcza wyłączenia członka Komisji Nadzoru Bankowego, a tym
bardziej kształtowania składu tej Komisji przez Przewodniczącego. W
szczególności samodzielną podstawą prawną nie mogą być przywołane przez
Przewodniczącego Komisji przepisy art. 27 § 1 w związku z art. 24 § 3 ustawy
dnia 14.06.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2000
r. Nr 98, poz. 1071, z 2001 r. Nr 49,  poz. 509, z 2002 r. Nr 113, poz. 984,
nr 153, poz. 1271 i Nr 169, poz.1387, z 2003 r. Nr 130, poz.1188 i Nr 170,
poz. 1660, z 2004 r. Nr 162, poz. 1692 oraz z 2005 r. Nr 64, poz. 565, Nr
78, poz. 682 i Nr 181, poz.1524), jako nie mające zastosowania,
brak podstawy faktycznej wyłączenia Ministra Cezarego Mecha z postępowania
prowadzonego przez Komisję Nadzoru Bankowego w sprawie przywołanego wyżej
wniosku UniCredito, wyraża się między innymi w tym, iż Przewodniczący
Komisji nie wskazał faktów dokumentujących brak bezstronności
przedstawiciela Ministra Finansów,
za bezstronność przedstawiciela Ministra Finansów w Komisji Nadzoru
Bankowego odpowiada Minister Finansów (art. 26 ust. 1 pkt 2 ustawy o
Narodowym Banku Polskim).

Zyta Gilowska
--- oraz inne rzeczy z tym związane:
http://www.mf.gov.pl/dokument.php?dzial=153&id=52807


  folia + polia = pech
Ja wiem jedno
jaskies prawie rok temu bylem na komendzie i sie pytalem o przyciemnienie
szyb. Koles w mundurku powiedizla mi ze nie ma zadnej homologacji a nie
mozna przyciemniac szyby tylniej , przedniej ;) i tych dwoch od kierowcy.

ALE

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU I GOSPODARKI MORSKIEJ
z dnia 1 kwietnia 1999 r.
w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego
wyposażenia.
(Dz. U. Nr 44, poz. 432)

Na podstawie art. 66 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu
drogowym (Dz. U. Nr 98, poz. 602, Nr 123, poz. 779 i Nr 160, poz. 1086 oraz
z 1998 r. Nr 106, poz. 668 i Nr 133, poz. 872) zarządza się, co następuje:

(...)

§ 8. 1. Kabina kierowcy oraz pomieszczenie przeznaczone do przewozu osób
powinny być wyposażone w:

(...)

4. Szyby pojazdu:
1) nie powinny dawać ostrych odprysków w razie rozbicia; przednia szyba
powinna zapewnić kierowcy pełną i wyraźną widoczność bez zniekształcenia
obrazu, a w razie rozbicia - zapewniać jeszcze dostateczną widoczność drogi,
2) powinny być umocowane w taki sposób lub sporządzone z takiego tworzywa,
aby w razie potrzeby istniała możliwość wyjścia na zewnątrz pojazdu co
najmniej przez jeden otwór okienny z każdej strony pojazdu,
3) powinny być ocechowane w miejscu widocznym z zewnątrz pojazdu; dotyczy to
pojazdu zarejestrowanego po raz pierwszy po dniu 31 grudnia 1968 r.

(...)

Załącznik nr 3

WYKAZ PRZEDMIOTÓW WYPOSAŻENIA I CZĘŚCI ZWIĄZANYCH Z BEZPIECZEŃSTWEM
UŻYTKOWANIA POJAZDÓW I OCHRONĄ ŚRODOWISKA

A to drugie

. Czytamy w nim m.in., że polskie przepisy oraz przepisy Europejskiej
Komisji Gospodarczej ONZ "określają dwie strefy wymaganego pola widzenia
kierowcy: do przodu od miejsca kierowcy w promieniu 180 stopni, do tyłu w
lusterka wsteczne i wymóg wyposażenia pojazdu w lusterko wsteczne po prawej
stronie, o ile lusterko wewnętrzne nie zapewnia dostatecznej widoczności do
tyłu". Dalej czytamy, że "przepisy Regulaminu Nr 43 EKG ONZ
 dopuszczają w pojeździe oszklenia o przepuszczalności światła poniżej 70
procent dla szyb innych niż przednie i nie posiadających wpływu na pole
widzenia kierowcy".
Najważniejsze jest na koniec: "Ministerstwo Transportu i Gospodarki Morskiej
wyraża opinię, że nie ma podstaw prawnych zakazujących umieszczania na
szybach ww. folii, nie posiadających wpływu na omówione powyżej wymagane
pole widzenia kierowcy."

Proponuje abys sie powoal na ten 43 artukul i napisz do mnie bo sam jestem
ciekawy co oni na to

ps. mnie tez suki zgarnely za szybki ale po 15 minutach mnie puscili


  Kierowców którzy mają za nic rowerzystów
*MichaelData* (00:26:26, 28.08.2007):

| To załóż jakiś "Skok Rowerowy" i zbieraj na drogi dla rowerów tak jak
| "państwo"  zbiera z paliw od blachosmrodziarzy (a i tak przepierdalają
| kasę) . Nie płacisz  podatków od jazdy rowerem to siedź cicho albo zasuwaj
| na pole.
| Od stycznia do lipca 2007 w wypadkach drogowych w Polsce zginęło 2932
| osób, a 35196 osób odniosło obrażenia ciała.

Co mi podajesz takie statystyki?



Bo chyba zapomniałeś ile osób ginie przez samochody.

Poczytaj może o najnowszych pomysłach dla PZU bo jakoś niedoinformpowany jesteś.



No fakt, bo nic nie wiem.

| Nie zapominajmy także o zanieczyszczeniu środowiska czy hałasie. Chyba nie
| wmówisz mi, że podatki idą tylko na budowę dróg, a nie na ochronę
| środowiska (a raczej pokrywanie strat) oraz leczenie ofiar?
| http://lanckoronska.eu/?t=koalicja.wplyw_transportu

A rowerzyści dlaczego nia płacą?



Płacą. Wszyscy płacą, podatki idą do jednego worka, dzięki nam górnikom
i lekarzom żyje się lepiej. A jako takiego podatku na drogi dla
rowerzystów nie ma, bo oni nie niszczą dróg tak jak samochody.

Nawet OC?



Jak ktoś chce to płaci, niecałe 40 zł za rok (do 10 000 zł, PZU).

I dlaczego nia mają obowiązku?



Widocznie ktoś nie przewidział, że rowerem można zniszczyć podczas
zderzenia np. drzwi samochodu.

Nic
nie płacą a chcą ciągle więcej.



Ale ja nie chcę ścieżek. Ja wolałbym najpierw większą kulturę na drogach
i przestrzeganie przepisów przez wszystkich użytkowników dróg. Potem
lepsze drogi.

Niech płacą i dopiero wtedy wymagają.



Jak nie płacę to nie mam prawa wymagać lepszych dróg i kultury na drodze?


  50 km/h w miescie i swiatla przez caly rok?

takich aut jak Twoje jest kilka milionow..
a takich ciezarowek kilka tysiecy..



Zgoda, aczkolwiek jest to tylko jeden z przykladow. Nastepnym jest
prawidlowy stan techniczny pojazdow, sa jeszcze inne... niekoniecznie z
dziedziny motoryzacji.
Moim zdaniem podnoszenie argumentu o ochronie srodowiska akurat przy
okazji wlaczania swiatel jest delikatnie mowiac przesada. Moze to trafic
jedynie do tych, ktorzy czuli sa na dziennikarska histerie. Takie tez

przez kompletnego laika, wspominanym na grupie wielokrotnie.
Prawda jest taka, ze uciazliwosc zapalania swiatel jest znikoma. Trudno
rowniez stwierdzic, czy owo swiecenie przez caly rok w czymkolwiek
pomoze, czy nie. Brak po prostu wyraznych argumentow zarowno za- jak i
przeciw.
Wazniejsza kwestia jest chyba interwencjonizm prawa, przed ktorym tak
wielu sie broni. Wytaczane po drodze argumenty sa pomniejsze, gdyz jak
widac nie sa w stanie przekonac majacych odmienne zdanie.
Brak jest wiarygodnych przykladow, ktore moglyby pokazac ewidentna
przydatnosc lub nieprzydatnosc swiecenia przez caly rok. Takich
przykladow, jak np. w przypadku zapinania pasow. Tam widac bylo
wyraznie, ktora opcja jest sluszna. Chcialbym jednakze przypomniec, ze w
czasach wprowadzania obowiazku zapinania pasow przeciw niemu byly cale
rzesze ludzi, niektorzy do dzis twierdza, ze jest to bezsens.

Patrzac na kraje stojace na wyzszym stopniu rozwoju na pewno mozna
stwierdzic, iz jest wiele znacznie bardziej spektakularnych problemow,
ktore wplywaja na nasze codzienne bezpieczenstwo. Chocby egzekwowanie
juz istniejacego prawa, budowa normalnej sieci drog, czy wiele innych.
Tak wiec wydaje mi sie, ze na obecnym etapie dyskusja nad wprowadzeniem
lub nie jakiegos przepisu o swieceniu swiatlami jest tematem zastepczym,
jakimi przed laty byla w innych dziedzinach aborcja, czy konkordat.
Nie dajmy sie wiec zwariowac, Minister Transportu swoje i Parlamentu
wysilki powinien skierowac na inne tory. Po hipotetycznym wprowadzeniu
przedmiotowego obowiazku swiecenia szanowny Minister raczy wymyslic
inny, rownie palacy problem, ktory pochlonie narod w dyskusjach na
nastepny rok.

Tak wiec, pomimo iz sam bardzo czesto wlaczam swiatla wtedy, gdy nie
musze, poniewaz jestem przekonany o slusznosci takiego postepowania,

ile w ogole) znikomy efekt, gdy jezdzimy po fatalnych, slabo
oznakowanych drogach, kazdy kieruje sie wlasnym kodeksem, a lekarstwem
na pojawiajace sie problemy sa coraz to nowe zakazy i ograniczenia.

Przepraszam za tak dlugi tekst (to do tych, ktorzy doczytali :-))

Pozdrawiam,
Artur.


  50 km/h w miescie i swiatla przez caly rok?

Moim zdaniem podnoszenie argumentu o ochronie srodowiska akurat przy
okazji wlaczania swiatel jest delikatnie mowiac przesada. Moze to
trafic
jedynie do tych, ktorzy czuli sa na dziennikarska histerie. Takie tez

przez kompletnego laika, wspominanym na grupie wielokrotnie.



Przypomina się jazgot przeciwników wyposażania samochodów w gaśnice, że
jakoby spowoduje to wzrost zużycia paliwa (zwiększona masa pojazdu) czy
też w razie wypadku przesuwająca się gaśnica, uderzając w coś
eksploduje niczym bomba. Tak, tak były takie argumenty. Lata minęły,
gaśnice są, nic się nie dzieje, ani nie stanowią zagrożenia, ani nie
pomogą w razie potrzeby ale nie są zbyt drogie więc każdemu to wisi.

Patrzac na kraje stojace na wyzszym stopniu rozwoju na pewno mozna
stwierdzic, iz jest wiele znacznie bardziej spektakularnych problemow,
ktore wplywaja na nasze codzienne bezpieczenstwo. Chocby egzekwowanie
juz istniejacego prawa, budowa normalnej sieci drog, czy wiele innych.
Tak wiec wydaje mi sie, ze na obecnym etapie dyskusja nad
wprowadzeniem
lub nie jakiegos przepisu o swieceniu swiatlami jest tematem
zastepczym,
jakimi przed laty byla w innych dziedzinach aborcja, czy konkordat.
Nie dajmy sie wiec zwariowac, Minister Transportu swoje i Parlamentu
wysilki powinien skierowac na inne tory. Po hipotetycznym wprowadzeniu
przedmiotowego obowiazku swiecenia szanowny Minister raczy wymyslic
inny, rownie palacy problem, ktory pochlonie narod w dyskusjach na
nastepny rok.



To może sami coś wymyślimy? Ja proponuję obowiązkowe wyposażanie
samochodu w zapasową wycieraczkę, jak wiadomo wycieraczki stanowią
wyposażenie bezpośrednio wpływające na bezpieczeństwo jazdy.
Kontynuowanie jazdy z wycieraczką, która słabo zbiera wodę powoduje
wzrost wypadków o 15%. Dodatkowo nakazał bym jazdę z działającymi
wycieraczkami non stop w okresie od września do października, gdyż
wtedy sporo pada i będzie lepiej widać ;-)
P.S. To oczywiście żart (w naszym kraju nigdy nic nie wiadomo i mogę
się założyć, że jakby jakiś minister wyskoczył z takim pomysłem,
znaleźli by się gorący zwolennicy takiego rozwiązania, producenci szyb
i wycieraczek (?) a przeciwnicy głównie akcentowali by wzrost zużycia
paliwa, przez pracujący silniczek wycieraczki ;-) )

pozdrawiam
+--------------------------------------+
|           Rafał Czader           |

| http://republika.pl/wichniak |
|      (strona nieaktualna)      |
+--------------------------------------+


  Kiedy urzędnicy zaczną płacić za swoje błedy czy złośliwość?
W grudniu sąd po raz trzeci orzekł w sprawie pana Szpakiewicza, byłego kierownika Wydz. Gosp. Kom. i Ochrony Srodowiska. Ostatnimi czasy ww. pan był chyba zastępcą pani kierownik tego wydziału.
W wyniku politycznych rozgrywek został zwolniony dyscyplinarnie pod byle pretekstem na początku ub. roku. Przełożona doskonale zdawała sobie sprawę, że jego usunięcie będzie niezgodne z prawem. Poszkodowany złożył oczywiście skargę i oddano sprawę do sądu. Panią kierownik rozgrzeszyć łatwo, kobieta z nadania politycznego o wątpliwej znajomości prawa, zresztą nie tylko prawa. Ale co z radcą prawnym Urzędu Miasta? Dlaczego nie powstrzymał przed tym posunięciem, oraz dwoma odwołaniami, skoro nawet student pierwszego roku prawa mógł przewidzieć, że ta sprawa jest przegrana dla UM.
Dlaczego tak zależało Hildebrandtowi i jego zastępcom, żeby pracownika usunąć ze stanowiska? Było potrzebne dla kogoś innego? Komuś trzeba było się odwdzięczyć?
Pan Szpakiewicz oczywiście wygrał swoją sprawę. Otrzymał zaległe wynagrodzenie, wyrównanie z ubezpieczeniem oraz żądane odszkodowanie.
A na koniec Suwara zaprosił go na kawę, przeprosił za zamieszanie i zaproponował porozumienie. Poszkodowany nie musiał nawet z obiegówką chodzić, nie mówiąc już o 3 miesięcznym wypowiedzeniu. Wszystko załatwiono od ręki.
Marzy mi się, że kiedyś doczekam przepisu, który nakaże złośliwemu, skorumpowanemu, lub niekompetentnemu urzędnikowi z własnej kieszeni wyciągnąć kwotę, na którą urząd jest stratny za jego decyzję. Marzy mi się też dzień w którym mieszkańcom Wejherowa otworzą się oczy i podziękują raz na zawsze ludziom takim jak pan H., pan T. pan K czy pan S.
Jako że rok 2009 się dopiero zaczyna mogę sobie takie życzenie złożyć. Wam również.

  Referat na temat ochrona środowiska przed odpadami (równierz przepisy prawne)
Proszę o podsunięcie pomysłu i\lub materiałów z których mógłbym skorzystać, gdyż nic mi do głowy nie przychodzi.

  Przestrzeń publiczna
Ależ ja nic nie mam przeciw firemkom Lucy's Integration, są chętni na usługi to alleluja i do przodu. Natomiast wynajmowanie i zamykanie dla postronnych knajpy czy schroniska ma się nijak do zamykania atrakcyjnej krajobrazowo dolinki. Konkretnie to ma się jak kopanie na działce grządki do budowy na niej naftowego szybu.
Samorządność nie ma tu nic do rzeczy.



Wydobywanie kopalin jest obwarowane bardzo szczegółowymi przepisami.

Mało tego - drzewa na swojej prywatnej działce nie zetniesz bez stosownego zezwolenia z gminy.
Ale możesz ją (bo uzyskaniu stosownego zezwolenia na budowę płotu) otoczyć płotem i wara innym od Twojego prywatnego terenu.

Obawiam się, że że z punktu widzenia prawa zamykanie prywatnych terenów (np. skałek) przed ich postronnymi użytkownikami jest całkowicie zgodne z prawem (chociaż niezgodne z tzw. "dobrym obyczajem") i nic się tu nie da zrobić.

Gmina jeśli jest właścicielem gruntu też może z nim zrobić co chce - albo przeznaczyć na park miejski i udostępnić wszystkim chętnym albo wydzierżawić osobie prywatnej aby ona tam sobie postawiła stragan.

Mi się to też nie podoba, wolę "bezpańskie" górskie lasy (tak na prawdę są przeważnie państwowe, lub np. na Słowacji należą do wspólnot leśnych).

Ale już kiedy w latach 80 jeździłam na tzw. "dziki zachód" mocno mnie wtedy zaskoczyło, ze tam każdy kawałek gruntu jest prywatny i nie wolno przez niego przechodzić a co dopiero rozbijać namiot.
Była nawet jakaś afera związana z "dzikim" polskim obozowiskiem w Le Praz, które okazało się być zrobione na prywatnym gruncie.

U nas teraz zaczyna to być również coraz bardziej widoczne - co jest moje to jest moje - i innym wara od tego.

Ja się nie dziwię, że ktoś - w tym również gmina posiadając kawałek nieużytków chce mieć jakąś korzyć również z tych nieużytków, więc je wydzierżawia.

Jedynym jak myślę sposobem na utrzymanie ogólnego dostępu do miejsc szczególnie ładnych i cennych jest uzyskanie ich specjalnego statusu - pomników przyrody, rezerwatów. Ale to już chyba Grzegorz musiałby sie wypowiedzieć - czy jeśli jakiś kamol posiada status pomnika przyrody a jednocześnie znajduje się na gruncie prywatnym, czy jego właściciel jest zobligowany do publicznego udostępnienia tego kamola ?

Jak nie Grzegorz - to może jutro zapytam u siebie w robocie w Wydz. Ochrony Środowiska.

B.

  Rusza akcja wolne przewodnictwo
Fora dyskusyjne służą m.in. do ukazywania zjawisk patologicznych. W tym wątku obnażam arogancję środowiska przewodnickiego i niekompetencję naszych władz, która jest po prostu porażająca. Oto próbka przepisów, ukazująca paranoiczny paternalizm naszych urzędników ministerialnych.

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI z dnia 17 stycznia 2006 r. w sprawie przewodników turystycznych i pilotów wycieczek
§ 11. Uprawnienia przewodników miejskich obejmują także oprowadzanie po obiektach i obszarach znajdujących się w strefie podmiejskiej, jeżeli te obiekty i obszary są związane z historią, kulturą lub gospodarką miasta oraz objęte są programem szkolenia przewodników miejskich.
(...) § 12. Organizator turystyki jest obowiązany w obsłudze grupy turystów do zapewnienia udziału: (...)
3) przewodnika terenowego lub przewodnika miejskiego w przypadkach, o których mowa w § 11, w parkach narodowych, krajobrazowych i rezerwatach udostępnianych do ruchu turystycznego, jeżeli program imprezy obejmuje zwiedzanie tych miejsc, w muzeach i obiektach zabytkowych, w których nie oprowadza uprawniony pracownik etatowy, a także na obszarach, na których obowiązują przepisy porządkowe prawa miejscowego w zakresie ochrony zdrowia lub życia.

źródło: http://isip.sejm.gov.pl/s...e=D20060104.pdf

W praktyce całkowicie niewykonalne. Kto będzie decydował i sprawdzał po urzędach, które to obiekty i obszary są prawnie uznane za związane z historią, kulturą lub gospodarką miasta oraz które z nich objęte są programem szkolenia przewodników miejskich? Ten stek nonsensów, jakim jest rzeczone ROZPORZĄDZENIE, mogła podsunąć ministrowi do podpisu tylko jakaś grupa nawiedzonych i zakompleksionych dziadów, chorych na punkcie własnej ważności i cierpiących na jakąś paranoję czy podobną chorobę.

Dla jasności dodam, że to samo ROZPORZĄDZENIE nakłada na organizatorów turystyki w obsłudze grupy turystów na obszarach górskich, a takimi wg tegoż ROZPORZĄDZENIA są m.in. płaskie obszary Przedgórza Sudeckiego, obowiązek zapewnienia przewodnika górskiego - sudeckiego. Czy ci ludzie, którzy takie nonsensy prawne, daleko wykraczające poza granice śmieszności powymyślali, są normalni?

  Czy niedźwiedzie w Tatrach są groźne ?
Prokurator postawił turystom zarzut "spowodowania zniszczenia w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach".



Sformułowanie takiego akurat zarzutu dowodzi absolutnej niedoskonałości prawa dotyczącego zachowań ludzkich wobec zwierząt, szczególnie chronionych. W jednym z materiałów medialnych rozwodzono się się, że w Tatrach jest zaledwie 60 niedźwiedzi a zatem strata ta to 1/60 czyli bardzo wielka. Z takiego rozumowania można wysnuć wniosek, z identyczne zdarzenie przy stanie posiadania np. 6000 niedźwiedzi byłoby nic nie znaczącym incyndencikiem niewartym nawet wzmianki prasowej a natomiast przy np. stanie 6 niedźwiedzi byłaby zbrodnią, o której dyskutowałby cały świat.
Tak na marginesie - warto sobie uświadomić, że takie zwierzęta jak jelenie, sarny, dziki, daniele i inne na terenie TPN lub innego parku narodowego czy rezerwatu są objęte ochroną i zabijać ich nie wolno natomiast bardzo często tuż obok, czasami tylko przez drogę jest zwykły, normalny las, czasami na oko zupełnie taki sam pod względem "dzikości" i "naturalności" w którym przy zachowaniu obowiązujących w kraju przepisów łowieckich można sobie strzelać i zabijać do woli i nawet z tego tytułu zdobywać uznanie w pewnych środowiskach. A zatem czym to zdarzenie? Bestialstwem? Nielegalnym unicestwieniem "masy mięsnej"? A może jednak "puszczeniem nerwów" ze strachu jak to twierdzi - z dużym prawdopodobieństwem słuszności - Chief. Ja w każdym razie w celowe przywabianie zwierzęcia aby pogłaskać po główce i zrobić sobie zdjęcie nie wierzę - to ani nie kot ani piesek mniej więcej do wielkości foxterriera - bo z takimi tak bywa.
Nie zazdroszczę sędziemu, któremu przypadnie poprowadzić tą sprawę.

  Pomorscy naukowcy będą szukać morświnów, by je ocalić
Ludzie, zacznijcie wreszcie korzystać z obowiązującego prawa, piszcie do ministra RiRW z żądaniem podania wyników 4 kutrów powołując się na obowiązujące przepisy!

Dziennik Ustaw z 2008 r. Nr 25 poz. 150 z późn.zm.
USTAWA
z dnia 27 kwietnia 2001 r.
Prawo ochrony środowiska

(...)

Dział IV
Informacje o środowisku

Rozdział 1
Dostęp do informacji

Art. 19. 1. Organy administracji są obowiązane udostępniać każdemu informacje o środowisku i jego ochronie znajdujące się w ich posiadaniu lub które są dla nich przeznaczone.
2. Udostępnieniu, o którym mowa w ust. 1, podlegają:
(...)
23) wyniki prac badawczych i studialnych z zakresu ochrony środowiska;

Jakby ktoś miał wątpliwości, czy może to się odnosić do "programu 4 kutrów", to niech wróci na początek Ustawy:

Art. 3. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
(...)
13) ochronie środowiska - rozumie się przez to podjęcie lub zaniechanie działań, umożliwiające zachowanie lub przywracanie równowagi przyrodniczej; ochrona ta polega w szczególności na:
a) racjonalnym kształtowaniu środowiska i gospodarowaniu zasobami środowiska zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju,
b) przeciwdziałaniu zanieczyszczeniom,
c) przywracaniu elementów przyrodniczych do stanu właściwego;

Da się tu podpasować dorsza? Oczywiście - gospodarowanie zasobami środowiska!

A teraz tu:

Art. 21. 1. Organ administracji jest obowiązany udostępnić informację bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu miesiąca od dnia otrzymania wniosku, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. Termin, o którym mowa w ust. 1, może zostać przedłużony do 2 miesięcy ze względu na stopień skomplikowania sprawy; w tym przypadku przepisy art. 36 Kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się odpowiednio.
3. Dokumenty, o których dane zamieszczane są w publicznie dostępnych wykazach, udostępnia się w dniu złożenia wniosku o udostępnienie informacji.
4. W przypadku odmowy udostępnienia informacji ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio.

Samo nie przyjdzie, trzeba się ruszyć!!!

  sposob rejestracji jachtu motorowego??
jako straznik wedkarski polecam CI ten link.mandaty!!! a szczególnie punkty 4,6,10 w tabeli ...
cennik może byc rózny w róznych okręgach a do tego moga zostać nałożone inne sankcje karne

punkt 10 mówi o tzw braku rejestru - ale rozumiemy przez to zarówno brak numerów rejestracyjnych ( srodki pływajacy z wypozyczalni -kajaki, rowery wodne , łodzie, jachy)
jak i dokumentu uwierzytelniajacego nadanie owych numerów na posiadany przez Ciebie i zarejestrowany srodek pływajacy .

przepis prawny wygląda tak -ustawa z dnia 18 kwietnia 1985 r.o rybactwie śródlądowym:
Art. 20.2. Sprzęt pływający służący do połowu ryb podlega obowiązkowi oznakowania i rejestracji.
Art. 27. 1. Kto:
3)narusza przepisy ....art. 20 ust. 1 i 2
- podlega karze grzywny.

Odnośnie rejestracji : dokonasz tego w starostwie powiatowym - najczęsciej przy wydziale komunikacji jest okienko lub któś co się zajmuje tym >"wydział ochrony srodowiska" "Gospodarka wodna " albo inne rolne ......... tam cie pokierują bo inwencja "biórw" w wymyslaniu sobie nazw lub kamuflowaniu działalności jest nieograniczona !
na miejscy wypełnisz wniosek o rejestrację sprzętu do amatorskiego połowu ryb,
- wykupienie znaczki bądź dokonasz opłaty -bo znaczki skarbowe maja być zlikwidowane (nie pamiętam kwoty znaczków - całość, łącznie z wydaniem karty rejestracyjnej chyba kosztowała mnie 20-30złotych polskich )
-odbierasz kartę rejestracyjną......

a teraz - jestes zobowiązany do:
naniesienia w sposób widoczny i trwały na obie burty srodka pływajacego nadanego numeru przy czym wysokośc cyfr winna wynoscic 10cm a grubość cyfry 1cm(znaczy nie cała cyfra ma mieć 1 cm ale napisana np pisakiem albo pedzlem o takiej szerokosci )

pamietaj że jesteś zobowiązany do informowania starostwa o zbyciu ,kradziezy utracie zarejestrowanego srodka pływajacego oraz o kazdej zmainie adresu zamieszkania ..

teraz najlepsze - nie daj się zbyc tekstem typu skoro łodka juz zarejestrowana jako jacht to moze pan łowic..........
bo się niewytłumaczysz ani policji wodnej ,a ni ssr czy psr . z drugiej stronyczy nie żal takiej jednostki na łowienie ryb? duże zanużenie ma tez minusy - to znaczna masa przemieszcajac sie w wodzie powoduje miejscowe zmiany cisnienia a to nie jest bez wpływu na ryby ..
z nastawienia i pasji łowie sumy ..gdytak wielkie cielsko sunie w wodzie drobnica -np ukleja ucieka w popłochu wyskakujac nawet ponad wodę. pomyśl czy bedziesz wystarczajacodługo cumował by wszystko w wodzie się uspokoiło

  Więzienie za nagranie płyty
Proponuje lekture tego:
"Minister kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski wycofał z projektu nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych zmiany przepisów dotyczące ochrony technicznych zabezpieczeń uniemożliwiających kopiowanie utworu przez użytkownika.

W komunikacieministerstwo informuje, że w związku ze zgłaszanymi uwagami minister Ujazdowski, przed posiedzeniem Komitetu Rady Europejskiej Rady Ministrów 2 czerwca 2006 roku, wycofał z projektu nowelizacji zmianę art. 118.

Jak poinformowano w komunikacie, zmiany przepisów zostaną poddane dalszej publicznej dyskusji, po zakończeniu której przedstawiony zostanie kolejny projekt nowelizacji. Minister zdecydował również o zasięgnięciu dodatkowych opinii ze strony przedstawicieli środowisk naukowych - głosi komunikat.

Komunikat odnosi się do piątkowej publikacji "Życia Warszawy". W artykule "Każdy, kto ma komputer, może być przestępcą" zauważono, że art. 118 w nowym brzmieniu pozostawia dużą swobodę interpretacji. "Według niego każdy, kto wytwarza urządzenia lub programy komputerowe przeznaczone do obchodzenia zabezpieczeń przed odtwarzaniem lub kopiowaniem przedmiotów objętych ochroną prawa autorskiego, podlega karze do trzech lat ograniczenia lub pozbawienia wolności" - napisano w "ŻW".

Zagrożony nowym projektem artykułu jest też konsument, który za posiadanie takich programów czy urządzeń może pójść do więzienia na rok - wnioskuje "ŻW".

Praktycznie oznacza to, że złamać nowe prawo mógłby każdy, kto posiada komputer z nagrywarką płyt. Programy do łamania zabezpieczeń można pobrać za darmo z internetu."

Zródło

  Rezerwat, dęby, opiętek - czyli o tym jak chronić przyrodę!
Wycinka dębów: czarne chmury nad leśnikami
Jakub Medek

Zarówno powołany przez ministra środowiska ekspert, jak i Państwowa Rada Ochrony Przyrody nie zostawili suchej nitki na decyzji konserwatora środowiska, zezwalającej na kwietniową wycinkę prawie 200 dębów w rezerwacie Starodrzew Szyndzielski.

- Wycinka była bezzasadna, pogorszyła walory przyrodnicze rezerwatu. Aby chociaż trochę odwrócić jej skutki, wywiezione z lasu drewno należałoby przywieźć tam z powrotem - napisał na temat "zabiegów ochronnych" w rezerwacie Starodrzew Szyndzielski dr Krzysztof Bucholtz, wysłany tam na inspekcję przez ministra środowiska. Podczas majowej wizji lokalnej wykrył, że znacząca część zbadanych wyciętych drzew w ogóle nie była zasiedlona przez chrząszcza opiętka. To właśnie walką z tym owadem leśnicy uzasadniali wycinkę. Ich zdaniem usunięcie zasiedlonych przez niego drzew było jedyną metodą ocalenia reszty dębów. Ówczesny wojewódzki konserwator przyrody przychylił się do ich zdania. Od jego decyzji ekolodzy odwołali się do ministra środowiska. Zanim ten zareagował, dęby zostały wycięte. Teraz minister bada, czy zasadnie.

Opinia dr. Bucholtza trafiła na biurko ministra kilka dni temu. Dzisiaj trafi na nie opinia Państwowej Rady Przyrody. Równie miażdżąca.

- Co do kwestii merytorycznych, czyli sporu o to, czy wycinkami można było walczyć skutecznie z opiętkiem, to nasze zdanie nie jest jednoznaczne. Teoretycznie bowiem, przy specyficznym rozumieniu sytuacji i celów ochrony, podejmujący decyzję mogli uznać, że usuwanie dębów pomoże. Natomiast w kwestiach prawnych i proceduralnych to pasmo naruszeń obowiązujących przepisów - streszcza wnioski Państwowej Rady Ochrony Przyrody jej wiceprzewodniczący Paweł Pawlaczyk.

I wymienia: wojewoda konsekwentnie, przez kilka lat godząc się na wycinki w rezerwacie, działał wbrew uchwalonemu przez siebie planowi ochrony rezerwatu, który wycinek jako działań ochronnych nie przewidywał. Leśnicy zaś, wycinając dęby porośnięte chronionymi porostami brodaczkami, łamali przepisy konsekwentnie i świadomie, bo tego robić nie wolno. Kolejnym naruszeniem, tym razem unijnych dyrektyw siedliskowych, było prowadzenie wyrębu na terenie, na którym występuje ściśle chroniony chrząszcz zgniotek cynobrowy, wykryty na wyciętych dębach. Sami leśnicy zgłaszali rok wcześniej, że żyje on w tym regionie.

Ostateczną decyzję co do zasadności kwietniowej wycinki, podpierając się otrzymanymi opiniami, minister podejmie najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.



źródło: Gazeta Wyborcza Białystok
http://miasta.gazeta.pl/b..._lesnikami.html

  Zostań TW Zielonym
Proponuję nie osądzać dnia przed zachodem słońca. Proponuję też w dalszym ciągu nie wierzyć do końca przekazom medialnym. Według mojej szczątkowej wiedzy (która zwykkle okazuje się wiedzą zgodną ze stanem faktycznym) - podczsas dzisiejszej rozmowy z Grekiem z Cypru, komisarzem Dimas'em, to nie Pan Mintster przekonywał UE do rozwiązania, przewidującego przejście Via Baltica przez Dolinę Rosopudy (nota bene w jej najbardziej racjonalnym przejściu), lecz Pan Komisarz starał się przekonać Pana Minstra, by nie upierał sie "przy swoim". Warto wiedzieć, że Trybunał Sprawiedliwości jest uprawniony do badania zgodności postępowania państwa członkowskiego z przepisami prawa. Trybynał nie jest uprawniony do badania sprawy z merytorycznego punktu widzenia. Jeżeli chodzi o merytoryczny aspekt sporu - to warto wiedzieć, że wiele autorytetów naukowych, wypowiadających się w przeszłości za tym wariantem Via Baltika, który ma być realizowany (prof. Sokołowski, prof. Gromadzki. Prof (sic !) Jędrzejewski, Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, Instytut Ochrony Środowiska. Warto też wiedzieć, że obecna trasa Via Balitic'y jest pokłosiem wcześniejszego stanowiska ministrów do spraw transportu UE. Warto ponadto wiedzieć, że trasą przez Dolnę zajmował się juć w przeszłosci NSA, odrzucając skargę tzw. ekologów. Jeżeli chodzi o prawny aspekt sporu - to warto wiedzieć, że Polska dochowała wszelkich prawnych procedur (łacznie z programem kompnscji przyrodzniczej), a zatem byłoby czymś porażającym, gdyby teraz Trybynał stwierdził, że zostało naruszone prawo, zwłaszcza że szczegółowa analiza prawna wskazuje, iż w tym konkretnym przypadku (tj. w przypadku projektu opracowanego de facto przed wytyczeniem sieci Natura 2000, a nawet przed zgłoszeniem przez ekologów tzw. listy cieni), Unii Europejskiej przysługuje jedynie uprawnienie do opiniowania zamierzeń państwa członkowskiego. Nie ulaga zatem wątpliwości. że cała "rozróba" w sprawie Doliny Rospudy - to szczegółowo opracowany (także przez Gazetę Wyoborczą) plan ostrej konfrentacji z obecnym establishmentem, ale także bardzo poważna próba bojowa, mająca na celu ukształtowanie przyszłych relacji : Polska jako państwo członkowskie biurokracja brukselska. Faktyczna ochrona przyrody jest w tej grze tylko bardzo dobrym pretekstem.

  Myśliwy dla sportu - kłusownik dla pieniędzy
ludvik, proponuję jechać rozdziałami, żeby było ładnie i składnie
Rozdział 1
Przepisy ogólne

Art. 1. Łowiectwo, jako element ochrony środowiska przyrodniczego, w rozumieniu ustawy oznacza ochronę zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej.

Art. 2. Zwierzęta łowne w stanie wolnym, jako dobro ogólnonarodowe, stanowią własność Skarbu Państwa.

Art. 3. Celem łowiectwa jest:
1) ochrona, zachowanie różnorodności i gospodarowanie populacjami zwierząt łownych,
2) ochrona i kształtowanie środowiska przyrodniczego na rzecz poprawy warunków bytowania zwierzyny,
3) uzyskiwanie możliwie wysokiej kondycji osobniczej i jakości trofeów oraz właściwej liczebności populacji poszczególnych gatunków zwierzyny przy zachowaniu równowagi środowiska przyrodniczego,
4) spełnianie potrzeb społecznych w zakresie uprawiania myślistwa, kultywowania tradycji oraz krzewienia etyki i kultury łowieckiej.



Drażniące mnie elementy wyboldowałem.

Art. 1 - uważam, że niewłaściwy jest model planowania odstrzału i regulacji struktury wiekowo płciowej np. u zwierzyny płowej. Za dużo jest samic w stosunku do samców, przez co zbyt dużo młodych rekrutuje sie co roku do populacji (problem szkód), struktura wieku jest odmłodzona. Dla porównania w populacjach sterowanych przez wilki (opieramy się na zasadach ekologii, naśladujemy przyrodę ) więcej jest samców bo trudniej jest je upolować. Śmiertelność w młodszych latach jest największa, więc struktura wiekowa jest odmienna od tej w populacjach sterowanych przez człowieka (nie mam w tej chwili źródła, ale to są oczywiste prawa ekologii, których nie trzeba w zasadzie ugruntowywać).
Wola PZŁ aby strzelać więcej młodych jest, ale niestety myśliwym nie chce się rzetelnie przeprowadzać corocznych liczeń (najczęściej oparte o obserwacje z ambony) i być może dlatego mamy zaniżona strukturę wiekową.

Art. 3 p3. Czy to nie jest tak, że populacje są przegęszczone w związku z czym mamy problem odszkodowań. Myśliwi maja w tym interes bo co roku rekrutuje się do populacji duża liczba młodych. Leśnicy i rolnicy na tym trącą bo mają szkody w uprawach.

Jeśli chodzi o kondycję osobniczą to nie wiem czy powinna być określana na podstawie trofeum. Są publikacje mówiące o tym, że parostki nie są dobrym wyznacznikiem kondycji sarny, bo rogacze mogą nakładać różne co roku. Do tego w jaki sposób można określić kondycję samic skoro one nie maja poroży Całą selekcję można o kant..., bo samice mają 50% wkładu w jakość potomstwa.

  Dolina Pacynki woła o ratunek
"Jedlnia Letnisko, Siczki, Antoniówka, dolina Pacynki, las między ulicami Bełżeckiego i Jarosza na północy Radomia to tereny objęte programem "Natura 2000". Oznacza, że z mocy prawa są chronione ze względu na występujące tutaj niektóre gatunki ptaków, jak: derkacz, lerka, gąsiorek, jarzębatka, bocian biały i czarny. Przepisy mówią, że nie może być tu prowadzona działalność, która mogłaby mieć szkodliwy wpływ na środowisko. Ograniczenia dotyczą m.in. wytwórni betonów, garbarni, tartaków czy stacji telefonii komórkowej. Planując nową inwestycje, trzeba sporządzić raport, w jaki sposób będzie ona oddziaływać na środowisko. Tyle teoria.

- W praktyce okazuje się, że przepisy, które mają chronić ginącą przyrodę, ochrony jej nie zapewniają. Ekologia przegrywa z prawem do prywatnej własności - mówi Jacek Słupek, ekolog. W 2002 r. złożył do wojewódzkiego konserwatora przyrody wniosek o ustanowienie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego "Pacyna", co pozwoliłoby chronić cenny teren doliny rzeki. Według ekologów jest on niszczony przez ludzi, którzy bezkrytycznie zabudowują brzegi, grodzą rzekę, regulują na własną rękę. Przykłady takiej działalności odkryli m.in. w Siczkach i Rajcu Poduchownym, w okolicy Mnicha - dopływu Pacynki. Tymczasem, gdyby obszar ten został objęty ochroną, obowiązywałby zakaz budowy do 100 m od naturalnych brzegów rzeki. Wniosek Słupka nie doczekał się rozpatrzenia.

Wydawało się, że sprawę rozwiąże program "Natura 2000". I znów życie pokazało, że przepisy są nieskuteczne. W ostatnich dniach ekolodzy odkryli, że w dolinie Pacynki w okolicy Antoniówki właściciel prywatnej działki wyciął drzewa, niszcząc łęg, i nawiózł tam ziemi, podnosząc poziom terenu o blisko pół metra. Co tam planuje - nie wiadomo. W urzędzie gminy w Jedlni Letnisko nie ma żadnych wniosków o wydanie warunków zabudowy dla tego miejsca.

- Każdy na prywatnej działce może sobie nawieźć ziemi. Trudno stwierdzić, czy właściciel złamał przepisy. Musielibyśmy udowodnić, że zniszczył gatunki chronione, a to jest praktycznie niemożliwe. Niestety, prawo jest ułomne - mówi Mieczysław Kurowski, dyrektor Kozienickiego Parku Krajobrazowego. Okazuje się, że jedyne przewinienie właściciela działki jest takie, że bez zgody leśników przejechał ciężkim sprzętem przez las. I choć zniszczył drogę, surowych konsekwencji nie poniesie.

- Zadeklarował, że drogę naprawi. Temat uważamy za zamknięty - mówi Jerzy Karaśkiewicz, nadleśniczy radomski..."
http://miasta.gazeta.pl/radom/1,48201,5001836.html

  Nowelizacja Ustawy o ochronie środowiska
Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska, zgodnie z którym mają być zlikwidowane powiatowe i gminne fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej - poinformowało we wtorek Centrum Informacyjne Rządu (CIR).

Zgodnie z projektem, od 1 stycznia 2010 r. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma działać jako państwowa osoba prawna, nadzorowana przez ministra środowiska. Wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej mają zaś funkcjonować jako samorządowe osoby prawne, nadzorowane przez zarządy województw.

Projektowane przepisy zakładają, że instytucje te przejmą wszystkie zadania obecnych funduszy celowych, a także ich nazwy, mienie oraz zawarte umowy, gwarancje i poręczenia. Jak podało CIR w komunikacie, zaproponowane zmiany wynikają z rozwiązań zawartych w projekcie ustawy o finansach publicznych.

Fundusze będą też prowadziły samodzielną gospodarkę finansową, której podstawą ma być roczny plan finansowy. Będą również mogły łatwiej korzystać z bezzwrotnej pomocy zagranicznej i realizować zobowiązania nałożone na Polskę przez Unię Europejską.

Projekt nowelizacji zakłada, że 1 stycznia 2010 r. zostaną zlikwidowane powiatowe i gminne fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej

W projekcie założono, że środki państwowej osoby prawnej i samorządowych osób prawnych będzie można przeznaczać na dofinansowanie zadań dotyczących ochrony środowiska i gospodarki wodnej, realizowanych przez jednostki budżetowe. Ze środków tych ma być utworzona rezerwa celowa w budżecie państwa, z której pieniądze będą przekazywane tym jednostkom na wykonanie zadań.

Projekt nowelizacji zakłada, że 1 stycznia 2010 r. zostaną zlikwidowane powiatowe i gminne fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Środki funduszy powiatowych przejmą starostowie, natomiast funduszy gminnych - wójtowie, burmistrzowie lub prezydenci miast. Przychody obecnych funduszy z tytułu opłat i kar stanowić będą dochody budżetów gmin i powiatów. Na tej samej zasadzie należności i zobowiązania funduszy staną się należnościami i zobowiązaniami powiatów lub gmin.

Źródło: PAP
http://biznes.gazetaprawn...srodowiska.html

  Obywatelskie Studio Ustaw
wg niektórych ekologów lasem mogłyby być krzaki nad strumykiem, byleby miały te 0,10 ha. To powierzchniowe określenie jest kretynizmem. Lasem wg mnie można nazwać takie coś co pozwala na samoutrzymanie się w perspektywie pełnego cyklu od wzejścia do zejścia (czyli tak jakieś 5 tyś. ha) i wcale nie musi być związane z gospodarką leśną. Wyobraźmy sobie taka teoretyczną sytuację:
1) Mam 0,10 ha "lasu", a w nim rośnie klon z granicznikiem. Ten klon musi mieć około 100 lat i ja mam za to płacić podatek leśny?, a pożytki z klonu mieć nie mogę to chronione cholerstwo zostało przez oszołoma znalezione i opisane, zgłoszone do konserwatora przyrody - kto więc winien zapłacić ten leśny podatek - może wówczas skarb państwa sam se powinien ten podatek płacić, skoro wymyślił tak kretyńskie przepisy w myśl których rekompensowanie utraconych korzyści jest wysoce problematyczne i skomplikowanym procesem.
2) Mam większy kawałek lasu - jakieś 25 ha i na moje nieszczęście zaplęgł się tam i kornik, i dzięcioł trójpalczasyty - takie badziewie z dyrektywy ptasiej, które musi mieć wyznaczoną wg tej dyrektywy strefę ochronną. Mój las wpierniczają korniki, dzięcioł jakiś czas egzystuje, gdy świerki stracą jakąkolwiek wartość techniczną a dla dzięcioła żerową i ten ostatni wyprowadzi się, ja zostaję z lasem, za który muszę w dlaszym ciągu płącić podatek podatek leśny - powiedzmy, że uda mi się wywalczyć 50% ulgę. Mało tego ponieważ mam więcej próchna, złomów i znaczne zagrożenie pożarowe zaczynają mnie ścigać za zły stan sanitarny lasu, zmuszać do podjęcia działań by zlikwidować zagrożenie pożarowe itd.
Może ktoś powiedzieć, że se wydumałem. Tak - ale właśnie takie wydumki powinny być brane poważnie, by nie tworzyć kretyńskiego prawa.
Jeśli zabieramy się za ustawę leśną, to niestety musimy zabrać się za wszystkie ustawy o środowisku i jego ochronie, a więc:
ustawa o ochronie przyrody,
ustawa o środowisku,
ustawa prawo wodne,
.....
po ustawy regulujące tworzenie planów zagospodarowania przestrzennego.

  Nowe rozporządzenie MŚ w sprawie mieszkań służbowych
DYREKTOR GENERALNY Warszawa, 27 kwietnia 2007 r.
LASÓW PAŃSTWOWYCH

GK – 1001 - 2/07
Panowie
Dyrektorzy
- Regionalnych Dyrekcji LP,
- Jednostek organizacyjnych LP
o zasięgu krajowym
(wszyscy)

W związku z podpisaniem przez Ministra Środowiska i ogłoszeniem w Dzienniku Ustaw Nr 58, poz. 398, rozporządzenia z dnia 14 marca 2007 r. w sprawie określenia stanowisk w Służbie Leśnej, na których zatrudnionym pracownikom przysługuje bezpłatne mieszkanie albo równoważnik pieniężny, oraz sposobu i trybu przyznawania i zwalniania tych mieszkań, a także ustalania i wypłaty równoważnika pieniężnego, zwracam uwagę Panów Dyrektorów na obowiązujący przepis § 21, ust. 4 Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe z 29 stycznia 1998 r., z późn. zmianami, odwołującego się do treści zarządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 14 marca 1995 r. w sprawie stanowisk Służby Leśnej, na których zatrudnionym pracownikom przysługuje bezpłatne mieszkanie, oraz szczegółowych zasad i trybu przyznawania i zwalniania tych mieszkań (M.P. nr 15, poz. 180).
Na podstawie tego przepisu pracownicy Służby Leśnej, uprawnieni do bezpłatnego mieszkania, na podstawie przepisów rozporządzenia z dnia 14 marca 2007 r., zachowują prawa, jakie wynikają z treści tego zarządzenia.
W związku z powyższym nie należy podejmować działań, wynikających z przepisów rozporządzenia Ministra Środowiska, o którym mowa na wstępie, a które stałyby w sprzeczności z przepisami cyt. wyż. zarządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 14 marca 1995 r.

Z poważaniem

Andrzej Matysiak

Dyrektor Generalny
Lasów Państwowych

Sprawdź z tym http://www.zwiazek.lesnik...s/2007/PUZP.htm

  Konsultacje społ. - Programu Budowy Dróg Krajowych 2008-2012
http://www.gddkia.gov.pl/...ea918b9d6cdf5e2

Konsultacje społeczne w sprawie opracowania Prognozy Oddziaływania na Środowisko dla Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012

6 sierpnia 2008 r. Minister Infrastruktury skierował do konsultacji społecznych projekt Prognozy Oddziaływania na Środowisko dla Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012

Ustawa Prawo ochrony środowiska nakłada na organy administracji publicznej obowiązek przeprowadzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla polityki i programów w tym między innymi w sektorze transportu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Prawa ochrony środowiska projekt Prognozy ma być poddany konsultacjom społecznym, które będą miały charakter otwarty.

W związku z powyższym uprzejmie prosimy o przekazywanie na formularzu Państwa stanowisk, uwag i sugestii dotyczących wpływu na środowisko Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012.

Uwagi i wnioski prosimy przesyłać w formie elektronicznej na adresy: prognoza_dla_drog@mi.gov.pl lub Prognoza_dla_drog@proeko.pl
lub papierowej na adresy:

Ministerstwo Infrastruktury
Departament Dróg i Autostrad
00-928 Warszawa
ul. Chałubińskiego 4/6

PROEKO CDM Sp. z o.o
00-349 Warszawa
ul. Tamka 16

Termin nadsyłania uwag do Prognozy upływa w dniu 1 września 2008 r.

Prognoza Oddziaływania na Środowisko dla "Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012"
Załącznik graficzny nr 1
Załącznik graficzny nr 2
Załącznik graficzny nr 3
Załącznik graficzny nr 4
Załącznik graficzny nr 5
Załączniki tekstowe
Załącznik tekstowy 1
Załącznik tekstowy 2.2
Streszczenie w języku niespecjalisytcznym
Formularz zgłoszeniowy

(linki na stronie GDDKiA) linki

  Fundusze strukturalne
To ja przytocze tutaj pewne zalozenia z tego dokumentu:

CELE POLITYKI TRANSPORTOWEJ

(...)

Aspekt społeczny, to głównie da enie do równoprawnosci w dostepie do srodków transportu
(w celu ułatwienia dostepu do miejsc pracy, szkół, usług oraz rekreacji i turystyki), da enie do
zmniejszenia zagro enia społeczenstwa wypadkami oraz do ograniczania ucia liwosci transportu
dla mieszkanców.

(...)

Aspekt przestrzenny to koordynacja zagospodarowania przestrzennego i systemu transportowego
w celu ograniczenia tempa wzrostu generowanego ruchu i pracy przewozowej oraz lokalizowania
obiektów transportowych w zgodzie z zasadami racjonalnego zagospodarowania terenu
i uwarunkowaniami ładu przestrzennego.

Aspekt ekologiczny to da enie do zachowania równowagi miedzy zaspokajaniem potrzeb
człowieka i troska o jego bezpieczenstwo, a zachowaniem walorów srodowiska oraz jego
nieodnawialnych zasobów z zabezpieczeniem interesów przyszłych pokolen.

Równowa enie powy szych czynników, realizowane w warunkach członkostwa w Unii Europejskiej,
musi byc podporzadkowane kluczowym w tym zakresie zasadom Unii:
• wolnego, równego i niedyskryminacyjnego rynku, zarówno po stronie uczestników rynku
przewozowego jak i podmiotów zarzadzajacych i eksploatujacych system transportowy,
• demokratycznego systemu podejmowania decyzji,
ochrony walorów srodowiska przyrodniczego, srodowiska człowieka i kulturowego.



i dalej:

Cel 6: Ograniczenie negatywnego wpływu transportu na srodowisko i warunki życia.



a w PROBLEMACH:

negatywny wpływ na stabilnosc decyzji planistycznych coraz czestszych protestów społecznych
przeciw nowym inwestycjom,

(to my :-))

oraz:

wystepowanie luk w instrumentach prawnych i nieuporzadkowane przepisy, np. brak spójnosci
miedzy ustawami dotyczacymi dróg publicznych i planowania przestrzennego,



czyli jak powiedzial w wywiadzie dla Naszego Dziennika dyr. R. Zakrzewski "I tu się robi cały galimatias. GDDKiA sobie, plany miejscowe sobie... ". Ja dodalabym polityka transportowa panstwa sobie, a GDDKiA nadal sobie. Ciekawe ile jeszcze...

  Z kraju
I jeszcze dokladka z dzisiejszego ZW:
http://www.zw.com.pl/apps...3&news_id=65042
Minister udaje, że nie ma problemu
Zdaniem ministra środowiska nie grozi nam utrata 6 mld dotacji z UE na drogi. Ale groźba jest bardzo realna.
Wczoraj napisaliśmy, że w związku ze zmianą prawa ochrony środowiska budowa sieci dróg z prawdziwego zdarzenia – autostrad i tras ekspresowych – lada dzień stanie w miejscu. Ponad 100 projektów, które mają już kosztowną dokumentację projektową, ale nie ma na nie tzw. decyzji lokalizacyjnych, czyli formalnie nie rozpoczęła się ich budowa, trzeba będzie bowiem rozpocząć od początku, marnując czas i pieniądze.
Minister środowiska Tomasz Podgajniak twierdzi tymczasem, że wszystkie rozpoczęte projekty drogowe będą prowadzone według starych przepisów, więc nie trzeba będzie ich rozpoczynać od nowa. – Tu nie ma żadnego problemu – przekonuje.
Problem jednak jest i to poważny. Jako rozpoczęte projekty można traktować te, które mają już decyzję lokalizacyjną. A ich jest niecałe 40. Reszta zaprojektowanych odcinków tras, czyli wspomniane ponad 100 nie podlega starym, lecz już nowym, bardziej rygorystycznym przepisom. A zatem trzeba je przygotować od początku.
– Minister środowiska nie zauważa problemu, bo jest autorem projektu nowelizacji ustawy zatrzymującej autostrady – wyjaśnia proszący o anonimowość wysoki urzędnik Ministerstwa Infrastruktury, przygotowującego inwestycje autostradowe w Polsce.
Szef sejmowej komisji infrastruktury Janusz Piechociński zapowiada, że namówi posłów do szybkiej nowelizacji poprawionej na niekorzyść kierowców ustawy o ochronie środowiska. Tak, by ponad 100 projektów realizować według starych przepisów i nie ryzykować utraty unijnych dotacji.
Data: 2005-06-16 MHAD

  Krótki film o zabijaniu
http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1772784.html
Krótki film o zabijaniu

Ewa Siedlecka 12-11-2003, ostatnia aktualizacja 12-11-2003 20:39

Wstrząsający dokument o uboju świń nakręcili obrońcy zwierząt. Żądają
ogólnopolskiej kontroli uboju w rzeźniach, zgłoszą sprawę do prokuratury

W lecie działacze Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt "Animals",
używając podstępu, weszli do kilku rzeźni i sfilmowali zabijanie świń.
Powstał pierwszy tego rodzaju film w Polsce. - To, co zostało
udokumentowane, to barbarzyństwo, jaskrawe naruszenie prawa. Zgłoszę sprawę
prokuraturze - zapowiada Katarzyna Piekarska (SLD), szefowa sejmowej
komisji sprawiedliwości. Piekarska chce pokazać kasetę w Sejmie

Co widać na filmie

Rzeźnia w Żelistrzewie k. Pucka. Pracownik trzyma głowę leżącej na ziemi
świni w kleszczach rażących prądem - to ogłuszanie. Zwierzę ma drgawki, co
widzą inne świnie. Ogłuszona świnia podwieszana jest za nogę na specjalnej
szynie. Pracownik wbija jej nóż w gardło. Krew płynie strumieniem, co też
obserwują pozostałe świnie, czekające na rzeź. Jedna z wiszących świń macha
przednimi nogami, jakby chciała zejść, inna głową, bo krew zalewa jej pysk.
Większość nadal ma drgawki. Na końcu linii jest oparzarka - duży pojemnik z
wrzątkiem. Wkłada się tam kolejne świnie. Jedna ze świń ładowana do
oparzarki rusza się. Kamera pokazuje dalszy ciąg linii ubojowej - oparzone
świnie goli się i podwieszone idą do wypatroszenia. Nagle słychać
przeraźliwy kwik - za plecami pracowników widać, jak wrzucona do oparzarki
świnia usiłuje się z niej wydostać. Wychyla poparzoną głowę, łomocze w
ściany. Pracownicy nie reagują.

Zakłady Mięsne Prime Food w Przechylewie (powiat Człuchów). Kolejka świń do
ogłuszania czeka w tunelu, z którego wchodzą pojedynczo do kojca, gdzie są
ogłuszane. Potem podwieszane i wykrwawiane. Także tu większość wiszących
zwierząt się rusza.

Powinny być nieżywe

Obrońcy zwierząt mówią, że mieli wiele sygnałów o częstych przypadkach
maltretowania zwierząt w rzeźniach. Do tej pory nie mieli jednak na to
dowodów, a inspekcja weterynaryjna raczej nie interesowała się sposobami
uboju.

- Najtrudniej było nam zachować spokój, gdy w Żelistrzewie świnia wrzucona
do wrzątku zaczęła przeraźliwie kwiczeć i kopać - mówi Paweł, działacz OTOZ
Animals, który uczestniczył w nagraniu. - Cała oparzarka "chodziła". Na
pracownikach nie robiło to wrażenia. Powiedzieli, że "tak się zdarza". Nie
reagował też obecny tam weterynarz.

Nie udało się nam skontaktować z tym weterynarzem. Rozmawialiśmy natomiast
ze Zbigniewem Ordyńskim, weterynarzem nadzorującym Zakłady Mięsne w
Przechylewie. - To bardzo nowoczesny zakład, nie mam do niego zastrzeżeń -
powiedział.

Przyznał, że nie kontroluje się, czy zwierzę przed wsadzeniem do oparzarki
jest martwe. - Ono musi być nieżywe, bo linia produkcyjna jest tak
zorganizowana, że od przebicia tętnicy do oparzenia mija 5-7 minut, a wtedy
zwierzę musi się całkowicie wykrwawić. To samo z ogłuszaniem - jeśli
zwierzę nie jest ogłuszone, pracownicy to widzą i dogłuszają.

W Głównym Inspektoracie Weterynarii nie zbiera się danych o kontroli
warunków uboju. - Tego nie wymaga rozporządzenie ministra rolnictwa -
tłumaczy Jan Śmiechowicz z GIW. - Lekarze weterynarii badają to, ale
wyrywkowo, jest ich za mało. Zresztą oni żyją w tym środowisku i jeśli są
zbyt drobiazgowi, mogą mieć ciężkie życie... Ale zapewniam, że dziś
przepisy są dużo ostrzejsze niż dawniej. - Może dobrze byłoby, żeby
dopuścić społeczną kontrolę? - spytaliśmy - Może. Niech ją sobie ekolodzy w
ustawie wywalczą.

Fragmenty filmu nakręconego przez OTOZ Animals pokazane zostaną 13
listopada o 22.15 w ogólnopolskim paśmie III programu TVP


  Nowe przepisy dla oczyszczalni przydomowych
Witam




Witajcie,

Przedstawiciel Nevexpolu twierdzi, ze zmienily sie przepisy i nie jest juz
potrzebne pozwolenie na budowe jezeli przepustowosc jest mniejsza niz 5m3
na
dobe ? Ponoc wystarczy wystapic z podaniem o zamiane szamba na



oczyszczalnie

i maja racje. Pozwole sobie tylko przypomniec co najwazniejsze
wymagania legislacyjne. Mysle, ze to Ci wystarczy.

Podstawę prawną możliwości stosowania oczyszczalni dają przepisy art. Nr 36,
39, 42 z dn. 18 lipca 2001 r. Prawo Wodne (Dz.U. Nr 115/01 poz. 1229 ).
Budowa przydomowej oczyszczalni ścieków, o przepustowości do 5m3/d, nie
wymaga pozwolenia na budowę (ustawa z dn. 7 lipca 1994 Prawo Budowlane
Dz.U.106/00 poz. 1126 art. 29 ustęp 1 pkt 1p.pkt d), natomiast wymaga
zgłoszenia właściwemu organowi -urząd gminy-( Prawo Budowlane art. 30 ustęp
1 pkt 1).
Na podstawie Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 20 listopada 2001r.
(Dz.U. 140/01 poz. 1585)w sprawie rodzajów instalacji, których eksploatacja
wymaga zgłoszenia, oczyszczalnie ścieków o przepustowości do 5m3 na dobę,
wykorzystywane na potrzeby gospodarstw domowych lub rolnych w ramach
zwykłego korzystania z wód nie wymagają pozwolenia wodnoprawnego na
wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi.
Efekty oczyszczania oczyszczalni ,,Nevexpol" odpowiadają wymogom określonym
w rozporządzeniu MOŚZNiL z dnia 5 listopada 1991 r. w sprawie klasyfikacji
wód oraz warunków jakim powinny odpowiadać ścieki wprowadzane do wód lub do
ziemi (Dz.U. Nr 116/91r. poz. 503 §8).
Osadnik gnilny zgodnie z RMGPiB z dnia 14 grudnia 1994r, w sprawie warunków
technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. Nr
15/99 r. poz.140 §37) może być usytuowany w bezpośrednim sąsiedztwie
budynku.
Przewody kominowe do wentylacji grawitacyjnej (odpowietrzenie instalacji
kanalizacyjnej, osadnika gnilnego), powinny być szczelne, o przekroju co
najmniej 11 cm i wyprowadzone ponad dach na wysokość zabezpieczającą przed
zakłóceniem ciągu, co najmniej 0,6 m powyżej krawędzi kalenicy dachu ( Dz.U.
Nr 15/99 r. poz.140 §140).
Odległość studni dostarczającej wodę do picia i na potrzeby gospodarcze od
najbliższego przewodu rozsączającego kanalizacji indywidualnej, jeżeli
odprowadzone są do niej ścieki oczyszczone biologicznie w stopniu określonym
w przepisach dotyczących ochrony wód - 30 m. Odległość osadnika gnilnego od
studni dostarczającej wodę do picia i na potrzeby gospodarcze - 15 m (Dz.U.
Nr 116/91r. poz. 503 §8; Dz.U. Nr 15/99 r. poz.140 §31).
Odległość oczyszczalni ścieków od. granicy działki sąsiedniej, drogi
(ulicy), lub ciągu pieszego - 2m (Dz.U. Nr 15/99 r. poz.140 §36).
Dla zapewnienia prawidłowego procesu oczyszczania ścieków, konieczne jest,
aby warstwa gruntu przepuszczalnego, była grubsza niż 1,5 m licząc od dolnej
krawędzi drenów do powierzchni zwierciadła wód gruntowych (Dz.U. Nr 116/91r.
poz. 503 §8).
Jeżeli ilość ścieków odprowadzanych do oczyszczalni ścieków nie przekracza
2m3 na dobę nie jest konieczna opinia Państwowego Inspektora Sanitarnego (
Dz.U. Nr 15/99 r. poz.140 §26).

Pozdrawiam
Marek Wagrodzki


  Pomiar powierzchni - czy ktoś ma normę
Stosowanie norm obecnie zależy od sytuacji jeżeli jakiś akt prawny wymusza
zastosowanie konkretnej normy to ona jest wówczas obligaroryjna w przeciwnym
razie można zastosować inną.
inaczej sytuacja może narzucić normę ale nie musi

Dorota

----- Original Message -----

Sent: Friday, March 05, 2004 9:37 PM
Subject: Re: Pomiar powierzchni - czy ktoś ma normę

|     Ja się powołuję na Uchwałę PKN nr 33/97-o z 28 października 1997r.
| A Ty na co?

Mam tak na szybko opinię prawnika odnośnie stosowania norm w Polsce. Oto
zeskanowany tekst
OPINIA W SPRAWIE OBOWIĄZKU STOSOWANIA NORM

Art. 19 ust. 2 ustawy z dnia 3 kwietnia 1993 roku o normalizacji (Dz. U.
Kr
55. poz. 251, z 1995 r. Nr 95, poz. 471 i z 1997 r. Nr 121. poz. 770)
wprowadził w życie zasadę stosowania dobrowolnego norm, o ile
rozporządzenia
właściwych ministrów lub ustawy nie wprowadzą innych zasad:

"Art. 19. 1. Stosowanie Polskich    Norm    jest    dobrowolne,  z
zastrzeżeniem ust 2 i 3.

2.            Ministrowie w sprawach należących do zakresu ich działania i
po uzyskaniu opinii lub  na  wniosek Komitetu  mogą,   w  drodze
rozporządzenia,   wprowadzić obowiązek stosowania Polskiej Normy, gdy
dotyczy ona w szczególności:

1)           ochrony życia, zdrowia, mienia, bezpieczeństwa pracy i
użytkowania,

2)           ochrony środowiska,

3)           v .' robów zamawianych przez organy państwowe.

3.      Stosowanie Polskich Norm jest również obowiązkowe, jeżeli normy te
zostaną
powoła te w ustawach.

4.      Obowiązek stosowania, o którym mowa w ust. 2 i 3, dotyczyć może
grupy norm.,
jednej normy lub jej części, a także pełnego lub ograniczonego zakresu jej
stosowania.

5.      W planach prac normalizacyjnych, o których mowa w art. 7 ust.  I
pkt
2,
wskazy^ im   są  projekty   Polskich   Norm  przewidywanych   do
obowiązkowego
stosowania."

Na pu stawie powyższego przepisu Minister Gospodarki Przestrzennej i
Budownictwa w dniu 24 czerwca 1994 roku wydał rozporządzenie w sprawie
wprowadzenia obowiązku stosowania niektórych Polskich Norm z zakresu
budownictwa, gospodarki przestrzennej i komunalnej oraz geodezji i
kartografii (Dz. U. Nr 84, poz. 387 i z 1995 r. Nr 45, poz. 235) na mocy
którego został wprowadzony nakaz stosowania w całości normy PN-70 B-02365
i
normy PN-69 B-02360. Normy te dotyczyły zasad obliczania kubatury budynków
oraz zasad obmiaru, podziału i określania powierzchni budynków.

W dniu 3 kwietnia 1999 roku weszło w życie rozporządzenie Ministra Spraw
Wewnętrznych i Administracji dotyczące wprowadzenia obowiązku stosowania
niektórych Polskich Norm (Dz. U. z 1999 r. Nr 22, poz. 209). Akt ten
uchylił
poprzednie rozporządzenie z 1994 roku i wprowadził nową normę nr PN-ISO
9836, która zastąpiła obydwie normy wyżej wymienione (PN-70 B-02365, PN-69
B-02360). Rozporządzenie zmieniło też dotychczasowe zasady stosowania
tychże
norm i obowiązek stosowania ograniczyło do punktu 5.2.2 normy ISO 9836,
który dotyczy jedynie "Kubatury brutto budynków lub części budynków
zamkniętych i przykrytych ze wszystkich stron.":

Reasumując, możemy stwierdzić, że od dnia 3 kwietnia 1999 roku nie ma
obowiązku stosowania jakiejś konkretnej normy do przeprowadzania obliczeń
powierzchni budynków. W związku z tym, stosowanie w chwili obecnej norm
uchylonych (PN-70 B-02365, PN-69 B-02360), w świetle aktualnego stanu
prawnego jest dopuszczalne.



--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie